Recenzje

„Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn

Nie na darmo mówią, że od miłości niedaleko jest do nienawiści…

https://www.goodreads.com/book/show/19288043-gone-girl

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/138695/zaginiona-dziewczyna

 

 

 

 

 

 

Na początku był Nick i Amy. Niby zwyczajna para, oboje przystojni, zakochani… Pobierają się i wszystko wydaje się być w porządku, ale tylko pozornie. Mija pierwszy okres zakochania, działania chemii, zwykle wtedy przestaje być tak różowo.

Kiedy zachorowała mama Nicka, para postanowiła się przenieść do jego rodzinnego miasta, żeby pomoc bliźniaczej siostrze w opiece nad rodzicami. A właściwie to nie oni postanowili, to była głownie decyzja Nicka. Chyba właśnie wtedy zaczęli się od siebie oddalać.

O tym, jacy są dowiadujemy się z dwóch źródeł. Z pamiętnika Amy, od momentu poznania Nicka, oraz z relacji Nicka, od momentu zniknięcia Amy. Podczas czytania, miałam bardzo mieszane uczucia, co do każdej z postaci. Dlaczego Nick tak kłamie? Co się tak naprawdę dzieje? Ze strony na stronę układamy sobie nasz własny obraz wydarzeń i przyznam, że jawi się od dość przerażająco. Kto nabroił najbardziej? Gdzie leży wina?

Naprawdę trudno mi powiedzieć cokolwiek o fabule, nie zdradzając, co ciekawszych smaczków, więc sami musicie skosztować i delektować się tą misternie utkaną intryga.

 

Ale ode mnie jeszcze kilka słów i cytatów:

Nie należę do romantycznych osób, więc ta rozmowa o symbolu piątej rocznicy ślubu, choć wulgarna, strasznie mnie rozśmieszyła.

“- Drewno – podpowiedziałem. – Z drewna nie ma romantycznych prezentów.

(…)

– Już wiem – powiedziała Go. – Idź do domu, zerżnij ja jak należy, a potem chlaśnij ją penisem krzycząc: ‘masz tu swoje drewno, suko!'”

 

Nastroje jednak szybko się zmieniają. Oto jak Amy pisze w swoim pamiętniku o początkach związku z Nickiem:

“Pęcznieję z miłości! Jestem krzepka od zapału! Chorobliwie otyła z przywiązania! Szczęśliwy, krzątający się bąk małżeńskiego entuzjazmu. Aktywnie bzyczę wokół niego, dogadzając mu na wszystkie możliwe sposoby.”

Nick:

“Nastąpiła transformacja odwrotna do tej, która następuje w bajkach, gdy opada złe zaklęcie. W ciągu zaledwie kilku lat dawna Amy, łatwa w pożyciu, roześmiana dziewczyna, dosłownie zrzuca z siebie samą siebie, a z kupki skóry i osobowości leżącej na podłodze wynurzyła się ta nowa oschła, rozgoryczona Amy. Moja żona nie była już moją żoną, lecz zwojem drutu kolczastego, który rzuca mi wyzwanie, a ja nie nadawałem się do rozplątywania swoimi grubymi, zdrętwiałymi, nerwowymi palcami. Palcami wieśniaka. Niezdarnymi paluchami, niezdatnymi do skomplikowanego, niebezpiecznego zadania rozsupływania Amy.”

 

Autorka doskonale potrafiła rozgraniczyć te dwie osoby. Miałam wrażenie, że “rolę” każdej z postaci pisała inna osoba, co bardzo dobrze świadczy. Pisarz, musi być trochę jak dobry aktor, musi potrafić wczuć się w dana rolę bez reszty, żeby nie było widać, że to tylko kreacja, musi stać się daną postacią. To zadanie na granicy schizofrenii, szczególnie w przypadku podwójnej narracji, ale Gillian Flynn udało się to znakomicie.

 

Mimo tego, że historia jest tak niewiarygodna, mam wrażenie, że to się naprawdę stało, że jest możliwe. Że to nie fikcja. Intryga jest tak detalicznie uknuta, że nie pozostawia miejsca na pytania. Opracowane jest dokładnie każdy szczegół. Na pewno wiele wysiłku kosztowało uplecenie tak detalicznej siatki wydarzeń i choćby, dlatego należałoby przeczytać “Zaginiona dziewczynę”. Na pewno w kilku momentach was zaskoczy.

 

A ja teraz z niecierpliwością czekam na film.

https://www.youtube.com/watch?v=0VGD_jLyE9Y

 

 

 

 

 

Advertisements

11 thoughts on “„Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn

  1. świetna książka i dobrze, żę o cytatach przypomniałaś bo w Kindle’u miałem kilka zaznaczonych między innymi ten z penisem hehe uśmiałem się.. inne moje ulubione to:

    ‘To dobra dziewczyna (jak na cipę). ‘

    ‘Sen jest jak kot: przychodzi tylko wtedy, kiedy go ignorujesz. ‘

    ‘Od pierwszego ranka po przeprowadzce, kiedy pojawiła się na naszym progu z powitalną jajecznicą i wielką paczką papieru toaletowego (co nie wróżyło nic dobrego, jeśli chodzi o jajecznicę), ‘

    😀

    Like

    1. Hehe, tam sporo bylo takich kawalkow. Co kilka stron mialam ochote cos zapisac.
      Jajecznica i papier toaletowy – coz, sasiadka nie miala chyba zbyt dobrego zdania o swoich zdolnosciach kulinarnych. Grunt to samokrytyka 😉

      Like

      1. Ale Ben Affleck to wykapany Nick! Padłam, jak zorientowałam się, jak idealnie go dobrali 😀 Amy zresztą też doskonała – jest na co czekać. Podobno zakończenie lekko zmienili… Ciekawa jestem bardzo 😀

        Like

  2. Słuchałam swojego czasu. I początek mnie wymęczył i to do tego stopnia, że zastanawiałam się czy gdybym to czytała to nie rzuciłabym w kąt zanim doszłabym do tego, że ta powieść jest genialna. W dodatku z genialnym zakończeniem.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s