Horror · Recenzje

„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum

OSTRZEGAM! Nie czytajcie tej książki!

To nie jest żadne wyzwanie, żebyście zrobili na przekór i zaraz zabrali się za czytanie. To dobra rada – nie czytajcie!

“Dziewczyna z sąsiedztwa” to najbardziej obrzydliwa książka, z jaką do tej pory się zetknęłam (i mam nadzieję, że nic gorszego nie doświadczę).

https://www.goodreads.com/book/show/179735.The_Girl_Next_Door

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/53532/dziewczyna-z-sasiedztwa

 

 

 

Zaczęło się dość niewinnie i to mnie chyba zgubiło, bo zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.

Dwunastoletni David opowiada o swym dzieciństwie na przedmieściach. Jedna ulica, 13 domów, banda smarkaczy, która czasem coś zbroi, jak to dzieci. Opowiada o kolegach, ich rodzinach, o trochę starszej dziewczynie, która zamieszkała w domu jego przyjaciela, a w której lekko się zadurzył. I już, już, myślisz, że to to będzie opowieść o niespełnionej miłości, ewentualnie jakimś morderstwie, w które nasi bohaterowie będą zamieszani, a tu nagle…

 

Tyle razy chciałam przeczytać coś Ketchuma, ciekawa byłam go, jako autora… ale teraz nie wiem, czy zaryzykuje jakiś inny tytuł. Ta książka jest ohydna, przerażająca, okrutna i brudna. Szokujące były opisy tortur, jakie grupa gówniarzy, pod przewodnictwem jednej dorosłej kobiety, poddawała dwie dziewczynki. Nienawidziłam aprobaty, jaka towarzyszyła bestialstwu, śmiechów, podżegania do jeszcze gorszych czynów. Żałuję, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Cóż, chyba następnym razem dokładniej powinnam czytać cudze recenzje. Chociaż… w tym wypadku chyba żadne ostrzeżenie nie przygotuje nas na to, na co możemy się natknąć w “Dziewczynie z sąsiedztwa”.

Dałam radę przeczytać do połowy, a i tak dziwie się, że tak dużo. Kiedy Meg została przywiązana w bunkrze, musiałam odłożyć. Zdegustowana. A jeszcze jak doczytałam, że to działo się naprawdę (pewnie podkoloryzowane na potrzeby powieści, ale i tak…) ogarnęło mnie przerażenie. Co ja czytam? Nie jestem delikatną kobietką, lubię horrory, thrillery, ale nie coś takiego. To było ponad moje siły.

Nie polecam, chyba, że ktoś lubi czytać o znęcaniu się nad dziećmi, albo ma bardzo mocne nerwy.

Czy wszystkie książki Ketchuma takie są? Jeśli tak, to ja podziękuję L

Advertisements

39 thoughts on “„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum

    1. Na pewno nie dla mnie 😦 Nie wiem dlaczego ja nie załapałam, czego można się spodziewać po twojej i kilku innych recenzjach. Co za ohyda! Nie dałam rady skończyć.

      Like

      1. hehe no tak.. wiesz ja tez miałem moment zwątpienia, ale później myślę sobie.. przebrnę przez to i może dalej będzie lepiej… no w zasadzie jako tako było.. ale to, że ma to coś wspólnego z wydarzeniami faktycznymi chyba bardziej jest szokujące i wkurzające.. eh.. wniosek jest jeden..świat jest porąbany…

        Like

      2. I to jak? Dzieciaki są głupie, czasem ślepo podążają za autorytetem, którym w tym wypadku, niestety była Ruth. Ale ze cale osiedle przymknęło oko na to, co się dzieje? Szczególnie po tym, jak Meg dwa razy zgłosiła na policje, ze Ruth się nad nią znęca? To mi się po prostu w głowie nie mieści.

        Like

      3. no tak.. trochę uwspółcześniłem.. ale ludzie często boją się odzywać w stresowych sytuacjach.. a liberalizm w USA pozwalał na dowolne zachowanie na swojej posesji.. ot taka kultura :/ aczkolwiek w niektórych sytuacjach ma swoje plusy ten liberalizm..

        Like

      1. Haha 😀 No nie wiem, trudno – spróbuję jeszcze jutro napisać w takim razie 😀 (ale “Zulu” to zdecydowanie cos dla mnie i już dodałam na GR)

        Like

      1. Jeszcze nie 😉 Ja już się po prostu naczytałam sporo takiej literatury, bo od wielu lat siedzę w gore i horrorze ekstremalnym itp., więc jakieś takie przyzwyczajenie zaszło 🙂

        Like

  1. Kochana, to jest opowieść na faktach – to wszystko wydarzyło sie naprawdę, a i tak Ketchum nie opisał wszystkiego co zrobili tej dziewczynce. Podsyłam Ci mój tekst, na końcu są linki do całej sprawy. Tak sobie myślę, że w takim razie Ketchum może nie być w ogóle dla Ciebie – on bardzo często czerpie inspiracje z prawdziwych wydarzeń (opowiadanie “Weed Species” to jedno z najokrutniejszych jakie czytałam, a samo życie). Mogłabyś spróbować z opowiadaniami, bo tam jest spokojniej i masz pełny przekrój jego możliwości. A tutaj link:

    http://wielkibuk.com/2013/01/08/dziewczyna-z-sasiedztwa-jack-ketchum/

    Like

  2. To prawda, to nie jest książka dla każdego. Ale ja, tak samo jak Bombeletta, lubuję się w takiej masakrze 😀 Zgodzę się z Tobą, że powieść jest przerażająca, brudna i ohydna, jednak nadal pozostaje numerem 1 w mojej biblioteczne jeśli chodzi o horrory 🙂

    Like

      1. Szczerze mówiąc, to czytałam coś jeszcze gorszego niż Ketchum… 😛 Jeśli kiedykolwiek natrafisz na “Sukkuba” Edwarda Lee, to nawet nie bierz tej książki do ręki! 🙂

        Like

  3. Czytałam. Doszłam do końca. Tylko że ja wcześniej czytałam Efekt Lucyfera Philipa Zimbardo. Więc po prostu czytając Dziewczynę rozumiałam te mechanizmy, jak to się działo, że oni wszyscy tak postępowali jak im Ruth kazała. I może dlatego, że rozumiem, że tak może się zdarzyć, że takie zachowania zostały opisane i zbadane, tym większe wrażenie robiła na mnie ta powieść. Tym bardziej przerażała.

    Like

    1. Szanuję Zimbardo, ale cieszę się, że nie przeczytałam wcześniej wymienionej przez ciebie książki (może teraz to zrobię, skoro do “Dziewczyny…” nie mam zamiaru wracać). Właśnie ta świadomość, że to wydarzyło się naprawdę bolała najbardziej. Z większą wiedzą chyba nie dałabym rady nawet ćwierci książki, zamiast połowy 😦

      Liked by 1 person

      1. Efekt Lucyfera polecam o tyle, że Zimbardo na podstawie wyników nie tylko swoich eksperymentów dowodzi, że pewne zachowania, które nazywamy zwyrodniałymi, mogą stać się całkiem normalne… kiedy zaistnieją określone okoliczności. I dlatego warto znać tę pozycję, bo pozwoli ona dostrzec, kiedy okoliczności robią się “sprzyjające” takim zachowaniom. Wówczas można powiedzieć STOP.
        Ale w jednym się z Tobą zdecydowanie zgodzę: mimo, iż uważam, że Dziewczyna z sąsiedztwa jest naprawdę dobrą książką, też nie poleciłabym jej każdemu. Niektórym nawet bym odradzała.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s