Recenzje

„The Secret Life of Bees” Sue Monk Kidd

“Women made the best beekeepers, cause they have a special ability built into them to love creatures that Sting. It comes from years of loving children and husbands.”

Owszem, słyszałam o Sekretnym życiu pszczół, ale nigdy nie miałam jakiegoś mocnego ciśnienia na tę książkę. Ech, takie tam babskie gadanie – pomyślałam. Namówiła mnie dopiero Tanayah, która co prawda czytała inną książkę Sue Monk Kidd Czarne skrzydła (ß link do recenzji na blogu Tanayah czyta), ale jej zachwytom końca nie było 😉
A co mi tam? Postanowiłam spróbować. I przy następnej wizycie w antykwariacie zgarnęłam z półki sympatycznie wyglądający, żółty egzemplarz “Pszczółek”. Tanayah, muszę Ci podziękować. To już trzecia książka, jaką przeczytałam (wcześniejsze to Parabellum i Kasacja) z Twojego polecenia i kolejny sukces!


Rok 1964. 14-letnia Lily Owens mieszka wraz z ojcem na brzoskwiniowej farmie w Karolinie Północnej. Lily żyje ze straszną świadomością, że niechcąco zabiła swoją matkę. Ojciec, (któremu mówi po imieniu – T.Ray, bo jak twierdzi dziewczynka, jest za mało tatusiowaty na miano Daddy), nie potrafi wesprzeć dziewczynki. Jest szorstki i nieprzystępny. Lily znajduje pociechę w swojej czarnoskórej opiekunce, Rosaleen. Kiedy Rosaleen popada w tarapaty i po dotkliwym pobiciu w więzieniu ląduje w szpitalu, Lily postanawia ją odbić. Dziewczynka ma ambicje pisarskie i wyobraźni jej nie brak, potrafi też doskonale improwizować. Początkowo niemożliwy plan odbicia opiekunki okazuje się sukcesem. Razem uciekają do Tiburon, gdzie Lily ma nadzieje dowiedzieć się czegoś więcej o swojej matce. Schronienia udzielają im kalendarzowe siostry pszczelarki: May, June i August Boatwright.

“…right in the centre was a picture of a woman, propped up without a frame.

The first time I saw it, I’d ask Rosaleen, ‘Is that you?’ Since I swear the woman looked exactly like her, with wolly braids, blue-black skin, narrow eyes, and most of her concentrated in her lower portion, like an eggplant.

‘This is my mama,’ she said.

The finnish was rubbed off the sides of the picture where her thumbs held it. Her shelf had to do with a religion she made up for herself, a mixture of nature and ancestor worship. She’d stopped going to the Hpuse of Prayer Full Gospel Holiness Church years ago because it started at ten in the morning and didn’t ent till three in the afternoon, which is enough religion to kill a full-grown person, she’d said.'”

Nie przypuszczałam, że ta książka aż tak mną zawładnie. Jest cudownie ciepła, choć momentami smutna, pięknie napisana, a w dodatku autorka ma poczucie humoru, które baaardzo mi odpowiada. Subtelnymi żarcikami potrafi rozjaśnić nawet najbardziej melancholijny fragment. Lily jest zwyczajną dziewczynką, która znalazła się w niezwyczajnych okolicznościach i musi sobie z tym poradzić. Kalendarzowe siostry, każda inna, każda z cudownie wyrazistym charakterem, są wspaniałym dopełnieniem tej historii. I ta pasieka! Wyobraźcie sobie upał taki, że pot spływa po twarzach, a wy ubrani w długi rękaw i spodnie, z siatkowym kapeluszem ochronnym na głowie, idziecie doglądać pszczoły. Z ulów dochodzi miarowe bzykanie, a zapach miodu oszałamia. (Pełne wczuwanie się w atmosferę powieści sponsorowała lecznicza herbata z miodem, jako, ze czytałam w czasie choroby ;)) Ach to ciężkie amerykańskie lato, o którym tylko czytałam…

“We lived for honey. We swallowed a spoonful in the morning to wake us up and one at night to put us to sleep. We took it with every meal to calm the mind, give us stamina, and prevent fatal disease. We swabbed ourselves in it to disinfect cuts or heal chapped lips. It went in our baths, our skin cream, our raspberry tea and buiscuits. Nothing was safe from honey. In one week my skinny arms and legs began to plump out and the frizz in my hair turned to silken waves. August said honey was the ambrosia of the gods and the shampoo of the goddesses.”

The Secret Life of Bees zawiera wiele ciekawych spostrzeżeń i rozwiązań życiowych. Nie jest to jednak tekst wydumany, lecz pełen specyficznego lekkiego humoru.

