Stosiki

Łupy

To był bardzo krótki urlop, ale za to owocny. Wyjechałam w czwartek nad ranem, wróciłam w sobotę wieczorem.

A oto, co ze sobą przytargałam w rodzinnego miasta J

“Przygoda fryzjera damskiego” Eduardo Mendozy dostałam, jako spóźniony prezent urodzinowy od przyjaciela. Na tapetę pójdzie pierwszy. Zabiorę się za niego, jak tylko skończę powieści, które czytam obecnie. Niezrównoważony fryzjer? Brzmi obiecująco 😉

Pozostałe trzy książki zamówiłam przez fabryka.pl w promocji, o której informowałam was w zeszłym miesiącu, a odebrała je dla mnie mama (okazało się, że zamówienie można odebrać w księgarniach Świat Książki, co jest dość wygodne, bo nie trzeba płacić za przesyłkę. Uwierzycie, że za te trzy książki zapłaciłam CAŁE 23 złote? 😀

“Kambodżę” Martyny Wojciechowskiej już nawet skubnęłam w samolocie (gabaryty idealne do torebki ;)) To niewielka, bogato ilustrowana, książeczka, która jest na naszej liście na wrzesień, do przeczytania w PKK http://pingerowyklubksiazki.pinger.pl/m/20743218.

Luca Spagetti (piękne nazwisko! :D) pojawił się w słynnej “Jedz, módl się, kochaj” E.Gilbert, jego postać spodobała mi się bardziej niż sama książka oraz jej autorka, więc byłam ciekawa jego wersji(“Masz przyjaciela”).

A “Ulica świętego Wawrzyńca”? Bo Gałczyński mój ukochany 🙂  I oczywiście panią Siesicką też cenię za towarzystwo w nastoletnich czasach. Ale przede wszystkim ten Kostek…

Advertisements

3 thoughts on “Łupy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s