Recenzje

„Rodzina Borgiów” Mario Puzo

 

Mario Puzo, amerykański autor, włoskiego pochodzenia, znany jest przede wszystkim z książek na temat mafii. Jego “Ojciec Chrzestny” podbił tłumy czytelników na całym świecie. Wiele razy nagrodzony, tłumaczony, a nawet sfilmowany w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Znając te wszystkie fakty, jak wyjaśnić, że jego ostania książka, to powieść historyczna? O tym w dalszej części tej recenzji.

Praca nad “Rodziną Borgiów” zabrała autorowi około 20 lat, a i to nie wystarczyło, gdyż M. Puzo zmarł z powodu wady serca w 1999 roku, nie ukończywszy powieści. Na szczęście jego mrówcza praca nad dziełem nie poszła całkiem na marne. Opierając się na notatkach, rozmowach oraz wiadomościach historycznych, jego partnerka i przyjaciółka, Carol Gino, dokończyła książkę i wydała w 2001 roku.

Na temat Borgiów wiedziałam bardzo niewiele i zanim zaczęłam czytać powieść Puzo, nie szukałam w Internecie informacji na ich temat, tak jak to często robię przed lekturą. Chciałam poznać historię oczami autora, chciałam, żeby mnie zaskoczył.

I rzeczywiście, w tej kwestii nie zawiódł.

“Ówczesny Rzym nie był miastem świętym, raczej miastem bezprawia. Na rzymskich ulicach kwitła anarchia i przemoc, złodziejstwo i bandytyzm; szerzyła się prostytucja. Co tydzień mordowano kilkuset obywateli.”

Borgiowie to ród wywodzący się z ziem hiszpańskich. W epoce renesansu osiedlili się we Włoszech, gdzie intensywnie zaangażowali się w życie polityczne. Rodrigo Borgia, od którego Puzo rozpoczął powieść, był wpływowym rzymskim kardynałem, który wkrótce został papieżem, przyjmując imię Aleksandra VI. Duchowni w tym czasie oczywiście nie mogli się żenić, ale powszechnym było posiadanie kochanek i potomstwa. Aleksander uznał trojkę swoich dzieci z oddaną mu Vanozzą. Byli to: Juan, Cezar, Joffre i Lukrecja.

Rodrigo wielką wagę przykładał do więzi rodzinnych. Twierdził, że to ona była na pierwszym miejscu w jego sercu, a nie kościół, ale jeśli przyjrzeć się bliżej tym relacjom, nie do końca można się zgodzić z tym stwierdzeniem. Niemniej jednak, sposób, w jaki władał ówczesnym kościołem, jak traktował swoje dzieci i każdego, kto stanął na drodze do rodzinnego szczęścia, przywodzi na myśl rodziny mafijne, które nie cofną się przed najgorszymi zbrodniami, by osiągnąć upragniony cel. I to właśnie widział Puzo w rodzinie Borgów – pierwszą  mafię i Rodrigo jako ich Dona. Czyli tak naprawdę nie odbiegł za bardzo od pierwotnej tematyki swoich utworów 😉

Z tym umiłowaniem rodziny to ogromna przesada. Rodrigo właściwie wepchnął Lukrecję i Cezara do lóżka, żeby zacieśnić więzy rodzinne? Nie wiadomo, na ile w tym wszystkim prawdy. Plotka głosi, że Lukrecja przez pewien czas utrzymywała stosunki seksualne również z ojcem. Już sam seks z bratem, pod okiem papieża był ohydny. Wiem, że ten kontrowersyjny temat jest dość powszechny, ale szczerze mówiąc, związek bliźniąt Lannisterów u Georga R. R. Martina, czy innego blondwłosego rodzeństwa Dollanganger z kwiatowej serii V. C. Andrews, nie wstrząsnęły mną tak, jak relacje seksualne młodych Borgiów. Może dlatego, że tamte zrodziły się pasji, a tu były zaplanowane przez “tatusia” i z jego błogosławieństwem, a rodzeństwo ochoczo wzięło się do spełnienia “obowiązku”, który miał połączyć ich do końca życia nierozerwalna więzią. Na dodatek autor okrasił to takim oto komentarzem:

