Podsumowanie

Luty 2015 – podsumowanie

Jeśli ktoś ma ochotę przypomnieć sobie poprzednie podsumowanie, to znajdzie je tutaj: Styczeń 2015, a ja od razu przejdę do konkretów, bo nadal fatalnie się czuję i nie mogę zbyt wiele czasu spędzać przed kompem.

Książki, które przeczytałam w lutym:

  1. Ślubna sukniaPierre Lemaitre àRECENZJA
  2. Parabellum. Prędkość ucieczki (Parabellum #1) Remigiusz Mróz àRECENZJA
  3. Bar dla potępionych Kealan Patrick Burke
  4. Eeny Meeny (Helen Grace #1) M.J. Arlidge àRECENZJA
  5. Barracuda Christos Tsiolkas àRECENZJA
  6. Długi wrześniowy weekend Joyce Maynard à recenzja pojawi się 7 marca w ramach listy lektur Pingerowego Klubu Książki
  7. Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy Małgorzata Gutowska – Adamczyk àRECENZJA
  8. Kasacja Remigiusz Mróz à recenzja będzie jak wydobrzeje
  9. Die Again (Rozzoli & Isles #11) Tess Gerritsen à recenzja będzie jak wydobrzeje
  10. W wysokiej trawie Joe Hill, Stephen King
  11. Sen nocy letniej William Shakespeare
  12. Postrzyżyny Bohumil Hrabal
  13. Harry Potter i więzień Azkabanu (Harry Potter #3) J.K.Rowling
  14. Tango ortodonto (Rudolf Gąbczak #4) Joanna Fabicka

Czyli:

  • Wyjątkowo, (bo zazwyczaj jest odwrotnie), aż 11 książek przeczytałam po polsku, a tylko 3 po angielsku.
  • 4 książki polskich autorów, 10 zagranicznych.
  • W tym miesiącu królowały też ebooki w stosunku 10:4.

Dodatkowo:

  1. Hymn Ayn Randwspaniałe opowiadanie, którego nie potrafię na razie opisać w recenzji.
  2. The Screaming Skull Francis Marion Crawford – przeczytane za Olgą w pewną Bezsenną Środę 😉
  3. 1,000 Awesome Writing Prompts Ryan Andrew Kinder – świetne pobudzające wyobraźnię pomysły na ćwiczenie się w pisaniu. Krzysiek, może ciebie by to zainteresowało, choć nie jest to typowy poradnik, jak pisać, a tylko rzeka pomysłów rozciągających pisarską wyobraźnię.
  4. Nie skończyłam John Dies at the End Davida Wong, choć dobrze się zapowiadało. Okazało się, że to nie książką dla mnie – miało być strasznie i śmiesznie, a było “na siłę”, więc zrezygnowałam po 100 stronach.

Na więcej nie mam siły (i tak dobrze, że ten wpis był przynajmniej częściowo przygotowany). Wracam do czytania “Harry Potter i czara ognia”, bo tylko to w ostatnich dniach przynosi mi radość. Pozdrawiam Was z łóżka

Advertisements

23 thoughts on “Luty 2015 – podsumowanie

  1. Zbliżam się do końca “Ene, due, śmierć” i jednego, czego mi brakuje, to bardziej pogłębiona psychologizacja bohaterów, Mam wrażenie, że momentami jest bardzo powierzchowna i pewne elementy się powtarzają – oczywiście mogą w kryzysowej sytuacji, ale sformułowania jakoś rzucają się w oczy. Ogólnie na plus, chociaż wolę mocniejszego Cartera 🙂

    Like

    1. Mozliwe, ze bylo wiecej nafktow niz tej analizy – szczegolnie w przypadku Helen, skoro juz sie jej czepiam 😉 Ale mysle, ze jej postac bedzie bardziej rozwinieta w kolejnych czesciach, więc moze to celowe było. A ofiary… nie to, zebym miała ochote potrzymac ich dłużej w meczarniach, ale rzeczywiście, chyba przydaloby sie mocniej opisac co sie dzialo w ich glowach.
      Nie znam Cartera. Masz u siebie recenzje jego książek?

      Like

      1. tak bywa, lepiej mieć wolny umysł od choróbsk.. u mnie ostatnio wszyscy chorowali a ze ja bylem najbardziej na chodzie to nie można było sobie poleżeć hehe ale przez to moje listy zmieniają się, bo człowiek zamiast czytać, to planuje co czytać 😉

        Like

    1. Przeczytałam “Hymn” w czasie pobytu w PL. Bo to krótkie, na jeden wieczór. A zainteresowaniem się wcześniej “Atlasem Zbuntowanym”, ale to zdecydowanie wyższa półka, bo bardzo długie i będzie musiało odczekać swoje. “Hymn” bardzo mi się podobał, ale recenzji chyba nie będzie, bo nie bardzo wiem, jak się odnieść to tego utworu w dłuższym tekście. Podczas czytania cały czas przypominał mi się “Rok 1984”. Bardzo, bardzo warto poznać ten tekst, ale ciebie już nie trzeba namawiać 😉 A czytałaś może “Atlas..”?

      “W wysokiej trawie” już od dawna za mną “chodziło”, a to za Twoją sprawą oczywiście 😉 Owszem, czytałam Twoją recenzję, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będzie AŻ TAK dobra. Początek skojarzył mi się z “Dzieci kukurydzy”, ale później… jeny, co za maskara! co za strach! Zgubić się w takiej trawie… Brrr! Boskie!

      Like

      1. Jak zaglądniesz na “Duże Buki” i do wpisu o “książkach mojego życia” to znajdziesz tam “Atlasa Zbuntowanego” ❤ Jedna z najdoskonalszych powieści – mocna, bardzo kontrowersyjna, ale jaka DOBRA! ❤ I jej "Źródło" również ("Fountainhead") – naprawdę warto poznać. 😀
        No a King + Hill = MIODZIO 😀 (teraz boję się i kukurydzy, i wysokiej trawy)

        Liked by 1 person

  2. Porządne podsumowanie. Istna “maszyna do czytania” z Ciebie:) Przy okazji również życzę Ci zdrowia i inspiracji do napisania recki z Hymnu. Jedna z lepszych opowieści afirmujących indywidualność.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s