“‘It separates out the honey.’ She said. ‘Takes out the bad stuff, leaves the good. I’ve always thought how nice it would be to have spinners like this for human beings. Just toss them in and let the spinners do the work.'”

To książka o kobietach dla kobiet, o silnej płci pięknej, radzeniu sobie z przeciwnościami losu i o nadzwyczajnej kobiecej przyjaźni. Jedna z tych, o których jeszcze długo po odłożeniu będziecie mówić, myśleć i miło wspominać.

Wydawnictwo Literackie niedawno poszerzyło swoją ofertę o tę właśnie cudną powieść. Premiera 19 marca 2015. Dostępne TUTAJ.

Powieść została również zrealizowana w wersji filmowej (reż. Gina Prince-Bythewood, prod. Will Smith) w 2008 roku. Niestety nie było mi jeszcze dane obejrzeć, ale na pewno będę do tego dążyć, gdyż nie tylko pokochałam powieść Sue Monk Kidd, ale tez dowiedziałam się, że w filmie występuje doborowa obsada:

Lily – Dakota Fanning

Rosaleen – Jennifer Hudson

August -Queen Latifah

June – Alicia Keys

Och, coś czuję, że będę płakać 😉

A tutaj możecie się dowiedzieć jakich słów nauczyłam się w czasie lektury:

https://lolantaczyta.wordpress.com/2015/03/10/slownik-14-the-secret-life-of-bees-sue-monk-kidd/

Advertisements

46 thoughts on “„The Secret Life of Bees” Sue Monk Kidd

  1. Cieszę się, że się zakochałaś w prozie Sue Monk Kidd i miło mi, że moje polecanki się sprawdzają (to teraz bierz się za Twardocha :D) ❤

    Biorę się niedługo za lekturę, bo premiera tuż-tuż! Kidd taka właśnie jest – słodka, ale i gorzka równocześnie, pisze mądre powieści dla kobiet.

    Liked by 1 person

    1. Jest to nadal proza bardziej kobieca niż męska, wiadomo, ale nie jest to zwykłe babskie biadolenie plus zawiedziona miłość i co tam jeszcze w takich wypadkach można znaleźć. To naprawdę pięknie napisana książka z genialnym dowcipem 🙂

      Liked by 2 people

      1. Nie ma sprawy. A jesteś nadal zainteresowana Woda dla słoni? Bo chętnie oddam.
        Właśnie próbuję się umówić z orto, żeby zabukować od razu loty, ale nikt nie obiera, grrr :/ Najpewniej będę około 18-21 marca. To się pewnie jutro okaże.

        Like

  2. Uwielbiam Sekretne życie pszczół. Kupiłam kiedyś przez przypadek i podchodziłam do tej książki jak pies do jeża, a okazało się, że nie było się czego bać.
    Ja jestem w Gdańsku 20-23 marca. Piękny zbieg okoliczności nam się szykuje. 🙂

    Like

    1. No rzeczywiscie, nie ma sie czego bać, bo po pierwszych stronach to juz raczej jak Puchatek do miodu 😉

      A ty na konferencję, czy szkolenie znów jedziesz? Dobrze pamiętam?

      Like

      1. Ja też bede miała dość napięty grafik, ale jakbym miala mozliwosc wpasc na Starówkę (bo o ile pamietam, gdzieś w pobliżu ostatnio mialas hotel) to dałabyś radę spotkać się na kawę?

        Like

      2. Kurde, właśnie zabukowałam bilety i niestety… wylot w środę rano, powrót w piątek rano 😦 Chciałam zostać do niedzieli, ale wtedy bilety sporo droższe i musialam obejsc sie smakiem 😦

        Like

      3. Dziękuję i nawzajem 🙂

        Ooo, w Gdańsku Głównym to ja za bardzo nie znam. Chyba, że chcesz się wybrać do Wrzeszcza to znam świetną malutką, ale tanią księgarnię Koliber na Do Studzienki, niedaleko dalej jest Dom Książki – na rogu Grunwaldzkiej i Miszewskiego. Jak pójdziesz w gore ulicy Grunwaldzkiej (w kierunku Sopotu) to po drodze spotkasz Świat Książki, a wycieczkę możesz skończyć w antykwariacie na Dmowskiego 😀
        To moja stała trasa spacerowa 🙂

        Like

  3. Już niedługo… Na pewno sobie zamówię! Nie czytałam jeszcze “Czarnych skrzydeł”, ale też zachęciła mnie Tanayah i książka grzeje miejsce u mnie na półce. Mam wrażenie, że gdybym była już po lekturze którejś z nich to na pewno polecałabym Kidd w kategorii – powieść na Dzień Kobiet 🙂

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s