Uncategorized

Stało się!

Po latach czytania w wannie, opracowanej techniki, utopiłam książkę w pianie :/

Nie zdążyłam jeszcze nawet wejść, a w wannie było mało wody. Położyłam tom na brzegu wanny i zahaczyłam ręcznikiem. Plum!

Na szczęście tylko trochę się zmoczyła.

Na nieszczęście, to książka mamy, a nie moja. Pewnie będzie się ze mnie śmiała, ale i tak głupio oddać zniszczoną. Rozważam kupienie nowej, ale wiem, że dostane za to większy opieprz od mamy, niż za wykąpanie książki.

Na razie się suszy, potem będzie prostowanie.

Nauczka dla mnie. Teraz będę jeszcze bardziej uważać. Bo na pewno nie przestanę czytać w czasie kąpieli. Co to, to nie!

 

A tak na przyszłość: http://www.jestempaniadomu.pl/index.php/2009/08/suszenie-mokrych-ksiazek/

Ja zrobiłam źle, bo suszyłam na słońcu przy oknie, a potem na kaloryferze.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s