Recenzje

„Trociny” Krzysztof Varga

Dwa miesiące temu, kiedy byłam w Gdańsku, tata “przedstawił” mi pana Vargę. A dokładniej: podczas krótkich przejażdżek samochodem słuchaliśmy fragmentów jego “Trocin”. Już po tych niewielkich fragmentach dało się zauważyć, że Varga jest świetnym obserwatorem i wprawnym piórem potrafi sparodiować życia codzienne zwykłego szarego człowieka. Zaraz oczywiście musiałam zdobyć tę książkę i sama dowiedzieć się, co więcej autor ma do powiedzenia.

Zaczyna się od opisu grypy żołądkowej. (Od razu skojarzyło mi się z “W księżycową jasna noc” W. Whartona. Tamtejszy opis biegunki, do którego autor wracał jeszcze, przez co najmniej 10 stron, skutecznie obrzydził mi powieść, którą szybko odłożyłam zniechęcona i raczej do niej nie wrócę). Ale to nie jest opis ze szczegółami, a tylko przedstawienie jak się wtedy człowiek czuje, oraz że jest to zwykły fragment naszego życia. Nic nadzwyczajnego, każdy kiedyś musi doświadczyć i każdy czuje się tak samo upokorzony.

To satyra na współczesność i traktat filozoficzny w jednym. Nie jest to spowiedź pana w średnim wieku, raczej zastanowienie się nad życiem. Z ostrą dozą humoru i sarkazmu. Miejscami jednak bardzo smutna.

 

“Telewizyjny i radiowe częstotliwości puchną od reklam lekarstw na prostatę niezbędnych mężczyznom w moim wieku, tak jak puchną od reklam środków na wzdęcia dla kobiet w moim wieku, słuchając czasem owych reklam, dochodzę do wniosku, że największym problemem ludzi, a wręcz całych społeczeństw, całej ludzkości, przynajmniej całej ludzkości w tym kraju, są problemy z prostatą, pęcherzem, z żołądkiem i jelitami, nie zaś problemy z historią, tożsamością, obłudą i głupotą. Reklam środków na te dolegliwości nie znajduje w telewizji ani w prasie, a byłoby to lekarstwo z pewności bardziej potrzebne niż pigułki na wzdęcia i biegunki, to sraczki i zatwardzenia maja przysłonić prawdziwe problemy ludzi, a więc narodu. ”

 

“…nabrałem do Amy Winehouse niejakiego szacunku za to, że wskrzesiła etos straceńczy, niewątpliwie to jej ważny wkład w kulturę współczesną, który wymaga od artystów, żeby byli zdrowi i żywi.”

 

Bohaterem jest Piotr, komiwojażer po 50-tce. Pracuje dla warszawskiej korporacji, takiej, jakich teraz wiele, w ramach, której często jeździ w delegacje do większych polskich miast. Piotr to wiecznie niezadowolony rozwodnik, cynik i miłośnik muzyki sakralnej. To jego oczami widzimy otaczającej nas rzeczywistości. A do najweselszych ona na pewno nie należy. To jakby bardzo długi monolog, którego wypowiedzi są cierpkie, odważne, czasem zabawne, ale najczęściej boleśnie prawdziwe. Oczywiście, nie ze wszystkim się zgadzam, Piotr, często nadinterpretuje pewne zagadnienia. Ale dobrze było spojrzeć na rzeczywistość z pewnego dystansu, jego oczami.

“Oni czują się w sieciowych kawiarniach bardziej profesjonalnie, nie chodzi nawet o to, że porcja kawy jest większa, w większym kubku, a zamiast zmęczonej kobiety z odrostami, która bez entuzjazmu przynosi filiżanki, do kontuaru woła ich szybka, młoda obsługą, tu chodzi o to, że klient czuje się tam bardziej profesjonalnie, każdy nieudacznik z papierowym kubkiem cafe latte, który udaje, że się spieszy, sprawia wrażenie bardziej profesjonalnego. Wszyscy ludzie, z którymi się spotykam, z przyjemnością umawiają się ze mną w takich miejscach, papierowy kubek z cafe latte awansuje ich z nikogo na nikogo plus, mają teżę, że zobaczy ich tam ktoś znajomy, kto będzie spotykał się w tym samym czasie z jakimś innym komiwojażerem, takim jak ja.”

 

Varga wytknął w “Trocinach” przywary polskiego społeczeństwa oraz jednostek. Na słodko-gorzko i trochę moralizatorsko. Nie upiększa, pokazuje świat taki jaki jest. Bo on chyba już jest tak groteskowy, że nie trzeba tu nic dodawać, tylko trzeba umieć to opisać. A Varga na pewno to potrafi. Wiele razy uśmiałam się czytając, ale też czasem zatrzymałam i zastanowiłam. Pytanie: “czy faktycznie jest tak źle?”, towarzyszyła mi przez całą lekturę i jeszcze długo po jej skończeniu.

 

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/130996/trociny

https://www.goodreads.com/book/show/15699267-trociny

Szczególnie polecam audiobooka czytanego przez Arkadiusza Jakubika. Fragment tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=3rbRXcHKKx0

 

 

 

 

 

Advertisements

2 thoughts on “„Trociny” Krzysztof Varga

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s