Uncategorized

Dublin Literacki w skrócie ;)

Dublin to miasto potwornego ruchu kołowego i pieszego (nie polecam w sezonie!), ale też, ku mej uciesze, miasto pisarzy. Niezmiernie podobało mi się to, że Irlandczycy mocno promują swoich literatów, na wzmianki o których natknąć się można niemal w każdym zakątku miasta. Tu urodzili się i tworzyli: Bram Stoker, Jonathan Swift, George Bernard Shaw, Richard Sheridan, William Yeats, Oscar Wilde, James Joyce czy Samuel Beckett. Mamy tu mnóstwo pięknych bibliotek (The Old Library w Trinity College, Chester Betty Library w Dublin Castle, Marsh Library, National Library of Ireland) i muzeów poświęconych literaturze (Dublin Writers Museum, James Joyce Museum).

Niestety, nie zwiedziłam wszystkiego, co chciałam, bo nie było na to czasu, ale podczas naszej krótkiej wizyty, udało nam się (NARESZCIE!) wejść do długo przeze mnie wyczekiwanej biblioteki, mieszczącej się w Trinity College, w samym centrum miasta. W bibliotece tej oczarował nas Long Room zbudowany w XVII wieku, zawierający ok 200.000 pozycji wydawniczych, popiersia znanych pisarzy i filozofów oraz słynną harfę, która stała się symbolem Irlandii. Na miejscu mogliśmy obejrzeć również Book of Keels, czyli największy skarb Dublińczyków, pochodzący z IX wieku.

Poniżej, kilka zdjęć, które niezbyt wprawnie udało mi się pstryknąć, podczas odwiedzin w Trinity College.

 

aDSC00880 aDSC00883 aDSC00885   aDSC00900 aDSC00893aDSC00896

Advertisements

6 thoughts on “Dublin Literacki w skrócie ;)

  1. ❤ ❤ ❤ Ja już bym przyszła z gotowym śpiworem i ukryła się gdzieś w kącie z planem zamieszkania na kilka tygodni 😀 CUDNIE to wygląda wszystko i aż by się chciało pojechać 🙂

    Like

    1. A to tylko fragment, bo w Dublinie jest mnóstwo miejsc dla czytaczy 🙂 I co jeszcze mi się podobało, to to, ze co kilka kroków były księgarnie (przynajmniej w centrum). Wyobraź sobie, ze nie weszłam do ani jednej! Narzeczony, kazał mi patrzeć w przeciwna stronę, gdy się do którejś zbliżaliśmy, bo jakbym weszła do jednej, to przynajmniej godzina stracona. A czasu nie mieliśmy zbyt wiele.
      Żałuje trochę, ale może następnym razem pojadę sobie sama i cały dzień poświecę na wszystkie te muzea dedykowane pisarzom, biblioteki i księgarnie.

      Like

      1. Dokładnie. I mam bardzo “wspierającego” narzeczonego, który ostrzegał: “Nawet o tym nie myśl!”, kiedy tęsknie spoglądałam na wystawy obłożone książkami 😀

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s