Cytaty · John Irving · Recenzje

„A Son of the Circus” John Irving

“But in the morning, in addition to suffering the tribulation of her insomnia, Vera was sick; she was sick every morning for a week before she consulted Dr. Lowji Daruwalla, who, even though he was an orthopaedist, had no trouble ascertaining that the actress was pregnant.

“Shit,” vera said. “I thought it was fuckin’ curry.”

But no; it was just the fucking.”


Jeśli chodzi o Johna Irvinga to zawsze jestem mało obiektywna. Ja po prostu kocham go miłością platoniczna, ale wierną odkąd go poznałam w roku 2000 w Toruniu. A stało się to poprzez przyjaciółkę, która przyniosła mi “Hotel New Hampshire” ze słowami:

– Zaczęłam, ale to książka z biblioteki, niedługo muszę oddać, a ja właśnie mam ciężki okres na studiach i nie dam rady skończyć. Ty weź, jestem pewna, że ci się spodoba.

Do końca życia będę wdzięczna Kasi za tego “podrzutka”. Z miejsca się w nim zakochałam i chyba już na zawsze “Hotel New Hampshire” pozostanie moim ulubionym utworem autorstwa Irvinga.

Mogłabym tu się rozwodzić nad zaletami i charakterystycznymi elementami stylu pisarza, ale wtedy ten wpis będzie długi na kilometr i nigdy nie dojdę do samego “Syna Cyrku”. Mogę wam jedynie zdradzić, że nie każdemu ten styl pasuje. Musielibyście przekonać się sami i spróbować tą opisywaną dziś powieść, lub inną z moich ulubionych: “Hotel New Hampshire”, “Regulamin tłoczni win”, “Jednoroczna wdowa”, “Modlitwa za Owena”, “Świat według Garpa”… Właściwie… szybciej by było jakbym wymieniła te trochę mniej lubiane 😉


“Syn cyrku” trafił do mnie rok-dwa później, też na studiach. Miałam akurat nogę w gipsie, zbliżały się Juvenalia, a ja unieruchomiona (i tak poszłam! doskakałam o kulach;)), więc nieszczęśliwa. I wtedy Daga, moja współlokatorka, powiedziała, że widziała kolejną książkę Irvinga w antykwariacie na Starym Mieście i czy mi ją wziąć następnym razem. No jak to?! Jasne, że tak! Kiedy przyniosła grube tomisko z malowaną maska na okładce, skręcona kostka przestała już tak doskwierać – mogłam zagłębić się w lekturze…

A teraz po około 11 latach, miałam powtórkę z rozrywki, tyle, że w oryginale. Moja cegłówka “A Son of the Circus” jest trochę zniszczona, ale za to z pierwszego wydania Bloomsbury 1994, zdobyta na St. George Market w Belfaście.


Ach, jak cudnie było wrócić do tej historii sprzed lat! Okazało się nawet, że dość sporo pamiętam, co jednak nie odwiodło mnie od czytania. Dawkowałam sobie, jak lekarstwo, przez ponad miesiąc.

Wydarzenia mają miejsce głównie w Indiach. To Indie elit, klubu Duckworthian, czystego, idealnego. Ale też brud i nędza żebraków, ludzkie niedoskonałości, prostytucja i transwestyci. W takim świecie manewruje dr. Farrokh Darruwalla, jedna z najcudowniejszych postaci, jakie Irving stworzył w swoich książkach. Farrokh nie jest w sumie nikim nadzwyczajnym i może właśnie na tym polega jego fenomen. Przed 60-tką, niski, z brzuszkiem od nadmiaru jedzenia i piwa Kingfisher. Chirurg ortopeda z pasją dotyczącą genetyki karłów, którym ciągle chce pobierać krew do badań. Urodzony, jako Pars, po wielu latach nawrócił się na chrześcijanizm, po tym, jak we śnie dostał znak od świętego (ugryzienie w duży palec u nogi ;)). W książce obserwujemy jego życie obecne, przenosimy się w czasie do jego młodości i towarzyszymy mu w czasie pisania scenariuszy. Tak, bo Farrokh w tajemnicy pisze niezbyt wysokich lotów scenariusze do filmów z serii o Inspektorze Dhar – postaci znienawidzonej niemal przez wszystkich Hindusów. W Inspektora Dhara wcielił się nie kto inny, jak przystojny John D. – chłopak adoptowany przez Lowji i Meher, czyli rodziców Farrokha, kiedy to Farrokh i jego brat żyli już na własny rachunek.

Mamy tu cale mnóstwo wspaniałych postaci wywołujących zarówno odrazę jak i pobłażliwy uśmieszek. W takim towarzystwie naprawdę trudno się nudzić.

Chciałabym bardzo dużo opowiedzieć o pokręconej, ale przecudownej fabule książki, ale nie zamierzam psuć przyjemności, jeśli ktoś z Was pokusi się o tę pozycję. Dodam jeszcze tylko, że również w tej powieści, jak i w wielu innych, autor zadaje sobie odwieczne pytanie: czym jest normalność. Jest to pytanie otwarte, na które nigdy nie daje jednoznacznej odpowiedzi, pozwalając, aby czytelnik sam zastanowił się nad problemem. Możecie spodziewać się tu tematu wiary, rasizmu, homoseksualizmu, transseksualności i wielu innych. Nie brak również opisów aktów seksualnych, a nawet całych fragmentów książki erotycznej Jamesa Saltera “A Sport and a Pastime” (podczas czytania “Syna Cyrku” po raz pierwszy, myślałam, że Irving wymyślił Saltera, a tu niespodzianka J)

