Podsumowanie

Styczeń 2015 – podsumowanie

Poprzednie podsumowanie tutaj: Grudzien 2014

A w styczniu…

Przeczytałam opowiadania:

  1. “The Wolves of God” Algernon Blackwood
  2. “Little Daughter of Snow” by Arthur Ransom

Za Olgą w Bezsenne Środy:

  1. “The White Cat of Drumgunniol” Joseph Sheridan Le Fanu
  2. “The Masque Of The Red Death” Edgar Allan Poe
  3. “I, Cthulhu” Neil Gaiman
  4. “The Veldt” Ray Bradbury

Przeczytałam książki:


  1. “The Library of Shadows” Mikkel Birkegaard àrecenzja
  2. “Ciemno, prawie noc” Joanna Bator àrecenzja
  3. “The Breeders” Katie French
  4. “The Tales of Beedle the Bard” J.K. Rowling àrecenzja
  5. “Harry Potter i kamień filozoficzny” (Harry Potter #1) J.K. Rowling
  6. “Harry Potter i Komnata Tajemnic” (Harry Potter #2) J.K.Rowling
  7. “Coraline and Other Stories” Neil Gaiman àrecenzja
  8. “Brudny szmal” Dennis Lehane
  9. “S.” Doug Dorst, J.J. Abrams àrecenzja
  10. “The Snow Child” Eowyn Ivey àrecenzja
  11. “Collapse” (New America #1) Richard Stephenson
  12. “Nie ma kto pisać do pułkownika” Gabriel García Márquez

 

Statystyki:

  • 6 opowiadań – wszystkie po angielsku
  • 12 książek (w tym jeden zbiór opowiadań)
  • 6 ebooków i 6 książek papierowych (połowa z nich doczekała się wpisu na blogu)
  • Tylko 1 pozycja polskiej autorki, reszta zagranicznych. Za to 4 w polskim tłumaczeniu, pozostałe po angielsku.

 

Dodatkowo (pominięte przy statystykach):

Dodatki

  1. Niedoczytane, niestety zostało “Wodnikowe Wzgórze” Richarda Adamsa. Poddałam się po ok. 80 stronach. To po prostu książka nie dla mnie. Nie pasuje mi styl, ani tematyka. Wiem, okrzyknięto ją klasykiem, powieścią kultową, ulubioną historią dzieci i młodzieży itp., ale nie wszystko wszystkim musi się podobać. Ja królikom mówię: NIE.
  2. Zaczęłam “Water for Elephants” Sarah Gruen à recenzja w Walentynki (lista PKK)
  3. Również zaczęłam i chyba zaraz skończę, bo to krótkie “Ślubna suknia” Pierre Lemaitre. (Zgapione od miss attitudeßtu jej recenzja )

 

Ponadto w styczniu:

1. Pokazałam Wam moją książkową twarz 😉 Twarzoksiazka.

2. Opublikowałam pierwsze w tym roku wpisy z listy Pingerowego Klubu Książki. A są to:

3. Książki, o których również pisałam w tym miesiącu:

4. Pojawiły się dwa odcinki mojego słownika:

5. I jeden wpis stosikowy: TU

 

Oficjalnie uznaje styczeń za zakończony i bardzo udany J Dużo pięknych książek przeczytanych, więcej zakupionych. Można zaczynać luty J

Advertisements

20 thoughts on “Styczeń 2015 – podsumowanie

  1. JAKI PIĘKNY STYCZEŃ!!! ❤
    Znowu mi narobiłaś chętki na Algernona 😀 Chyba w takim razie wróci na Buka w tę Bezsenną Środę 😀 ❤
    Wyczekuję "Water for Elephants", bo już Monweg już mnie przekonała i sama muszę kiedyś upolować ❤

    Like

    1. Wracaj do Algernona! Toc Ty mi go zaszczepiłaś 😀
      Na “Water for Elephants” jeszcze chwilkę trzeba będzie poczekać, ale do walentynek to szybko zleci 🙂 Na razie czytam na raty w wannie 😀 Może jutro zabiorę się za to na serio.

      Liked by 1 person

  2. Czytanie w oryginale… Eh, ciągle sobie powtarzam, że muszę się za to zabrać. Toż to podwójna korzyść, bo nie dość, że przyjemność jest z samego obcowania z książką, to jeszcze angielski się szlifuje.
    A styczeń u Ciebie godny podziwu 🙂

    Like

    1. Dziekuje 🙂
      Marta, wystarczy sie przemoc. Na poczatku jest troche trudno i wiecej sie siedzi ze slownikiem, ale tak naprawde, wiekszosc slow i tak wychodzi z kontekstu, wiec szybko z niego zrezygnujesz 😉 A potem juz bedziesz leciec 🙂 Zacznij o opowiadan. Chocby tych, co Olga wrzuca na Bezsennych srodach. A jesli w0lisz nieco lagodniej to tu masz link do opowiadan Alice Munro: http://www.openculture.com/2013/10/read-14-short-stories-from-nobel-prize-winning-writer-alice-munro-free-online.html
      Tylko zacznij 🙂

      Liked by 1 person

    1. Mol ze mnie okropny. Ciągle z nosem w książce – nawet jak mam tylko dwie minuty do przyjazdu autobusu.

      “Water for Elephants” jeszcze czytam, ale przyznam ci sie po cichu, ze wolno mi idzie. Najciekawsze, choć smutne, są motywy w domu opieki (może dlatego, ze w takim pracowałam przez lata), a główna historia to tak jakoś ni ziębi ni grzeje, szczerze mówiąc.

      Like

      1. Tak wiec jak widzisz sa rózne wrażenia, może na mnie zrobiła lepsze wrażenie bo to było jakies parę lat temu, teraz będąc juz mężatką jakoś nie palą mnie policzki przy takich lekturach, to fakt.

        Like

      2. Ja teraz szukam czegoś nowego na tapetę, musze poczytać co tam polecasz. Poskrobie troszkę a potem zabiorę się za czytanie postów na innych blogach.

        Like

      3. Teraz chyba papier bo ostatnio miałam ebooki, czasem warto od nich odpocząć, język nie gra roli. Z angielskimi mam łatwiej bo szybciej je dostanę, polskie nie wszystko jest w bibliotece i muszę czekać na przesyłkę. Ale jak warto to warto 🙂 Właśnie umieściłam moja listę postanowień na blogu, może coś z tej kategorii.:)

        Like

    1. Pisałam wyżej z Lunafly, ze wolno mi idzie. Najbardziej podobają mi się rozdziały z domu opieki, być może dlatego, ze w takim pracowałam przez kilka lat. Młody Jacob w cyrku jakoś mnij mnie pociąga.

      P.S. Właśnie przeczytałam ten komentarz i stwierdziłam, ze głupio brzmi 😉 Jakbym miała jakieś geriatryczne zapędy i pogardzała młodością 😀 Ale niech już tak zostanie 😉

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s