Uncategorized

Najczarniejszy strach… ma zaburzenia widzenia

Wczoraj, spełnił się jeden z moich największych, najstraszniejszych leków. Przez kilka godzin nie byłam w stanie czytać! Spuchnięte, łzawiące oko zaburzało widzenie, a przeszywający ból z prawej strony czaszki nie pozwalał nawet na moment skupienia. Mogłam tylko leżeć nieruchomo i modlić się, żeby nowe leki zaczęły jak najszybciej działać. (Udało mi się za to przesłuchać dwa rozdziały “Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka.)

Naprawdę nikomu nie życzę czegoś takiego.

Ale dziś już na szczęście czuję się lepiej, więc trzeba się zabrać do pracy. 3 książki czekają na recenzje, a inne… no przecież same się nie przeczytają 😉

Advertisements

4 thoughts on “Najczarniejszy strach… ma zaburzenia widzenia

    1. Koszmar! Moj najwiekszy lek. Na szczescie tylko przez kilka godzin. Dostalam sterydy i na razie jest w miare okej. Mam nadzieje, ze to juz nie wroci.
      Ksiazka czytana przez kogos innego nigdy nie zastapi tego co mozna doswiadczyc czytajac samemu, zdrowymi oczami.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s