Stosiki

Uzależnienie

Umówmy się: jeśli chodzi o książki, to ja moja silna wola wcale nie jest silna. Ilekroć obiecuje sobie, że nie będę więcej kupować książek (przynajmniej przez pewien czas) i omijać księgarnie szerokim łukiem, w pewnym momencie nie wytrzymuje i… masz babo placek. Albo raczej: masz babo książkę 😉 Albo… pięć książek 😀

Weszłam tylko na chwilę. Naprawdę na momencik, do Charity Shop, w którym i tak najczęściej niewiele kupuję, bo zwykle maja tytuły, które już posiadam, tudzież które mnie nie interesują. A tu: masz ci los! Nie dość, że dostawa, to jeszcze promocja: 5 książek za 99 pensów. Toć to grzech nie skorzystać!

A zaczęło się od tego, ze zobaczyłam “In one person” Johna Irvinga. Co prawda, jako wielka fanka Irvinga mam już polskie wydanie, ale nie miałam serca zostawić tej książki na półce. To się nie godzi! I wtedy zobaczyłam wołowe litery “5 books for 99p” i przepadłam.

 

Bo przecież “Labitynth” Kate Mosse
(nie mylić z Kate Moss – kiedyś nie chciałam ruszyć tych książek palcem, bo myślałam, że wydała je modelka ;)) od dawna mnie woła, a ja zawsze sobie obiecuje, że przygarnę ją następnym razem.

Do kolekcji dołączyła książka o apetycznym tytule “Friends, Lovers, Chocolate” by Alexander McCall Smith. Jak do tej pory przeczytałam tylko kilka pozycji ze świetnej serii “44 Scotland Street” oraz “No.1 Ladies Detective Agency”, więc jeszcze wiele przede mną.

Zachęcona “P.S. I love you” skusiłam się na “The Gift” Cecelii Ahern i wreszcie, znalazłam brakującą “Number Ten” Sue Townsend.

 

Cóż… a przecież mogłam wpaść w gorsze uzależnienie 😉

 

EDIT (10/06/14): Do miasta tez mnie nie można puszczać, bo wracam z najgrubszymi tomami 😉 Tak jak wczoraj.

DSC_0239

Advertisements

19 thoughts on “Uzależnienie

    1. Łatwo nie jest 😦 Powinniśmy stworzyć jakiś klub nieanonimowych ksiazkoholików 😉
      Ty wiesz, jaka ja dumna z siebie jestem, jak udaje mi się wyjść z Charity Shop bez jednej nawet książki? A mam tych sklepów w okolicy sporo, wiec przy okazji niemal każdych zakupów, zaglądam przynajmniej do jednego z nich.

      Like

  1. Serialową/filmową (?) wersję “Labiryntu” widziałam – na półce mam również książkę Kate Mosse, też kupioną za niezbyt wygórowaną cenę dobrych kilka miesięcy temu 🙂
    I też moja silna wola przegrywa w starciu z książkowymi promocjami (ale tłumaczę sobie, że to wszystko w ramach realizacji projektu “książka za grosze”) 🙂

    Like

    1. Co jakiś czas robią takie promocje. Ale są to oczywiście książki używane. Jeśli coś konkretnego cie interesuje, to mogę się rozejrzeć. Jest sporo Kinga, ciągle trafiam na wszystkie części Hannibala, Coben, Gerritsen i wiele, wiele innych. Dla mnie to sama przyjemność, buszować miedzy polkami, wiec jakby co daj znać. w końcu i tak mamy się spotkać.
      Aha! już wiadomo, ze będę w 3-city 21-28 sierpnia.

      Like

      1. O! Ja nie uropuję ani nie planuję wyjazdów, więc będę na miejscu – szczegóły omówimy na początku sierpnia, oki? 😀
        Ale mi zrobiłaś zagwostkę! Dziękuję! Jak na coś wpadnę, to dam Ci znać 🙂

        Like

  2. Oooooo! King, Coben, Gerritsen!!!! Rozniosłabym to Charity Shop w pył 😀 Ale rzeczywistość jest przykra i niestety, zostaje mi tylko buszować w naszych ciuchlandach…

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s