“Serce Aleksandra przepełniała radość i wdzięczność dla dzieci, które tak głęboko ukochał. Wyobrażał sobie, iż tak właśnie musiał się czuć Bóg Ojciec, patrząc na Adama i Ewę w ogrodach raju. Ale tylko przez kilka chwili bawił się tą myślą. Przyszło mu bowiem do głowy, że może dopadła go owa hybris, nieokiełznana pycha, prześladująca tylu pogańskich herosów. Szybko przeżegnał się, prosząc o przebaczenie. Jednakże spoglądając na swoje dzieci, widział tylko niewinność niesplamioną jakimkolwiek występkiem. Ich młode twarze rozjaśniała ciekawość i rozkosz. Nigdy już nie znajdą się tak blisko raju. I czyż nie to było przeznaczeniem mężczyzny i kobiety?”

Co trzeba przyznać Rodrigo, to to, że był genialnym graczem politycznym. Był perfidny w swoich poczynaniach, a członków rodziny, podwładnych, a nawet innych władców ustawiał na swoja modłę, jak pionki na szachownicy. Zawierał i rozwiązywał cudze małżeństwa, które miały przynieść mu korzyść. Mordował pod przykrywką lepszego dobra. Niewielu potrafiło się mu oprzeć, większość bała się zemsty jego, albo Cezara.

Wierzą w raj. To wielki dar. Bo inaczej jak człowiek mógłby znieść życie nieuchronnie zmierzające ku śmierci? Nieszczęściem taka wiara ośmiela także złych ludzi do popełniania wielkich zbrodni w imię dobra i Boga.”

Cezara wyświęcił na kardynała, gdy chłopak nie skończył jeszcze 18 lat. Młodzieniec nie cierpiał tego stanowiska, kochał siostrę, wolał przebywać w jej towarzystwie, niż się modlić. Dodatkowo, jego pasją była wojaczka. Dopiero kilka lat później, ojciec zgodził się przyjąć jego rezygnację pozwolił synowi poprowadzić papieską armię na podbój Italii. Z całkiem niezłymi skutkami zresztą.

Lukrecja, szczerze kochająca ojca została zmuszona przez niego do małżeństwa 3 razy. Tylko jeden raz, rada była z wyboru ojca, ale i to niedługo, gdyż oblubieniec został zamordowany na rozkaz Cezara.

Cudownie było zanurzyć się w obrzydliwą politykę Borgiów. Ich hipokryzja zadziwia czytelnika po stokroć, kłamstwa obrażają, a czyny przynoszą na myśl hańbę, choć to przecież nie my się ich dopuściliśmy.

“Ambasador odetchnął z ulgą.

– W istocie rzeczy, Ojcze Święty, chociaż ująłbym to delikatniej…

Papież Aleksander podniósł głos. Słowa rozbrzmiały echem w komnacie.

– Przybyłeś do mnie w poważnej sprawie. Albowiem napisane jest w świętych przykazaniach: “Nie pożądaj żony bliźniego swego”.

Ambasador wyjąkał:

– Ale z Waszą dyspensą, Ojcze Święty, można w pewnym stopniu zmienić nawet przykazanie.”

Przy okazji opowieści o Borgiach, równolegle poznajemy też inne dzieje innych historycznych postaci, władców, krewnych. Według mnie najciekawsza jest Katarzyna Sforza, z racji swego ostrego temperamentu, zwana Wilczycą. Katarzyna znana była jako okrutnica, która nie zawaha się przed morderstwem i torturami z zimną krwią, kiedy tylko ktoś nastąpi jej na przysłowiowy odcisk. Wieść niesie, że zabójcom swego męża osobiście obcięła genitalia i zawiesiła im na szyjach, na wstążkach wyciągniętych ze własnych włosów, a dopiero potem ich zamordowała.

Wiki ma na jej temat ciekawy artykuł, więc zapraszam do czytania: http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_Sforza

Ja nabrałam przez to jeszcze większej chętki na zgłębianie losów Wilczycy.