“A Son of the Circus” pełen jest przecudnych historii, napisanych z charakterystyczną dla Irvinga lekkością i “nie dziwieniem się niczemu”. Tu wszystko jest możliwe, każda, nawet najbardziej pokręcona opcja prawdopodobna. To kryminał, obyczajówka i odrobinę erotyk w jednym. Poczytajcie zamieszczone poniżej cytaty (wyrwane z kontekstu), by posmakować próbki Irvingowej prozy, może jak raz, kogoś porwie 😉

“Already Promila was bored with him, Dr. Daruwalla realized. It had been some years since he would last seen her; Farrokh’s mother, Meher, had reported on some frequency of Promila’s trips abroad, and the incomplete results of her cosmetic surgery. Looking up at Promila from his hammock, the doctor could recognize (under her eyes) the unnatural tightness of her latest face lift; yet she needed more tightness elsewhere. She was striking ugly, like a rare kind of poultry with an excess of wattles at her throat. It wasn’t astonishing to Farrokh that the same man had left her at the altar twice; what astonished him was that the same man would have dared to come as close to Promila a second time – or she seemed as old Lowji put it, “Miss Havisham times two” in more than one way. Not only had she been jilted twice, but she seemed twice as vindictive, and twice as dangerous, and – to judge by her ominous nephew–with-breasts – twice as covert.”

***

“To Ramu’s credit, he didn’t look at Ganesh when he talked; thankfully, the driver was transfixed by the developing madness on the road. Soon it would be dark; perhaps then the doctor could relax, for it would be better not to see one’s own death approaching. After nightfall, there would be only the sudden nearness of blaring horn and the blinding, onrushing headlights. Farrokh imagined the entanglement of bodies in the rolling Land Rover; a foot here, a hand there, the back of someone’s head, a flailing elbow – and not knowing who was who, or in which direction the ground was, or the black sky (for the headlights would surely be shattered, and in one’s hair there would be soaking their clothes. At least, they would see the ball of flame.

‘Distract me,’ Dr. Daruwalla said to Martin Mills. ‘Start talking. Tell me anything at all.'”

***

“When the band played faster number, Dhar and Muriel grew even rougher with each other, as if invigorated by the slower interlude or by their closer contact. A few of the cheap sequins were torn from Muriel’s dress; they glittered on the dance floor, reflecting the light from the ballroom chandelier – when Dhar or Muriel stepped on them, they crunched. A constant rivulet of sweat ran its course in Muriel’s cleavage, and Dhar was bleeding slightly from a scratch on his wrist; the cuff of his white shirt was dotted with blood. Becouse of how tightly he held Muriel at her waist, a sequin had scratched him. He paid the scratch only passing attention, but Muriel took his wrist in her hands and covered the cut with her mouth. In this way, with his wrist to her lips, they kept dancing. Mr. Sethna had seen such things only in the movies. The steward didn’t realize that this was what he was seeing: a screenplay by Farrokh Daruwalla, a movie starring Inspector Dhar.”

Advertisements

26 thoughts on “„A Son of the Circus” John Irving

  1. Czytałam “Świat według Garpa” i bardzo mi się podobała ta książka 😀 I właściwie nie wiem jak to się stało, że nie sięgnęłam dotychczas po żaden inny tytuł Irvinga?…

    Like

    1. Oj, już się nie biczuj, tylko nadrabiaj.
      W tej recenzji chciałam jeszcze tyyyle napisać… ale naprawdę ciężko przy tym nie zdradzać fabuły, a smakowanie jej po kawałku to wielka przyjemność, której nie chciałabym ci odbierać 🙂

      Like

      1. “Jednoroczna wdowa”. Dostaliśmy w redakcji kilka egzemplarzy z jakiejś okazji – może premiera filmu?, nie pamiętam – jeden trafił do mnie, ale stoi sobie nigdy nie czytany. Nie no, to jednak wstyd.

        Like

      2. Bardzo dobra książka! film trochę gorszy według mnie. Spróbuj, może ci się spodoba. Irving ma specyficzny styl i nie do każdego trafia. Mnie zaczarował od pierwszego wejrzenia 😉

        Like

  2. ha Irvinga też nie czytałem hmm gdzieś kiedyś ktoś mi jakąś książkę przyniósł tego autora pamiętam że grubaśne i jakieś coś plecy na okładce hehe ale nie sięgnąłem póki co 🙂

    Like

    1. A to może Garp. Chciał kawałki pleców są tez na innych okładkach – taka dziwna seria tych okładek wyszła, z częściami ciała – niekoniecznie w moim guście. Większość jest dość gruba 🙂 Ale książka świetna według mnie. Trudno mi jednak ocenić, czy tobie akurat by przypasowała.

      Like

  3. Przecudna recenzja. Idealnie oddaje Twoje uwielbienie do Irvinga. Ja również kocham jego powieści, które poruszają dosyć trudne tematy. Sposób w jaki pisarz opowiada historie swoich bohaterów jest dziełem sztuki. Niestety nie czytałam “Syna cyrku”, nad czym bardzo ubolewam, ale MUSZĘ nadrobić w końcu tą zaległość. I już wiem, że będzie wspaniały!! Pozdrawiam 🙂

    Like

    1. Dziękuję, kochana! Fajnie jest znaleźć kogoś kto podziela pasję i jednocześnie miłość do tego samego autora. W “Syn cyrku” jest tyle niesamowitych treści, że można dostać zawrotu głowy – a jednocześnie akcja wcale nie leci na łeb na szyję – tylko Irving tak potrafi 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s