Uncategorized

“Weźmisz czarno kurę…” Andrzej Pilipiuk

O tym, jak Jakub z Semenem jechali czarna opancerzona czajka, co to pali 40 litrów na 100 km.

„Zatrzymali się. Faktycznie, przy tej szybkości wyhamowanie nie było łatwe.

– Dzień dobry – zasalutował policjant. – Prawo jazdy, papiery wozu…

Semen łypnął rozpaczliwie na Jakuba. Ten spokojnie wyjął ze skrytki dowód rejestracyjny z 1949 roku i podał policjantowi.

– A prawo jazdy? – gliniarz rzucił podejrzliwie okiem w dokument.

Semen z westchnieniem wyjął z portfela prawo jazdy wydane jeszcze przed drugą wojną światową. Policjant wpatrywał się w papiery nieco zaskoczony.

– Samochód panów nie ma aktualnych badań technicznych – powiedział surowo.

– Ale panie władzo – zaprotestował kozak. – Myśmy go w ogóle nie używali od czasu ostatniej kontroli.

– A pan nie wie, że prawo jazdy trzeba było nostryfikować? – huknął.

– Kiedy ja przez ostanie sześćdziesiąt lat nie siedziałem za kierownicą…

Gliniarz gwizdnął przez zęby.

– No to będzie mandacik… A tak swoją drogą, to wasz samochód?

Obaj podróżnicy popatrzyli po siebie.

– Kradziony – wyjaśnił Jakub. – Ale to było tak dawno, że już się przedawniło.

Tymczasem drugi policjant otworzył bagażnik.

– Tu jest kościotrup – zameldował.

Cholera, zapomniałem wypakować kierowcę – pomyślał egzorcysta.

– To pański szkielet? – pierwszy policjant zwrócił się do Semena.

– Nie, ja mam tylko jeden, ten w środku – oświadczył z godnością staruszek, klepiąc się po piersi.

Policjant wyciągnął radiotelefon…”

 

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/48051/wezmisz-czarno-kure

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s