Uncategorized

Czytanie na ekranie

Dwa lata temu chciałam kupić sobie czytnik ebooków, ale to, że często podróżuję i czasem potrzebuję dostępu do Internetu, zaważyło na tym, że zdecydowałam się jednak na tablet, żeby mieć dwa w jednym. Oczywiście, zdawałam sobie sprawę z tego, że czytanie na tablecie jest czymś zupełnie innym niż książka, czy czytnik, ale z pełną świadomością wybrałam ten a nie inny sprzęt, ze względu na jego wielofunkcyjność.

Mój tablet to Nexus 7 i do tej pory służył mi bardzo wiernie (nadal właściwie mi służy, tyle, że nie czytam już na nim). Wypróbowałam na nim wiele aplikacji i z czystym sumieniem mogę polecić tylko Alreader, czyta niemal wszystkie pliki, ma przyjazny interfejs i menu. Dosyć dobra jest aplikacja PlayBook (Książki Play) dostępna automatycznie dla wszystkich użytkowników androidów, poza tym, ze trochę długo trzeba czekać na ściągniecie książki na dany obiekt. Zdecydowanie warto to zdecydować wcześniej, co ma się zamiar czytać i ściągnąć w domu, za pomocą wi-fi, zamiast potem czekać niecierpliwie w autobusie, aż tekst pojawi się na ekranie. O dziwo, nie byłam zadowolona z aplikacji Kindle. Mimo, że interfejs piękny, menu przyjazne to… wciąż mi się wieszała. Zarówno na telefonie, jak i tablecie. Jeśli czytałam coś na telefonie, a dwa dni później chciałam do tego wrócić, aplikacja często nie chciała się otworzyć, albo robiła to tak długo, że decydowałam się na restart telefonu, tudzież tymczasowe odinstalowanie aplikacji. Tym samym tracąc cenne minuty na lekturę, stojąc w korku, zmuszona słuchać, o czym plotkują współpasażerowie (bleh!).

Przez pewien czas używałam Aldiko, zadowolona, że mogę ściągać książkę bezpośrednio z wolnelektury.pl na tablet. Niestety. Tu znów pojawiał się jakiś błąd i wieszanie się było zbyt częste, jak na moją cierpliwość. FBreader nie był zły, ale nie podobał mi się interfejs, w Moonrederze było niewygodne menu (chyba, ze ja nie umiałam ustawić opcji, to całkiem możliwe) i nie czytało wielu formatów. Aha! I jeszcze te niekończące się reklamy, podobnie jak w Kobo. Domyślam się, że jak ktoś się na tym lepiej zna, to może uniknąć pewnych niedogodnie. Jednak ja, skoro już wybrałam “czytanie instant”, chcę mieć też do tego “instant” aplikacje. W tej kategorii zdecydowanie wygrywał Alreader, którego polecam wszystkim, którzy z braku innych opcji czytają na tabletach i telefonach.

Aha! Wszystkie te aplikacje dostępne są w Google Play w podstawowej wersji za darmo.

Na komputerze czytam tylko bardzo krótkie opowiadania, kiedy potrzebuje zajrzeć, a akurat siedzę przy biurku i ruszać mi się nie chce 😉 Lub pliki totalnie z kosmosu, czyli takie jak na stronie, która niedawno odkryłam: http://polona.pl/, na której można obejrzeć skany starych rękopisów, przeczytać książki biblioteczne, które ciężko dostać w formie elektronicznej, obejrzeć zdjęcia, mapy i inne ciekawe rzeczy. Sprawdźcie sami.

