Recenzje

„Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

Wiecie jak kocham przemierzać znane mi uliczki wraz z bohaterami książek. A jak jeszcze do książki dołączona jest mapa… to dopiero przyjemność. Akurat w “Pochłaniaczu” Katarzyny Bondy nie było takiej mapki, ale też jej nie potrzebowałam, bo miejsca, w których dzieje się akcja, znam doskonale, wychowałam się tam. Gdańsk Wrzeszcz, bliźniaki chodziły do mojej byłej szkoły. Oliwa i “Piątka”. Matemblewo, gdzie uczęszczałam na spotkania religijne (tak, tak! Tego o mnie nie wiedzieliście, prawda? 😀 ) A także Sopot, gdzie mieścił się były Language Pub, miejsce naszych “posiadówek” ze znajomymi. Te wszystkie miejsca sprawiały, że o wiele przyjemniej mi się czytało, zupełnie jakbym tam była, bo wiedziałam gdzie akcja jest umiejscowiona na mapie i znałam okolice (plus ewentualną trasę ucieczki? ;))

“Nie potrzebujemy krucjat, potrzebujemy szczerej rozmowy i zrozumienia dla ludzkich słabości – głosił. – To w internecie zbiera się dziś młodzież, nowe pokolenie wiernych. Tam trzeba iść z misją. (…) Swój profil ze zdjęciem miał na “Twarzoksiążce”, Naszej Klasie czy głównych portalach randkowych. Były bowiem, jego zdaniem, doskonałą tubą propagandową do szerzenia wiary. Starał się na bieżąco wrzucać posty, które zachęcałyby ludzi do refleksji. Odzew był ogromny. Ksiądz Staroń wierzył, że każdy człowiek jest dobry. I nawet ci, którzy gdzieś kiedyś zboczyli z prostej, w głębi serca pragną zawrócić i żyć w zgodzie z dziesięcioma przykazaniami. – Czasy nie są łatwe dla wiernych – przekonywał.”


Marcin, nastolatek z “Conradinum” popada w coraz większe kłopoty, (a mówi się, że to szkoła dla grzecznych dzieci w mundurkach ;)). Najpierw narkotyki, potem konszachty z ludźmi Słonia, wujka i szefa gdańskiej mafii. Kiedy sprawy przybierają bardzo zły obrót, a ojciec, po ciężkim pobiciu przez Słonia (czyli swojego szwagra) ląduje w więzieniu, matka postanawia ukryć bliźniaków u rodziny. Wojtek jedzie do Niemiec, a Marcin do… Matemblewa, do ciotki. Akurat to Matemblewo trochę idiotyczne jest, bo to przecież rzut beretem od Gdańska, a w dodatku u najbliższej rodziny. Jakby Słoń miał zamiar szukać nastolatków, to jak myślicie? Gdzie najpierw by się udał?

“Podstawą pracy poety jest umiejętność używania kosza na śmieci.”

W dobrych kilka lat później w Sopocie zamordowany zostaje Igła, znany piosenkarz, który sławę zyskał na jednej tylko piosence “Dziewczyna o północy”. Jego przyjaciółka i menadżerka, Iza, zostaje ciężko ranna, a kiedy odzyskuje przytomność, bez wahania wskazuje imię napastnika. Ale sprawa wcale nie jest taka prosta.

W dochodzenie włączyła się profilarka, która właśnie wróciła z córką z Wielkiej Brytanii i chce spróbować swoich sil w kraju rodzinnym. Sasza jest samotną matką i od wielu lat zmaga się z problemem alkoholizmu. Sprawa zabójstwa Igły wciąga ją na tyle, że zaczyna drążyć temat coraz głębiej. Czego się dokopie, tego już wam nie powiem, bo po co psuć przyjemność z lektury.

“Biegnąc do taksówki, przytuliła flaszkę do piersi jak skarb. Wsiadła, uśmiechnęła się do kierowcy. Znów miała wspaniały humor. Czuła się uskrzydlona. Wiedziała dlaczego. Pełna butelka spoczywała w jej torbie. Dawała poczucie bezpieczeństwa, poprawiała nastrój, koiła frustracje. Pal licho te kilka lat. Mam to gdzieś. Tylko jeden łyk, rozluźnię się, myślała, choć doskonale wiedziała, że się oszukuje.”

Powieść czyta się dobrze i dość szybko. Jest kilka niedociągnięć, które mogą drażnić, ale nie są na tyle uciążliwe, żeby zaniżać mocno ocenę, więc nie będę się na nich skupiać. Ciekawie skonstruowana fabuła, brudy mafijne, korupcja w policji i nie tylko; to wszystko składa się na bardzo dobry kryminał. A zresztą, spróbujcie sami J

“Sędzia Filip Szymański znał kodeks ludzki i boski. Wiedział, co jest dobre, a co jedynie wypada. Zło nie istnieje, przekonywał, wzbudzając ogólne oburzenie. I dowodził, że to tylko abstrakcyjne pojęcie, które staje się ciałem, dopiero gdy człowiek pozwala sobie na słabość. Gdyby sprawca miał w sobie choć odrobinę siły, zatrzymałby się w odpowiednim momencie. Ofiara zaś nie weszłaby w rewir działania sprawcy. Zbrodnia nie jest niczym nadzwyczajnym. Nie atakuje jak błyskawica najwyższą sosnę. To nie Bóg karze ludzi za grzechy, diabeł nie kusi, żadna karma się nie wypełnia. Agresja jest dowodem słabości. Znakiem, że człowiek sobie nie radzi, zagubił się lub ucieka. Śmieszyli go ludzie zafascynowani kilerami, seryjnymi zabójcami, doszukujący się w ich rozpaczliwych działaniach tajnych mocy.”

Advertisements

24 thoughts on “„Pochłaniacz” Katarzyna Bonda

  1. Haha, Conradinum i grzecznisie w mundurkach – TAKA nieprawda 😀
    Właśnie lecę na pocztę, bo czeka na mnie przesyłka i mam przeczucie, że to będzie właśnie “Pochłaniacz” 😀

    Like

      1. Potrzebujesz Kajecika jak TAKITUTAKI 😉
        Ja jak mnie coś zainteresuje to od razu zapisuje sobie w “To be read” na goodreads. Na lubimyczytac.pl tez masz taka opcje.

        Like

  2. O kurczę, być może w Language Pub siedziałyśmy gdzieś blisko siebie, nie zdając sobie z tego sprawy. No, ale to trochę czasu temu już było. Fajnie tak pomyśleć (:

    Like

    1. Dawno, dawno… ale faktycznie, coś w tym jest, jak pomyślę, że przy stoliku obok mogła siedzieć taka wirtualna owca. Może nawet z książką w ręku, czytając, zanim nadejdzie towarzystwo 😉

      Like

  3. Tak serio, to mnie ten Pochłaniacz nigdy nie kusił (sama Bonda nie kusiła), ale poczytałam trochę i chyba pójdę dalej. Poza tym podoba mi się styl Twojej recenzji 😀

    Like

    1. Dziękuję bardzo 🙂 Piszę co mi wpadnie do głowy, żadne tam profesjonalizmy nie wchodzą w grę – sama radość z pisania 🙂
      Wiesz co, “Pochłaniacz” to świetna historia, a ja miedzy innymi dzięki Bondzie doceniłam “nowych” polskich pisarzy i zaczęłam ich coraz więcej odkrywać. Okazuje się, że to beczka bez dna 🙂 Może i Ty się skusisz 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s