Recenzje

„Przygoda fryzjera damskiego” Eduardo Mendoza

 

 

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/171601/przygoda-fryzjera-damskiego

 

https://www.goodreads.com/book/show/18047229-przygoda-fryzjera-damskiego

 

 

 

 

Ta książka, to bardzo trafiony prezent od przyjaciela. Zawiera w sobie moje ulubione elementy: przygodę, zagadkę kryminalną, humor i ciekawe postacie. Ach! No i jeszcze nie mogę zapomnieć o mojej ukochanej Barcelonie, w której wydarzenia mają miejsce. (Byłam w Barcelonie tylko raz, ale jestem w tym miastem zachwycona. A w powieści na chwilę pojawia się również pobliska miejscowość Mataró, w której mieszkałam przez tydzień z przyjaciółką, więc tym bardziej Mendoza mnie tym “zdobył” ;)).

Nasz tytułowy fryzjer to drobny rzezimieszek, odbywający w szpitalu psychiatrycznym karę za swe przewinienia. Za sprawą “redukcji miejsc” zostaje zwolniony z dnia na dzień, zupełnie nieprzygotowany na to, co przyniesie mu los na wolności. Udaje się do Barcelony, gdzie odnajduje siostrę i z pomocą jej męża rozpoczyna karierę w marnym dość salonie fryzjerskim. Przypadkiem wplątuje się aferę kryminalną i odkrywa w sobie zdolności detektywistyczne.

Wielkim plusem tego kryminału jest dowcip. Czasem totalnie absurdalny, wychodzący poza ustalone ramy, ale chyba właśnie to nadaje książce interesującego charakteru. Równie ciekawe są postacie, które przedstawia nam Mendoza. Przerysowane do granic możliwości, groteskowe, zabawne i irytujące karykatury ludzkie. Jak np. prezydent miasta, który w słynie ze idiotycznych przemów, a w swym słowotoku myli przeszłość z teraźniejszością.

Podobał mi się sposób konstruowania długaśnych zdań, mocno okraszonych nawiasami, (których ja sama często nadużywam). Nadawał stylu, ciekawego charakteru.

W tym wpisie celowo unikam używania imienia i nazwiska tytułowego. Autor tak skutecznie unikał w powieści jego miana, że naprawdę nie mam pojęcia jak nazywa się fryzjer. I chyba nie ja jedna, bo pomocy szukałam w recenzjach w sieci, ale tam też nikt go nie wymienia. Celowość, czy przypadek? Zwróćcie uwagę jeśli postanowicie przeczytać 😉

 

“Nie należę, do mężczyzn, którzy uważają, że miejsce kobiety jest w kuchni. W moim domu zawsze była w kuchni jakaś kobieta, a umieszczenie tam wszystkich pozostałych nie wydaje mi się konieczne.”

“Nie widziała pani w filmach dokumentalnych, jak dobierają się w pary ślimaki i inne przedpotopowe zwierzątka? Człowiek patrzy na nie i myśli: ja bym z taką tego nie zrobił. Ale one wyglądają na szczęśliwe.”

“Z racji urodzenia przynależę do czegoś, co zwykło się nazywać hołotą. Jesteśmy grupa liczna, dyskretną, o niezwykle silnym braku przekonań. Naszą pracą, milczącą i nieustanną, przyczyniamy się do stagnacji społecznej, wielkie historyczne zmiany prześlizgują się po nas, nie chcemy zajmować stanowisk, nie aspirujemy do uznania ani szacunku naszych przełożonych, ani nawet nam równych. Nie posiadamy cech dystynktywnych, jesteśmy ekspertami w sztuce rutyny i partactwa. I chociaż nie cofamy się przed podejmowaniem ryzyka i wysiłku, by zaspokoić nasze nędzne potrzeby i podążać za głosem naszych instynktów, jesteśmy całkiem odporni na pokusy ze strony szatana, świata i logiki. Podsumowując, chcemy, by zostawiono nas w spokoju.”

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s