Dlaczego wreszcie zdecydowałam się na zakup czytnika Kindle Amazon? Przede wszystkim dlatego, że już mam tyle darmowych książek “kupionych” na Amazonie (wszystko przez te strony: https://www.bookbub.com/ebook-deals/recommended i http://ohfb.com/index.html <– klikaj na blog, tam dwa razy dziennie pojawiają się nowe oferty) 😀 Zalety czytnika oczywiście znałam już wcześniej i pisano o tym tyle razy, że nie mam ochoty powtarzać. Problemem okazały się finanse (chwilowo bardzo rzadko pracuję z różnych powodów) oraz ilość różnych sprzętów jakie posiadam – co za dużo, to nie zdrowo – w końcu z tego samego powodu prawie 2 lata temu zdecydowałam się na tablet. Zdecydowałam jednak, że mój wzrok i wygoda (największy strach: oślepnąć i nie być w stanie czytać) są ważniejsze niż dostęp do Internetu instant. Przecież w czasie moich podroży nie muszę akurat pisać emaili. A jeśli chodzi o sprawdzenie, tego, czy owego w sieci, zawsze mam przy sobie telefon z nieograniczonym Internetem, a w przypadku pobytu za granicą (czym w tej chwili jest dla mnie Polska), mogę się podłączyć z niego do wi-fi lub skorzystać z komputera rodziców. Notatki zaś (bardzo ważny dla mnie element) równie dobrze mogę zapisywać na samym czytniku, przecież i tak później edytuje na komputerze.

Kwestie finansowa rozwiązał pomysł mojego Narzeczonego. Za jego radą poszłam do sklepu Cex (działa tylko na terenie UK, ale na pewno w PL tez można znaleźć coś podobnego), gdzie moje stare nieużywane telefony, gry na PC i inne takie niepotrzebne graty wymieniłam na voucher/bon, a potem tenże wykorzystałam w celu zakupu używanego Kindle Paperwhite (na stronie Cex). Czyż to nie idealne rozwiązanie? Pozbyłam się niepotrzebnych rzeczy, a zyskałam coś już niemal niezbędnego. A ze pierwszą książką, jaka przeczytałam na moim “Kundelku” była “Jestem legendą” R. Mathesona, który oceniłam bardzo wysoko – wróżę nam długą i owocną współpracę 😉

Zresztą, czy to naprawdę ważne w jakiej formie czytamy? Najważniejsza chyba jest treść, prawda?

Na koniec, z cyklu: radosna twórczość Lolanty:

Od wielu lat już zadaję pytanie:

Czytnik, czy papierowe czytanie?

Bo czytnik lekki, poręczny i ładny,

Bo 200 gram, to ciężar jest żadny.

I tyle mieści! Wybieraj! Co chcesz?

Za duży wybór? Ach… to się ciesz!

Papier jest ciężki, to fakt jest niezbity,

Ale ma także wielkie zalety:

Zapach nowości, lub kurzu, gdy stary,

Wiec po co wymieniać na “czary-mary”.

Ja wolę poczuć, że kartkę przewijam,

Głaskać okładkę, rogi zawijać*,

Potem odłożyć na półkę, gdzie grzbiety,

Wprawiają w pewne niezdrowe podniety:

No przecież zdjęcie dać muszę na bloga,

toć bez “stosików” notka uboga!

Reasumując, Panie, Panowie,

Wybór niełatwy, więc ja wam powiem,

Że nie mam wcale zamiaru wybierać,

Naprawdę, nie ma o co się spierać J

*Proszę nie zabijać wierszoklety! Ja nie zaginam rogów, ale wiele osób lubi to robić.

Advertisements

20 thoughts on “Czytanie na ekranie

  1. Jaki przeuroczy wiersz – doskonała twórczość własna! 😀 A ja wciąż czytam na tablecie, Samsungu, bo działa idealnie pomimo kilku lat i cieszy mnie ogromnie 😀 Chociaż pewnie kiedyś zdecyduję się na czytnik 😉 Co do aplikacji, to korzystam z Moonreadera – Kuba musiał mi ustawić wszystko, bo też miałam problemy z interfejsem i nic nie ogarniałam! 😀 I z Kindle, który również, jak u Ciebie, ma czasami problemy i się wiesza 😉 Ale Moonreader, jak już się ustawi wszystko i ogarnie, to jest niezawodny, więc polecam 😀

    Like

    1. Dziękuję 😀
      Masz szczęście z tym tabletem, choć ja w sumie tez nie narzekam na swój. Jednak mam nadzieje, ze nie będę już musiała czytać na moonreaderze, ani żadnej innej aplikacji 🙂 No chyba, ze na telefonie… 😉

      Like

  2. ja nie mam problemu z wieszaniem się czytnika, ale mam Kindle Classic (czarny), a nie Paperwhite.. ale cieszy, że kolejna osoba przekonuje się do tego alternatywnego czytania… choć ostatnio staram się czytać więcej na papierze 🙂 a wiesz świetny 🙂

