Uncategorized

Walentynki – inaczej ;)

Od razu się przyznam, że nie jestem ani fanką Walentynek, ani książek gatunku romansu, dlatego nie będzie typowo słodko-pierdząco i różowo jak na luty przystało. (Może to po prostu alergia na róż ;)) Powtarzam: nie jestem fanką, ale to nie znaczy, że jestem anty-walentynkowa, więc na pewno nie zabraknie myśli przewodniej, czyli miłości. Kto podobnie jak ja, nie jest zbyt romantyczny, może skorzysta z moich propozycji książek, które nie przyprawia go mdłości z powodu nadmiaru powtarzanych słodkich słów, dramatu kłótni kochanków i scen rozbieranych co drugą stronę 😉

  1. Hmm… właściwie to wbrew temu, co napisałam powyżej muszę zacząć od najbardziej romantycznej książki, jaką ostatnio czytałam. A to, dlatego, że przecież wszędzie znajdą się wyjątki i nawet romans może czasem okazać się ciekawy dla takiej anty-romantycznki jak ja J
    “Ptaki ciernistych krzewów” Coleen McCullough dotyczy miłości zakazanej i skandalicznej, między księdzem a młodą dziewczyną. To dramat trudnych wyborów, konfliktu wewnętrznego i łamania zasad zarówno tych osobistych, jak i społecznych. Książkę czyta się niesamowicie szybko, mimo, że do najcieńszych nie należy. Z wypiekami na twarzy będziecie śledzić losy Maggie i Ralpha. Moja recenzja TUTAJ.
  2. Inną historią zakazanej miłości jest “Rodzina Borgiów”. Wspaniała fikcja historyczna, pióra prześwietnego Mario Puzo. Tutaj skandalicznym jest związek między rodzeństwem: Lukrecją i Cezarem Borgia, dziećmi słynnego papieża Aleksandra VI. Wątek, który jednocześnie może Was zachwycić, jak i obrzydzić. Moja recenzja TUTAJ.
  3. Od miłości niedaleko jest do nienawiści. Jak bardzo blisko jest tym dwom uczuciom, możecie przekonać się czytając genialny thriller Gillian Flynn “Zaginiona dziewczyna”. To książka, która pokazała, do czego potrafią być zdolni kochankowie. Moja recenzja TUTAJ.
  4. Pamiętacie Bridget? Tak, tak, ta sama roztrzepana reporterka, która wciąż popełnia idiotyczne błędy i pakuje się w różne kabały. Bridget, w trzeciej części swoich pamiętników płacze nad utratą ukochanego męża, jednocześnie starając się wychowywać dzieci, ogarnąć nowinki technologiczne i nie zwariować. I gdzie tu czas na miłość? Choć nie jest to już ta sama zabawna Bridget, nadal warto dowiedzieć się, jak potoczyły się jej losy. O “Bridget Jones. Szalejąc za facetem” autorstwa Helen Fielding możecie poczytać TUTAJ.
  5. Podglądactwo, morderstwa, zagadka, ale przede wszystkim pasja. To wszystko znajdziecie w świetnym thrillerze erotycznym Iry Levin “Sliver”. To książka, która Was rozgrzeje, choć nie sprawi, że zapragniecie kupować pluszowe serduszka. Noo, chyba, że tylko po to, by je rozerwać w chwili uniesienia 😉 Po więcej zapraszam TUTAJ.
  6. “Christine” Stephen King. Czy można się zakochać w przedmiocie? Owszem, jeśli posiada on duszę. (Może być nawet kradziona ;)) Arnie to zwyczajny, pryszczaty, niezbyt popularny nastolatek. Do czasu aż spotyka ją – Christine, Plymouth Fury rocznik 1958. Choć zniszczona i wyraźnie “zużyta”, Arnie zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Nie wiedział jednak, że jego ukochana ma jakby to powiedzieć… takie trochę mordercze instynkty. A w dodatku jest diabelnie zazdrosna. Jeśli lubicie horrory i chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o tej niezwykłej parze, zapnijcie pasy i odwiedźcie ich TUTAJ.

    Znacie jeszcze jakieś książki z ciekawym wątkiem miłosnym, które nie są to typowymi romansami?

Advertisements

20 thoughts on “Walentynki – inaczej ;)

  1. Romantyczna, niestety, jestem – miałam nadzieję, że z tego wyrosnę, ale nie :/ Nie znoszę natomiast kiczu, dlatego do romansów mam raczej negatywne podejście. Piękny wątek miłosny – o, to co innego. Taki ostatnio trafiłam w “Śnieg przykryje śnieg”. Swoją drogą, może Krzysiek coś na ten temat powie, bo jestem ciekawa jak to wyglądało męskim okiem 🙂

    Like

      1. Z Bridget to jest tak, ze jak się nie nastawisz na super komedie, to będzie dobrze. 😉 To już nie ta sama Bridget, co kiedyś – niech cie to nie zgubi. Wiele osób narzekało na książkę, a mi się całkiem przyjemnie czytało, choć bohaterka nadal potrafi irytować głupotą 😉

        Liked by 1 person

  2. Oj piękna ta kolekcja, ja też mam uczulenie na róż walentynkowy ( choć nie będę wybraniać się od bukietu prawdziwych róż od męża ) 😉 ja też już myślę o walentynkowym wpisie i nie omieszkam podać Twój post w obieg.

    Liked by 1 person

    1. Oo, dziękuję 🙂 Ciekawa jestem, co znajdzie się u Ciebie z okazji “święta”.

      Ja bukietem tez bym nie pogardziła. Jakimkolwiek!
      Ba! W Walentynki nawet dajemy sobie czasem kartki, ale tylko jak znajdziemy coś śmiesznego i pasującego do nas.

      Liked by 2 people

  3. ciekawa lista.. i perspektywy na ten dzień 😛 suma summarum też nie jestem jakimś fanem tego dnia.. wolę przypominać, że tego dnia w 1942 powstałą Armia Krajowa 🙂 tylko nie wiem co na to moja żona hehe

    Like

    1. Żonie z tej okazji zamiast kwiatka, zakup jakaś dobra książkę, nie-romans, (ewentualnie z ciekawym wątkiem romantycznym) to nie będzie narzekać 🙂
      Albo kup i książkę, i kwiatka! 😀 Jeszcze lepiej 🙂

      Liked by 1 person

    1. Dziękuję, miło, że wpadłaś. Zajrzałam właśnie do Ciebie – kilka pozycji mnie zainteresowało, wiec na pewno jeszcze wrócę. “Zaginiona dziewczyna” to naprawdę świetny thriller z zaskakującymi momentami – a to przecież istotne 🙂 Z Bridget to jest tak, ze wiele osób narzekało na tą ostatnią część, bo mówią, że za smutna i nudnawa. A mi się podobało mimo wszystko. Sama będziesz musiała się przekonać 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s