Książka vs. Film

“The Stepford Wives” Ira Levin

Ira Levin zachwycił mnie już w “Rosemary’s Baby”. I mimo, że jej kontynuacja “Son of Rosemary” była fatalna, nie mogłam się oprzeć kolejnym książkom tego autora i tak kolejno przeczytałam “Sliver”, a teraz “The Stepford Wives”.

 

Joanna z mężem i dwójką dzieci przeprowadza się na przedmieścia Nowego Yorku. Są zwyczajną rodziną, mąż pracuje, ona zajmuje się domem, ale ma też swoja pasję: fotografowanie. Są partnerami, wspierają się nawzajem.

Wkrótce Joanna przekonuje się, że nie pasują za bardzo do otocznia. Wydaje się, że wszystkie kobiety w miasteczku to idealne żony i matki. Całymi dniami pucują mieszkania, nigdzie nie wychodzą poza odbieraniem dzieci ze szkoły i po zakupy spożywcze. Są wiecznie zaganiane, a jednocześnie wyglądają oszałamiająco, zawsze uśmiechnięte i nigdy nie widać po nich zmęczenia. Joanna próbuje się z nimi zaprzyjaźnić, jednak bez skutku. Kobiety rozmawiając z nią, wykonują prace domowe, jakby tylko na to były zaprogramowane. Dopiero Bobby i Charmaine znajdują dla niej czas. Przeprowadziły się do miasteczka kilka miesięcy wcześniej, są komunikatywne i otwarte. W dodatku w mieszkaniu Bobby panuje wieczny bałagan, natomiast Charmaine ma sprzątaczkę, co też zupełnie nie pasuje do Stepford.

Pewnego dnia, Charmaine, która dotychczas nawet nie bardzo lubiła swojego męża, staje się jego idealną żona. Zwolniła sprzątaczkę, dom błyszczy, w kuchni pieką się ciasteczka, a na zewnątrz robotnicy zrywają jej ukochany kort tenisowy – bo mąż woli grać w golfa. Oto jak ona sama tłumaczy transformację:

“I’m not joking,” Charmaine said. “Ed’s a pretty wonderful guy, and I’ve been lazy and selfish. I’m through playing tennis, and I’m through reading those astrology books. From now on I’m going to do right by Ed, and by Merrill too. I’m lucky to have such a wonderful husband and son.”

Co tu jest grane? Bobby i Joanna są mocno zaniepokojone. A może one też się zmienią w “coś takiego”? Przecież wszystkie żony ze Stepford zachowują się identycznie. Przyjaciółki zaczynają dochodzenie, podejrzewając, że przyczyną mogą być jakieś chemikalia w wodzie pitnej…

“There’s something,” Bobbie said. “In the ground, in the water, in the air-I don’t know. It makes women interested in housekeeping and nothing else but. Who knows what chemicals can do? Nobel-prize winners don’t even really know yet. Maybe it’s some kind of hormone thing; that would explain the fantastic boobs. You’ve got to have noticed.”

A może to jakiś spisek? Bo przecież, który mężczyzna nie chciałby idealnej żony, która dba o dom i dzieci, a jeszcze znajduje czas, żeby dogodzić mężowy. Nidy nie zrzędzi, zawsze się uśmiecha. W dodatku wygląda przy tym wszystkim bosko! (Spytałam Narzeczonego – twierdzi, że by takiej nie chciał, ale ja śmiem podejrzewać, że kłamie ;))

Czy Joannie uda się rozwiązać zagadkę i co z tego wyniknie? Tego musicie dowiedzieć się sami. Zapewniam, że warto, a poza tym to nowela – nie zajmie wam zbyt wiele czasu, więc proponuję wybrać się do biblioteki, albo księgarni (choć antykwariat jest bardziej prawdopodobny).*

 

 

 

 

 

 

 

Nowela napisana jest przystępnym językiem, więc, czyta się łatwo i szybko, acz z niepokojem. Z tajemniczego Men’s Association, do którego dołączył Walter – mąż Joanny, wieje grozą, a zakończenie niejednego może zaskoczyć.

 

“Żony ze Stepford” skojarzyły mi się z “Gotowe na Wszystko”, serialem, który uwielbiam. W tych idealnych paniach domu widziałam perfekcyjną rudą Bree van der Kamp, z jej nieskalanym domem, manierami i wypiekami, które mogłyby uchodzić za majstersztyk sztuki kulinarnej. Postanowiłam sprawdzić, jak Stepford wygląda na ekranie. Okazało się, że są dwie adaptacje: starsza, z 1975 roku i nowsza z 2004.

W filmie z 1975 roku w reżyserii Briana Forbes’a nie było zaskoczenia, jeśli chodzi o fabułę –niemal idealnie odwzorowane, co ja osobiście bardzo lubię w adaptacjach. Choć oczywiście rozumiem reżyserską potrzebę zmian to jednak wielbię filmy wierne pierwowzorom). Nic na to nie poradzę. To chyba z szacunku do autorów dzieł literackich.

Bardziej współczesną wersję “Żon ze Steford” zrealizował Frank Oz z gwiazdami takimi jak: Nicole Kidman, Matthew Broderick, Glen Close, Christopher Walken, Betty Midler. Ta czarna komedia rożni się mocno od pierwowzoru, ale polecam Wam ją szczególnie ze względu na genialne role Betty Midler i Glen Close. Ostrzegam jednak, żeby koniecznie najpierw przeczytać książkę, gdyż zakończenie filmu, (choć to świetna wariacja na temat), jest bardziej rozwinięte niż to u Levina, więc w odwrotnej kolejności, możecie być zawiedzeni nowelą.

 

Lubię porównywać przeczytane książki z filmami. Czasem wychodzi to na dobre filmom, jednak częściej wygrywają słowa pisane. W tym wypadku jest mniej więcej po równo: zarówno nowela, jak i oba filmy były bardzo dobre, choć szala czasem przechyla się to na jedną, to na drugą stronę, to trudno zdecydować co było lepsze. I niech tak pozostanie J

 

 

*Albo na Allegro

Advertisements

5 thoughts on ““The Stepford Wives” Ira Levin

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s