Recenzje

„Jestem Legendą” Richard Matheson

Film “I am Legend” widziała pewnie większość z Was, ja również.

 

Ale o tym, że inspiracją do filmu stała się nowela Richarda Mathesona, dowiedziałam się dopiero niedawno od Eweliny z Czytam – jestem po drugiej stronie lustra, która zaczęła opisywać opowiadania z antologii poświęconej Richardowi Mathesonowi “Jest legendą”. Czy zdziwię Was, że nigdy wcześniej nie słyszałam o Mathesone? To chyba aż trochę wstyd, co? Ewelina zainteresowała mnie na tyle opowiadaniami, że zapragnęłam sama poznać kogóż takiego wielbią inni pisarze (ze Stephenem Kingiem włącznie).

Zwykle jestem dość sceptycznie nastawiona do “głośnych” książek, tak też było i tym razem. Przez pierwsze kilka stron myślałam: ” I czym się tak wszyscy zachwycają?” Szybko dostałam odpowiedź “czym”, bo kilka stron później książka tak wciągnęła, że po prostu musiałam ją skończyć jeszcze tego dnia.

Zaczyna się dość spokojnie. Robert Neville opowiada o tym jak został sam na świecie i jak sobie z tym radzi. O tym jak stracił żonę i dziecko w wyniku rozprzestrzenienia się infekcji, która zabiła nie tylko jego ukochane osoby, ale wszystkich ludzi. Zostali tylko ci, których wirus zmienił w wampiry.

Neville zabezpieczył przed nimi swój dom, ale one i tak co wieczór pojawiają się przy nim, wołają, próbując wywabić go ze schronienia na różne sposoby. Nasz bohater nie poddaje się, ale jest mu coraz trudniej. Najbardziej doskwiera mu samotność, nic więc dziwnego, że kiedy zauważa mocno poturbowanego, (ale żywego!) psa, całą energie poświęca na zwabienie wystraszonego zwierzęcia do domu. Chyba tym motywem Matheson ujął mnie najbardziej.

Po tym zdarzeniu wydarzenia nabierają szybkiego tempa, więc naprawdę trudno się oderwać choćby tylko na chwilę. Zresztą, przekonajcie się sami.

„Teraz ja jestem tu nienormalny. Normalność jest bowiem pojęciem, które wyznacza większość, określają ją standardy większości, a nie człowieka.”

Advertisements

14 thoughts on “„Jestem Legendą” Richard Matheson

  1. Zgadzam się w 100% – trudno się oderwać od czytania. “Jestem legendą” zajmuje zaszczytne miejsce na mojej półce (zwłaszcza że kupiłam ją, przypadkiem, w dniu śmierci Mathesona – o czym dowiedziałam się kilka godzin później).

    Like

      1. Może to był znak? To, że akurat tę książkę kupiłam tamtego dnia? (przynajmniej tak to sobie tłumaczę)
        Ciekawa jestem innych tekstów, bo miałam okazję tylko “Jestem legendą” poznać (i bardzo mi się podobała). Czekam na Twoje wrażenia 🙂

        Like

  2. Dla mnie jako miłośniczki wampirów (prawie) wszelakich była to pozycja obowiązkowa. Tylko długo wstrzymywałam się przed kupnem książki, bo mnie okładka filmowa odrzucała. A potem byłam zła na siebie, że tyle zwlekałam z zakupem i lekturą powieści, bo naprawdę zacna to rzecz.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s