Recenzje

„The Age of Miracles” Karen Thompson Walker

 

Kto by chciał, żeby jego dzień był dłuższy, ręka do góry?

Czyż nie raz życzyliśmy sobie rozciąganych godzin, żeby zdążyć ze wszystkim na czas? By móc przeczytać te wszystkie wspaniałe książki, które czekają na nas na półkach i dyskach. Żeby doba była, choć o godzinę dłuższa, żeby doczytać ten ostatnie rozdziały książki, a jednocześnie nie zaspać na drugi dzień do pracy. Jeszcze minutkę, jeszcze chwila.

Ale…

Be careful what you wish for…

 

Tak wiele rzeczy w życiu uznajemy za oczywiste, które nam się należą, bez zbędnego wysiłku. Kiedy okazuje się, że wcale takie nie są, pojawia się szok, niezrozumienie, żal, a nawet gniew. Jak poradzić sobie z czymś, co zaczyna znikać, a przecież do tej pory było zupełnie naturalne i niemal niezawodne?

Zdolność asymilacji w podobnych przypadkach najczęściej posiadają dzieci, im łatwiej przystosować się do nowego niż dorosłym, którzy mają już konkretne, wyrobione zdanie na pewne sprawy, wieloletnie nawyki, które trudniej wykorzenić.

“The Age of Miracles”, pokazuje, że nic nie jest nam zagwarantowane, a nasze życie w każdej chwili może się zmienić.

Ziemia zwolniła swoje obroty.

Dzień wydłużył się początkowo o niecałą godzinę, potem półtora… potem jeszcze dłużej. To nie jest katastrofa na miarę głównych newsów telewizyjnych. Nie było żadnego spektakularnego wybuchu, nikt nie zginał. Nikt nawet nie jest ranny. To tylko dłuższa doba. Powinniśmy się cieszyć, że później wstaniemy do szkoły/pracy, że choć raz się wyśpimy.

“It was, a t the beginning, a quite invisible catastrophe. I think this explains why what I felt was not fear but a thrill. It was a little exciting – a sudden sparkle amid the ordinary, the shimmer of the unexpected.”

Zmiany obserwujemy oczami 11-latki, która jednocześnie zmaga się ze zwykłymi problemami dorastającej dziewczynki, która przeżywa szkolne problemy i pierwsza miłość, co jest dość sympatycznym tłem do istoty powieści, czyli spowolnienia obrotów ziemi.

Początkowo to tylko ciekawostka, odstępstwo od normy. Ludzie starają się żyć tak jak dotychczas, ale nie jest łatwo. Do tej pory 24-godzinny zegar wyznaczał nam pory posiłków, spotkań, pracy i relaksu. Teraz wszystko się miesza, bo dni stają się coraz to dłuższe. Rząd ustanawia 24h plan, którego wszyscy mają się trzymać. Ale nie jest łatwo, bo dzieci są zmuszone chodzić do szkoły w ciemnościach, a spać w pełnym słońcu, w zależności od tego, czy akurat wypadnie biała noc, czy ciemna. Wzrosła sprzedaż czarnych ekranów na okna, maseczek na oczy i środków nasennych.

Niektórzy nie zgadzają się na takie rozwiązanie i postanawiają żyć zgodnie z naturalnym zegarem, jaki wyznacza im ziemia. Oznacza to, że ich dzień ma 20 godzin jasnych, a potem śpią przez 20 godzin za ciemności. Są przy tym bardziej wypoczęci i wydajni. Podobno człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić, jeśli jest to zgodne z naturalnym cyklem. Ale ziemia zwalnia coraz bardziej. Chyba nie da się jednak spać non stop przez trzy dni?

Najpierw wariują ptaki. Na każdej ulicy widać małe uskrzydlone trupki. Rośliny, z braku słońca przez wiele godzin, usychają. Marnieją drzewa, suche pnie zaczynają stanowić zagrożenie, więc są usuwane. W końcu dochodzi syndrom spowolnienia… Dotyka on ludzi. Nie wszystkich. Jedni są bardziej podatni na jego działanie, inni mniej.

Co jeszcze może się stać?

“To a certain extent, we can adapt.” A scientist on the television screen was saying. A tiny microphone had been pinned to his collar, and a newscaster was plumbing him for the darker possibilities. “But if the earth’s rotation continues to slow – and this is just speculation – I’d just say we can expect radical changes in the weather. We’re going to see earthquakes and tsunamis. We might see mass plant and animal die-outs. The oceans may begin to shift towards the poles.

Jedni panikują, oczami wyobraźni widzą zagładę świata, gromadzą wodę butelkowaną, jedzenie w puszkach, przygotowują się na gorszą katastrofę. Inni bagatelizują, mówią o tym, że nie jest tak źle, to naturalna kolej rzeczy, że ludzkość znów musi się przyzwyczaić do zmian, jakie szykuje nam Ziemia.

A wy? Do której grupy można by was zaliczyć? Panika, czy spokój i zrównoważenie?

 

Karen Thompson Walker, była redaktor brytyjskiego wydawnictwa Simon & Schuster, pisała swoją debiutancką książkę “The Age of Miracles”, rankami przed pracą. Jej sukces daje do myślenia i każe zastanowić się nad ciągłymi wymówkami: nie piszę, bo nie mam czasu* 😉 Obrazowo przedstawiła konsekwencje spowolnienia obrotów ziemi, okraszając wszystko pobocznymi wydarzeniami skupiającymi się wokół dorastającej dziewczynki. Powieść czyta się zaskakująco szybko, choć nie ma tam zawirowań akcji, a całość, w formie pierwszoosobowej narracji, opowiadana jest na spokojnie, jakby z dystansu.

Przerażającą jest myśl, że to mogłoby się wydarzyć naprawdę. Jednocześnie, po przeczytaniu bardziej doceniam obecny stan rzeczy i dobrodziejstwa ziemi. Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy to wszystko zacznie znikać…

 

 

*Hmm, może jakieś noworoczne postanowienie w tym temacie…? 😉

Advertisements

9 thoughts on “„The Age of Miracles” Karen Thompson Walker

  1. Brzmi ciekawie! A nie kojarzę ani tej książki, ani autorki… Czas nadrobić 😉
    Ja bym chyba jednak nie chciała, żeby doba była dłuższa, jestem pewna, że prowadziłoby to do takich nieprzyjemnych rzeczy jak to, że pracodawcy wymyśliliby, żebyśmy pracowali np. 15 godzin dziennie etc. 😛

    Like

    1. Ja tez wczesniej o niej nie slyszlam, trafiłm pare dni temu i nie żałuję 🙂 To dosyc mloda pozycja, bo ledwie 2012. A nie jest tez na tyle wybitna, zeby bylo o niej glosno. Niemniej jednak warto sie zapoznac.
      Tak, pracodawcy by nam nie odpuscili 😀
      Ale jakby tak wydluzanie czasu tylko na nasze potrzeby, zeby inni nawet sie nie zorientowali…

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s