Podsumowanie

Grudzień 2014 – podsumowanie

Pożegnanie z 2014 już było, ale podsumowanie grudnia też się jeszcze wciśnie.

Opowiadania:

Tym razem tylko dwa.

“Nessa: A Breeder Story” Katie French – jako zapowiedź powieści “The Breeders”

Za Olgą w Bezsenne Środy: “A Good Man Is Hard To Find” Flannery O’Connor

(Olga! Ja ładnie proszę o powrót cyklu!)

 

Książki:

  1. “Człowiek nietoperz” Jo Nesbo à
    recenzja
  2. “Wnuczka do orzechów” Małgorzata Musierowicz à
    recenzja
  3. “Wolf Hall” Hilary Mantel (nieskończona, przeliczyłam się L)
  4. “Miasto tysiąca tajemnic” Jerzy Samp
  5. “Chłopcy” (Chłopcy #1) Jakub Ćwiek à
    recenzja
  6. “Jonathan Strange i Pan Norrel” Susanna Clarke
  7. “Sopel cz.1” (Świat Przygranicza #1) Paweł Kornew à
    recenzja

    “Sopel cz.2″” (Świat Przygranicza #1) Pawel Kornew

  8. “Rudy” Jack Katchum

    “Prawo do życia” Jack Ketchum

  9. “The Stepford Wives” Ira Levin à
    recenzja
  10. “The Age of Miracles” Karen Thompson Walker à
    recenzja
  11. “Najgłupszy anioł” Christophere Moore – szkoda, że dopiero przy pisaniu podsumowania zorientowałam się, że to trzecia część serii :/ Ale nic to, nadrobi się J
  12. “Let it Snow” M.Johnson, J.Green, Lauren Myracle (niedokończona) à
    recenzja

 

Czyli

  • 3 polskich autorów/9 zagranicznych
  • 8 po polsku/4 po angielsku
  • 7 ebookow/4 klasyczne

 

Stosiki:

…będą dwa J Bo trzeci już się pojawił przed świętami, o TU
J

To świąteczne prezenty dla mnie ode mnie 😉 A co sobie będę żałować 😉

“Wolf Hall” Hilary Mantel udało mi się dostać całkiem nowiutkie w sieci Re:store. Pozostałe to z mojego ukochanego Bernardos. Ku mojemu zdziwieniu dorwałam dwie książki po polsku! Są to: “Wilcze prawo” Rafała Dębskiego oraz “Nowe przygody Mikołajka” Sempe i Goscinny. Mikołajka właściwie dostałyśmy z Siostrą od rodziców (kolekcjonujemy od lat), ale zdaje się, że Sis zabrała dla chrześniaka (druga część leży tu, u mnie J), więc po co mamy się kłócić, skoro można mieć dwa egzemplarze 😀 A poza tym – przecież dziecku nie zabiorę! 😉 Zdziwienie polskimi tytułami było, gdyż jeśli wcześniej coś się trafiało, to najczęściej były to cienkie książeczki typu: aforyzmy dla kochanej babci/mamy/siostry, czym zachwycałam się mając lat 14, a teraz raczej nie tknę 😉 A tu taka niespodzianka!

Dodatkowo, do mojej “piątki” wzięłam:

“The Age of Miracles” Karen Thompson Walker à
recenzja

“Her Fearful Symmetry”, autorki “The Time Travellers wife”, Audrey Niffenegger. Obie książki czekają na swą kolej na półce.

Oraz “Miss Smillas Feeling for Snow” zupełnie mi nieznanego Petera Høeg (znów urok okładki J).

 

Drugi stos dorwałam w weekend przed świętami, znów w moim ulubionym Bernardos (5 książek = 99 pensów).

Zauroczyły mnie proste okładki serii “The Dresden Files” Jima Butchera: “Storm Front”, “Grave Peril” i “Summer Knight”. Niestety brak drugiego tomu, ale może jeszcze kiedyś wpadnie mi w ręce 😉

“The Tales of Beedle The Bard” J.K. Rowling. Przeczytajcie jaka cudna zapowiedź: “The Tales of Beedle the Bard, a Wizarding classic, first came to Muggle readers’ attention in the book known as Harry Potter and the Deathly Hallows. Now, thanks to Hermione Granger’s new translation from the ancient runes, we present this stunning edition with an introduction, notes, and illustrations by J. K. Rowling, and extensive commentary by Albus Dumbledore. Never before have Muggles been privy to these richly imaginative tales.”

“Behind the scene at the Museum” to debiutancka powieść Kate Atkinson. Bardzo jestem jej ciekawa, w sieci zdania na jej temat są podzielone.

 

Z innych nowości to na blogu były wielkie porządki, o których pisałam TUTAJ oraz mój debiut na Fejsbuku 😉 Zapraszam J

I oczywiście podsumowanie ROKU 2014.

Advertisements

18 thoughts on “Grudzień 2014 – podsumowanie

  1. AAA ❤ JAKIE CUDA! Jak PIĘKNIE! ❤ Zachwycam się wszystkim po kolei 😀
    A Bezsenne wracają już w przyszłym tygodniu i chyba ucieszysz się, bo nadgryzę irlandzki folklor 😀

    Like

    1. Myślę, czy by nie napisać paru slow recenzji. Powiem tak: dobre. Może nawet za bardzo, jak na mój gust, bo nie wiem, czy pamiętasz, “Dziewczynę z sąsiedztwa” nie skończyłam, bo mnie zniszczyła. “Prawo do życia” jest w bardzo podobnym klimacie, ale jest o wiele krótsze, wiec może dlatego dałam rade przeczytać cale, choć tez mocne. Myślę, wiec ze słusznie się napalasz, bo pamiętam, ze “Dziewczyna z sąsiedztwa” ci się podobała 🙂

      Like

      1. Mi się podoba wszystko, co wychodzi z pod pióra Ketchuma 🙂 Myslałam, że “Prawo do życia” to jakaś dłuższa historia, ale pewnie jest tej samej objętości co “I’m not Sam”. Problem w tym, że tę książkę bardzo trudno zdobyć, więc na razie muszę się wstrzymać…

        Like

      2. To są właściwie nowele, ponad 100 stron, wiec masz miel (jeśli tak to można nazwać ;)) dwa w jednym 😉 Rudy jest zupełnie inny, ale mojemu gustowi bardziej odpowiada 😉

        Like

      3. Oglądałam adaptację filmową “Rudego”. Mój facet patrzył na mnie, jak na wariatkę kiedy się poryczałam 🙂 A “Prawo do życia” to zupełnie inna bajka…

        Like

      4. Ooo, nie wiedziałam, ze jest adaptacja.

        Właśnie pisze pare slow recenzji na ten temat, może dziś jeszcze skończę 🙂 Chociaż w sumie już ci wiekszosc powiedziałam komentarzach, co i jak 😀

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s