Biografia

„Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona.” Jerry Hopkins, Danny Sugerman

Już po kilkudziesięciu stronach zaczęłam żałować, ze zabrałam się za czytanie tej książki. Uwielbiam muzykę The Doors i kocham Jima Morrisona, ale nigdy tak naprawdę nie zgłębiałam się w to, jakim był człowiekiem. Dla mnie był, co prawda ćpunem, ale ćpunem, który pisał genialne teksty i robił świetną muzykę. Zmarł młodo, jak wielu innych muzyków, cóż, taki los uzależnionych. Nadal jednak miałam dla niego wiele szacunku z to co robił (mam na myśli muzykę, a nie ćpanie, of course ;)).

A tu nagle taki cios. Według autorów książki (później potwierdzone w wywiadach z rodziną i przyjaciółmi, kiedy zgłębiałam temat na youtubie), Jim był właściwie… psychopatą. Cóż, może nie powiedzieli tego wprost, ale to wynikało z opowieści. Jim, jako młody chłopak jawił się jako niezrównoważony psychicznie, okrutny, wykurzający gówniarz. Geniusz, tak, ale złośliwy jak diabli, bez szacunku do kogokolwiek, odrzucający jakiekolwiek autorytety, wszystkich mający za nic.

Właśnie wtedy, czytając pierwsze strony „Nikt nie wyjdzie stad żywy” stwierdziłam, że nie chciałabym mieć go za przyjaciela. Ani tym bardziej za wroga. Ba! Ja w ogóle nie chciałabym go poznać, bo szczerze nie znoszę tego typu ludzi. I dlatego żałowałam , że zaczęłam czytać tę książkę. Po prostu bałam się, że przez nią przestanie mi się podobać również muzyka The Doors.

Jim był arogancki, zlosliwy, okrutny nawet wobec najbliższych. Obsesyjnie interesowal się erotyka i wydalaniem. Zainteresowanie erotyka u nastolatka to calkiem normalna rzecz, ale w polaczniu z ekskrementami…?

Jednoczesnie był tez odważny, bezpośredni, stanowil nie lada wyzwanie dla otoczenia. Miał niesamowita charyzmę i przyciagal najbardziej inteligentnych uczniów, którzy slepo za nim podążali, a nawet naśladowali. Miał wysokie IQ, był wyróżniany w szkole za swietne wyniki przy minimalnym wysiłku. Czytal „trudne” lektury, interesowal się filozofia.

“Jim mógł nosić to samo ubranie całymi tygodniami, aż stawało się brudne i cuchnące. Kiedyś nawet jeden z nauczycieli, zaoferował mu pomoc finansową. Ale gdy dostał od matki pięć dolarów na nową koszulę, kupił ją za dwadzieścia pięć centów w sklepiku Armii Zbawienia, a resztę wydał na książki.”

 Image

 

 

Sama forma? Są momenty, kiedy czuje się niezgrabność pióra, tudzież tłumaczenia (nie potrafię ocenić). Ale czyta się dobrze, jak powieść. Nie ma natłoku informacji na temat dyskografii i tras koncertowych, z czym spotkałam się już kiedyś przy okazji innych biografii muzycznych.

Mimo tego, czego się o nim dowiedziałam, nadal szanuję, może już nie tak bardzo samego Morrisona, ale muzę, jaka tworzył z chłopakami. I nie ukrywam, że jest dla mnie również swoistą inspiracją (zarówno teksty jak i muzyka).

Słuchanie płyt The Doors przy czytaniu tej książki to nie lada przeżycie. Polecam wszystkim, żeby lepiej zrozumieć geniusz artysty. Po lekturze słucha mi się o wiele lepiej, gdyż poznałam glebie utworów. Mimo moich obaw na początku, muzyka The Doors nadal mnie porywa J

I jeszcze mały cytat:

A kiedy wszyscy myśleli, że Morrison już zupełnie się stoczył, napisali o nim w „Rock Magazine”: „Mówicie, że Morrison nie jest już sexy, że staje się stary i gruby. Tak, ale na tej płycie nie widać brzucha od piwa, słychać za to jądra. Piąty album Doors jest ich najmocniejszym i najlepszym jak dotąd dziełem.”

Linki, które warto odwiedzić:

Tu mnie zahipnotyzował: http://www.youtube.com/watch?v=PECk9A-07Pw

Last 24 h of life http://www.youtube.com/watch?v=LM41Vk1K32c

Wywiad z ojcem I siostra http://www.youtube.com/watch?v=Kz63-q8otYM

Wywiad z Dannym Sugermanem, autorem książki o Morrisonie http://www.youtube.com/watch?v=4Lr4VYsfA0U

Goodreads https://www.goodreads.com/book/show/691520.No_One_Here_Gets_Out_Alive?ac=1

Lubimyczytac http://lubimyczytac.pl/ksiazka/50905/nikt-nie-wyjdzie-stad-zywy-historia-jima-morrisona

Advertisements

2 thoughts on “„Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona.” Jerry Hopkins, Danny Sugerman

  1. Ale masakra! Cała moja młodość 😀 miałam totalną obsesję na punkcie Jima i muzyki Doorsów w gimnazjum i w liceum ❤ w sumie to jeszcze mi to zostało – w sensie uwielbienie do ich kawałków. Ale narobiłaś mi smaka – idę słuchać 😀

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s