Cytaty · Recenzje

Haruki Murakami „1Q84” Tom I i II

Najpierw trochę obawiałam się tej książki. Co mi strzeliło do głowy, żeby kupić ją sobie po angielsku? (Właściwie to narzeczony nie trafił z prezentem książkowym i wybrałam Murakami, kiedy poszłam wymienić.) Pewnie połowy nie zrozumiem, bo to chyba trudna książka – tak myślałam, zaraz po tym, jak przyniosłam “1Q84” z księgarni. Ale wydanie było tak piękne, że przykuło moją uwagę i musiałam je wziąć w posiadanie 😉 Moje wydanie wydawnictwa Vintage Books zawiera dwa tomy “1Q84”. Trzeci tom wydany został trochę później i puki, co, nie posiadam go, choć bardzo bym chciała.

Tom 1 https://www.goodreads.com/book/show/6443834-1q84

Tom 2 https://www.goodreads.com/book/show/6449422-1q84

Tom 3 https://www.goodreads.com/book/show/7717482-1q84

(Na zdjęciu mój egzemplarz, który pięknie skomponował się z futerałami 😉 oraz fotka 3 tomu z amazon – tylko takie udało mi się znaleźć.)

 

Już od pierwszych dwóch stron wiedziałam, że to będzie dobra książka. Może nie moja ulubiona, ale na pewno bardzo dobra. Skąd wiedziałam? Chyba chodzi o styl pisania, taki jak lubię, przystępny dla czytelnika, klarowny, spójny. Miałam wrażenie, że wszystko jest idealnie dopracowanie, każde zdanie przemyślane sto razy, zanim wklepane w klawiaturę, a potem jeszcze dopieszczane po kilka razy przed ostateczną wersją. Ta dbałość o szczegóły od razy skojarzyła mi się z Bambolettą
J Myślę, że przypadłoby ci do gustu 😉

Właściwie to nie wiedziałam, czego się spodziewać po 1Q84. Ma to jakiś związek z Orwellem? Na początku nic tego nie zdradzało.

 

“Things are not what they seem, Aomame repeated mentally. ‘What do you mean by that?’ she asked with knitted brows.

The driver chose his words carefully: ‘It’s just that you’re about to do something out of ordinary. Am I right? People do not ordinarily climb down the emergency stairs of the Metropolitan Expressway in the middle of the day – especially women.’

‘I suppose you’re right.’

‘Right. And after you do something like that, the everyday look of things might seem to change a little. Things may not look different to you than they did before. I’ve had that experience myself. But don’t let appearance fool you. There’s always only one reality.'”

 

Narracja dotyczy dwóch osób naprzemiennie. Zaczyna się od Aomame, trenerki sztuk walki, masażystki, a po godzinach zabójcy na zlecenie. Są to zlecenia niezwykle i tylko od jednej osoby. Aomame nie zabija dla pieniędzy, ona “oczyszcza” świat z okrutnych mężczyzn, którzy w bestialski sposób znęcają się nad kobietami lub dziećmi.

Parzyste rozdziały to Tengo. Męski bohater jest bardziej zwyczajny, to niespełna 30-letni nauczyciel matematyki, a jednocześnie pisarz, który nie wydal jeszcze żadnej książki. W pierwszym rozdziale o nim, Tengo spotyka się z wydawcą – Komatsu, w sprawie edycji pewnej ciekawej, aczkolwiek napisanej fatalnym stylem powieści. Jej autorką jest tajemnicza nastolatka Fuka-Eri, za której zgodą Tengo przerabia tekst, tak by mógł on wziąć udział w konkursie literackim.

 

“1Q84 – that’s what I’ll call this new world. Aomame decided.

Q is for ‘question mark.’ A world that bears a question. (…)

Like it or not, I’m here now, in the year 1Q84. The 1984 that I knew no longer exists. It’s 1Q84 now. The air has changed, the scene has changed. I have to adapt to this world-with-a-question-mark as soon as I can. Like an animal realesed into a new forest. In order to protect myself and survive, I have to learn the rules of this place and adapt myself to them.”