Druga, interesująca mnie postać to utalentowany bard Filifil. Można powiedzieć, że był odpowiednikiem pismaka współczesnych brukowców (tylko bardziej inteligentny), gdyż z umiłowaniem pisał ohydne paszkwile na temat rodziny Borgiów. Prawdopodobnie, to z jego pióra wyszła większość plotek, której obecnie nie jesteśmy w stanie zweryfikować. Oczywiście, nie uszło mu to płazem. Kiedy Cezar dowiedział się, że satyryk napisał wielce obraźliwy wiersz dotyczący Lukrecji i jej życia intymnego (w skrócie: że miała stosunki seksualne z bratem, ojcem, psem, mułem…), kazał bardzo dotkliwie ukrócić jego życie. Najpierw odcinając mu na żywca język, uszy, palce…

 

Ostatnią powieść Mario Puzo czyta się bardzo szybko. Wydarzenia wciągają, a pikantne szczegóły zapraszają do zgłębiania tematu na własną rękę. Jednak w trakcie czytania były dwa małe zgrzyty. Mało istotne może, ale zauważalne. Pierwszy to sprawa herbaty. Ta pojawiła się w Europie Zachodniej dopiero pod koniec epoki Renesansu, a i wtedy nie była jeszcze powszechna. O pierwszej wzmiance możemy przeczytać dopiero w 1589. Natomiast Lukracja, w drodze do Pesaro w 1593 roku mówi o gorącej herbacie, jako o popularnym napoju na przeziębienie. Chyba, że pisząc herbata, autor miał na myśli mieszankę ziół?

Drobna nieścisłość nastąpiła też w przypadku herbu Borgiów. W książce napisano, że herbem Borgiów był szarżujący byk. Odszukałam zdjęcie, myśląc, że będzie pięknie ilustrował charakter Borgiów w mojej recenzji. A tu niespodzianka: to żaden szarżujący byk, a raczej pasący się. Czyli zupełnie niezgodne z charakterystyka rodziny – to jakby okiełznany, spokojny byczek, przeżuwający trawę na łące. Potem doszukałam się, że pasący się byk miał symbolizować płodność, co też raczej się kłóci z urzędem papieskim, jaki piastował Rodrigo;) Nadal nie odnalazłam potwierdzenia, jak jest naprawdę. Jedynie w papieskim już herbie Aleksandra VI można zauważyć byka szarżującego, zamiast pasącego się.

 

Mario Puzo Borgiach widział pierwszą zbrodniczą mafię. Kiedy pozna się dzieje tej rodziny, trudno się z nim nie zgodzić. Może to właśnie ich doświadczenia zapoczątkowały istnienie organizacji mafijnych i dały przykład późniejszym “Corleonom” 😉

Kto nie czytał, niechaj bieży do biblioteki, czy księgarni, bo to pozycja, po którą na pewno warto sięgnąć. Ja bawiłam się przy niej świetnie. Bardzo polecam.

 

Więcej cytatów tutaj: https://lolantaczyta.wordpress.com/2014/09/21/wiecej-cytatow-rodzina-borgiow-m-puzo/

Advertisements

15 thoughts on “„Rodzina Borgiów” Mario Puzo

  1. Borgiów poznałam na studiach, jak uczęszczałam na dodatkowe wykłady z kultury i literatury włoskiej. Wcześniej czytałam jakiś artykuł. I obejrzałam kilka odcinków serialu na HBO. Ale książki Puzo nie czytałam i widzę, że kiedyś będę musiała lekturę nadrobić. Co prawda niby znam te ploty o nich krążące pomieszane z faktami historycznymi, o tej mafii i dziesiątkach powiązań też słyszałam, ale dobrze byłoby to sobie kiedyś porządnie utrwalić, a widzę, że książka Puzo będzie dobra właśnie do tego 😀

    Like

    1. Naprawde warto. Dla samego autora,tematyki, a w dodatku swietnie sie czyta. A jaki jeszcze znasz serial o Borgiach? Bo ja wlasnie chcialam sobie obejrzec, ale ten HBO. Nie wiedzialam, ze jest jakis inny.

      Like

  2. Kiedyś czytałam – trafiła w moje ręce wcześniej niż “Ojciec chrzestny”. Marzy mi się własny egzemplarz ❤
    Kilka odcinków serialu widziałam – niezłe dopełnienie lektury 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s