    Like

    1. Czytnik się nie wiesza, tylko aplikacja kindle w telefonie, albo tablecie, dlatego własnie mnie to irytowało i tym bardziej miałam chętkę na “kundelka” 🙂
      Dzieks 😉

      Like

      1. o widzisz.. a mówili mi w szkole, żebym czytał ze zrozumieniem hehe.. Kundelki są fajne, ja mam już swój dwa lata i (odpukać) zero problemów.. a wiem, że jak problemy się pojawiają, to wymieniają na nowy bez problemu 🙂

        Like

      2. Oo, dobrze wiedzieć. Choć ja kupiłam używany z roczna gwarancja w Cex, wiec nie wiem, jak by to się miało w takim razie do Amazona. Ale ja tez odpukuje w nadziei, ze przetrwa długie lata.

        Like

  3. Ojej, a ja nie wiedziałam, ze coś takiego jak Cex istnieje! A ilość nieużywanych telefonów itp. doprowadza mnie do szalu. Mój ukochany Kindle niestety nie dziala, bo oparlam się o jego ekran ratujac dziecię me i się spsul. Mam zamiar kupić nowy, bo koszt ekranu to polowa ceny nowego. A te promocje amazonowe są tak cudne *_* albo za free, albo książki po 49 p omnomnomnom. Pozdrawiam!

    Like

      1. No tak, ale tak naprawdę sprzęt ci zalega i się kurzy. Poza tym, jeśli wymienisz na voucher zamiast gotówki, to wychodzi więcej. I potem możesz te vouchery wymienić na kindla, czy co tam innego ci się podoba 🙂 Dla mnie to było rozwiązanie idealne 🙂

        Like

  4. Wlasnie zaczelam plakac, bo taki dlugi komentarz przed chwila do Ciebie napisalam,
    ale sie skasowal T.T nie powtorze go juz. Pewnie byl za dlugi ;P napisze zwiezle.

    Mam tablet. Kupilam go ze wzgledu na pisanie, nie czytanie, ale poniewaz jestem na
    polonistyce, a na niej jest mnostwo ksiazek do czytania, latwiej mi bylo sciagnac cos
    na dysk, niz smigac do biblioteki, siedziec w czytelni, bo nie wszystko da sie wypozyczyc,
    tracic czas na przejazdy, dojazdy, etc. Zamiast wrocic do domu, polaczyc sie z WiFi
    i sciagnac ksiazke. To o wiele latwiejsza sprawa.
    Nie ukrywam jednak, ze znacznie bardziej wole ksiazki w wersji papierowej
    i mam nadzieje, ze do konca zycia i kolejnych zyc, bede mogla noramlnie czytac ksiazki
    drukowane, nie te na ekranie.

    Pozdrawiam
    Kasia

    P.S. Bardzo podoblam mi sie Twoj wiersz. Od razu wiedzialam, ze nie zaginasz rogow 😉
    P.P.S. Napisalas rowniez cos waznego, ze nie wazne, czy papier czy ekran, wazna jest
    tresc. To prawda! Wazne, zeby ludzie w ogole czytali!

    Like

    1. Ja ostatnio skasowalam notatki do recenzji (nie do odzysania, pisane w trakcie czytania papierowej ksiazki), a w poniedzialek caly wpis, wiec rozumiem twoj bol :/

      Studiowanie staje sie latwiejsze, kiedy ma sie dostep do materialow I w tym momencie forma tez jest malo istotna. “Za moich czasow” 😉 kserowalo sie ksiazki, bo tylko jedna dostepna na ponad setke studentow.

      Like

  5. We wrześniu dostanę własny tablem. I nie myśl, że zamówiłam od Gwiazdora. Wychodzi mi po prostu umowa, a przy podpisaniu nowej obiecano mi właśnie tablet. Może wtedy się przełamię. Jak do tej pory czytam w 99% na papierze.

    Like

  6. Mnie się ciężej czyta na tablecie niż na papierze. Nie wiem dlaczego. Co ciekawe, wszystkie publikacje naukowe przyswajam świetnie z ekranu, tylko literatura jakoś mi nie podchodzi. Zupełnie nie wiem dlaczego. Zaczęłam chyba już z 5 książek na tablecie i żadnej nie skończyłam, chyba będę musiała zamówić papierowe wersje. 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s