Ta książka ma w sobie coś magicznego. Nie ma szybkich zwrotów akcji, wielkich przygód, jest spokojnie. A mimo to, chce się czytać dalej.

Nie jestem fanką kultury japońskiej, ani azjatyckiej, kupiłam “1Q84” tylko dlatego, że była bardzo popularna i sama chciałam ją przeczytać. A potem trochę żałowałam, bo przecież mogłam kupić coś bardziej w moim stylu. Już nie żałuje. Haruki Murakami zaczarował mnie słowami. Umiejetnie wplótł świat fantastyczny, tak, że zatarł granice między jednym a drugim.

“(…) everybody feels safe belonging not to the excluded minority but to the excluding majority.”

 

Drugi tom zaczyna się dokładnie w miejscu, gdzie skończył się pierwszy. Nie jest to osobna przygoda z tymi samymi bohaterami, tylko kontynuacja książki, więc jak zaczniecie tom pierwszy, weźcie to pod uwagę i miejcie w pobliżu drugą cześć. Autor wprowadza tu też więcej fantastyki niż w pierwszej księdze. Znów zaczynamy z Aomame. Ma ona przed sobą niebezpieczne zadanie. Ostanie! Tengo natomiast ma kłopoty. Ktoś odkrył jego udział w pisaniu “Air Chrysalis” i grozi mu niebezpieczeństwo.

 

“Once you pass certain age, life is just continuous process of losing one thing after another. One after another, things you value slip out of your hands the way a comb loses teeth. People you love fade away one after another.”

 

Bardzo jestem ciekawa, co stanie się w trzeciej części, ale jeszcze musze trochę poczekać.

słownik: https://lolantaczyta.wordpress.com/2014/06/08/slownik-4-1q84-tom-i-i-ii-h-murakami/

Advertisements

8 thoughts on “Haruki Murakami „1Q84” Tom I i II

  1. Ooo! Ale mi się miło zrobiło :-* I jak pięknie trafiłaś, bo o Murakamim rozmyślam od ponad roku! czeka na mnie na czytniku, również jego 1Q84 i dzięki Tobie, to będzie pierwszy Murakami od lat, którego przeczytam i coś czuję, że już niebawem 😀

    Like

    1. Tak mi się kojarzysz, bo tez masz wszystko pookładane, dbasz, żeby wszystko było perfekcyjne, zapięte na ostatni guzik. W tej książce własnie tak było – idealnie, dopieszczone, bez skazy. To coś, do czego powinnam dążyć, a zamiast tego jestem nieuważna i popełniam masę błędów. Czasem nawet ich nie poprawiam, bo nie zauważyłam po piątym przeczytaniu własnego tekstu 😀

      Like

      1. Ooo 🙂 Jak miło! Dziękuję 😀 Ale powiem Ci, że z tymi błędami, to ja też mam często ślepość i nie zauważam. Mój patent na takie rzeczy to czytanie na głos i wgapianie się w tekst przez 2-3 dni – wtedy dopiero potrafię coś zobaczyć. A jak tekst jest ekstremalnie ważny to podsyłam Mamie – to moja najlepsza korektorka od lat 😀

        Like

  2. Murakami czytałem tylko (albo aż :P) Koniec świata i hard-boiled wonderland i mam dobre wspomnienia.. ciekawy klimat tam był i coś magicznego rzeczywiście jest w jego książkach.. 1Q84 nie czytałem.. ale jak na nią trafię będe pamiętał o Twojej recenzji 🙂

    Like

    1. Czy tez miales wrazenie, ze kazde zdanie jest dopracowane? Zastanawiam sie, czy to jego styl pisania,czy to tylko w przypadki 1Q84.
      Nie dodalam, w recenzji, ze w ksiazce jest tez sporo o sektach.

      Like

      1. hmm no coś w tym jest.. aczkolwiek mi się troche dziwnie czytało miałem wrażenie pewnej abstrakcji.. ale mimo tej dziwności bardzo mi się podobało..

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s