Recenzje

„Mag Niezależny” (Flossia Naren #1) Kira Izmajłowa

W opisie jest tak:

“Nie daj się zwieść…

Początkowo może wydawać się zimną, arogancką, cyniczną, złośliwą zołzą, której wrażliwość bez większego problemu zmieściłaby się w łyżeczce do herbaty.

Zołzą, która z uśmiechem na ustach splunie Ci w twarz i bez mrugnięcia okiem pośle Cię na śmierć…

Nie daj się zwieść…

Gdy przyjrzysz się dokładniej okaże się… jeszcze gorsza.

Królowa lodu to przy niej pikuś, “cynizm” to jej drugie imię, a gdyby niechcący ugryzła się w język to istnieje spore prawdopodobieństwo, że zatruje się własnym jadem.

Jej wrażliwość spokojnie zmieści się na główce od szpilki. Twoje życie? Cóż, poza nielicznymi chwilami słabości absolutnie jej zwisa…”

(ze strony: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/91819/mag-niezalezny-flossia-naren-cz-1)

No właśnie: “Nie dajcie się zwieść”… temu opisowi :/

Ech, chyba ktokolwiek pisał tę notkę do książki, trochę przedobrzył. Mnie samą do czytania zachęcił ten naprawdę paskudny charakter, ale wiecie co? Wcale nie był aż taki paskudny. Główna bohaterka książki, Flossia, nie ma może najprzyjemniejszego charakterku, ale według mnie nie można nazwać jej wredną, paskudną wiedźmą. I to nie tylko dlatego, że jej zemsta byłaby mało przyjemna, czy nawet nie do przeżycia. Nie demonizujmy, po prostu nie jest sympatyczna i tyle, ale żaden tam z niej potwór. Mimo wszystko, odświeżające jest to, że nie mamy znów do czynienia z przesłodzonymi bohaterkami, najpiękniejszymi, najcudowniejszymi, najbardziej powabnymi. Ani nawet z tymi najzwyczajniejszymi aka Bridget Jones, tak-do-nas-podobnymi, tak-bardzo-się-z-nimi-identyfikujemy-ze-chyba-napisane-zostalo-o-nas… i innymi tego typu postaciami.

Flossia Naren to niezależny mag justycjariusz pod rozkazami Jego Królewskiej Mości Arneliusza. I tu zaczęły się schody, bo przyznaję się, ale nie miałam pojęcia, co znaczy justycjariusz. “Interenty” też zbyt pomocne nie były, ale doszukałam się wreszcie, że to urzędnik królewski o kompetencjach policyjno – sądowych (za PWN).*

Flossi poznajemy w czasie wypełniania jednej z misji dla króla, podczas której w pierwszej osobie, ona sama opowiada o tym, co robi, co lubi, a czego nie. Dowiadujemy się, że rolę swą odziedziczyła po dziadku i jest to bardzo ekskluzywna pozycja, gdyż magów justycjariuszy jest niewielu, toteż za usługi każe słono płacić swym zleceniodawcom, (bo nie tylko król może ją zatrudnić, ale też niewielu poza nim na to stać). Inteligentna, potrafi szybko wysnuwać wnioski. Bezpośrednia, nie owija w bawełnę, ale kiedy uznaje to za korzystne, potrafi kłamać bez zająknięcia. A czasem takie kłamstwa są potrzebne, szczególnie, gdy chodzi o dobro spraw państwowych, (choć i dla osobistych korzyści nie zawahałaby się zełgać).

Książkę czyta się dobrze, przygody są ciekawie opisane, momentami nawiązują do ludowych wierzeń i baśni (nie zawsze z pokryciem w tychże), i mimo, że pozbawione niespodziewanych zwrotów akcji, przykuwają uwagę czytelnika. Zaliczam do całkiem przyjemnych, acz niezbyt ekscytujących lektur. Jeśli dostane w ręce drugą cześć, chętnie przeczytam, ale na siłę poszukiwać nie będę.

* Dodatkowe informacje o justycjariuszu na Wiki oraz tu
J

Advertisements

4 thoughts on “„Mag Niezależny” (Flossia Naren #1) Kira Izmajłowa

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s