Podsumowanie

Podsumowanie – Kwiecień 2015

Poprzednie podsumowanie znajdziecie tu: Marzec 2015.

Proszę Was, nie przerażajcie się ilością przeczytanych książek. Ja po prostu miałam kiepski miesiąc, którego prawie połowę musiałam spędzić w łóżku, lub w szpitalnych poczekalniach, więc nie pozostawało mi nic innego jak zająć myśli książką (ten fakt akurat mi nie doskwierał ;))

Kwietniowe książki:

(Pod tytułami znajdują się linki do książek na goodreads, a obok moje recenzje na blogu.)

  1. Najgorszy człowiek na świecie Małgorzata Halber àRECENZJA
  2. Bezsenność Stephen King à recenzja pojawi się na Pingerowym Klubie Książki w maju
  3. Ziarno prawdy (Teodor Szacki #2) Zygmunt Miłoszewski àRECENZJA
  4. Dziewczyny z Powstania Anna Herbich àRECENZJA
  5. The Neighbors Ania Ahlborn àRECENZJA + SŁOWNIK
  6. My Apetite for Destruction: Sex, and Drugs, and Guns N’ Roses Stephen Adler, Lawrence J. Spagnola àRECENZJA
  7. Child 44 (Leo Demidov #1) Tom Rob Smith àRECENZJA + SŁOWNIK
  8. Wszystko zależy od przyimka Jerzy Bralczyk, Jan Miodek, Andrzej Markowski, Jerzy Sosnowski à parę słów na ten temat niedługo
  9. Uczeń skrytobójcy Robin Hobb
  10. Trauma (Victoria Bergen #2) Erik Axl Sund
  11. Schizofreniczna ewangelia Bohumił Hrabal
  12. The Time Traveler’s Wife Audrey Niffenegger à recenzja będzie po tym, jak obejrzę film J
  13. Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko (Pan na Wisiołach #1) Piotr Kulpa àRECENZJA
  14. The Girl on the Train Paula Hawkins àRECENZJA


New Image3

Format: ebook vs. papier 10:4

Język: polski vs. angielski 9:5

Pochodzenie: pisarze polscy vs. zagraniczni 5:9

Opowiadanie
(tylko jedno w tym miesiącu):

Za Olgą w Bezsenną Środę The Open Window Saki Munro

Nieudane podejścia: (to znaczy, książki, których nie skończyłam)

Niestety, były aż trzy L Powinnam powiedzieć, że to urodzaj, czy właśnie nieurodzaj?

A są to:

  1. Niceville Carsten Stroud, które po prostu mnie nie wciągnęło, więc nie widziałam dalszego sensu męczenia książki. Przy okazji wiązało się to z musem zmiany zdjęcia na prywatnym profilu fejsa 😉 No bo jak mogę chować swą twarz przed wszystkimi, za książką, której nie dałam rady skończyć? Jeszcze ktoś pomyśli, że polecam 😉
  2. Centaur Algernona Blackwooda, również mi nie podszedł, nad czym wielce ubolewam, bo uwielbiam jego opowiadania. Jednak długa forma i Blackwood w moim przypadku się nie sprawdza. Za trudne, nie zrozumiałam, o co chodzi, nie pomogły nawet podpowiedzi innych czytaczy na goodreads, bo co chwilę odbiegałam myślą gdzie indziej i zapominałam, o czym czytałam.
  3. Starter (Starters #1) Lissa Price, której recenzję możecie przeczytać tutaj àRECENZJA

Pingerowy Klub Książki:

Wreszcie na PKK ukazało się moje ukochane, wyczekane Przeminęło z wiatrem. Zapraszam TUTAJ.

A kto chce szerzej zaznajomić się z tematem, TU znajdziecie biografię M. Mitchell, a TUTAJ kilka dodatkowych moich własnych przemyśleń na temat książki.

9 maja zapraszamy na PKK, bo będzie “Bezsenność” Stephena Kinga J

Aha! I jeszcze mam wielkie postanowienie majowe: skończyć jak najwięcej rozgrzebanych przez mnie serii. Czyli w planie m.in.

  • “Gniew” (Teodor szacki #3) Z. Miłoszewskiego (trylogia)
  • “Katharsis” (Oblicza Victorii Bergman #3) Erik Axl Sund (trylogia)
  • “Przegląd końca świata: Blackout” (#3) M. Grant (trylogia)
  • Dwie części “Cukierni pod Amorem” M. Gutowskiej – Adamczyk (trylogia)
  • Dwie części “Pana na Wisiołach” Piotra Kulpy (trylogia)
  • Dwie części “Leo Demidov” (trylogia)
  • Druga część “Parabellum” R. Mroza
  • Dwie części “Jonathan Strange i pan Norrel” S. Clarke (trylogia)
  • “Wiatr” (Jakub Tyszkiewicz #3) M. Ciszewski (trylogia)
  • Dwie części “C. J. Townsend” J. Hoffman

Oczywiście, nie wszystkie uda mi się przeczytać, ale będę się starać, żeby jak najwięcej z nich znalazło się na mojej majowej liście czytelniczej.

Przyłączycie się do majowej akcji: skończ z tą serią? 😉

Nie mogłoby zabraknąć stosika kwietniowego:

Byłam grzeczna i kupiłam tylko 5 książek. Wszystkie z antykwariatu, bo brak kasy nie sprzyja zwykłym księgarniom.

  1. Barbara Ewing “The Mesmerist” – czytałam 3 ksiażki tej autorki i dwie z nich okazały się naprawdę świetne, mam nadzieję, że ta dorówna “The Fraud” i “The Tresspass”.
  2. Louis de Bernieres “Captain Corelli’s Mandolin” – właśnie tej części mi brakowało do kompletu! Szkoda, że wydanie trochę inne od pozostałych, które mam, ale co tam, ważne, żeby się dobrze czytało J
  3. Kate Atkinson “Emotionally Weird” – książki tej pani też zbierają się grzecznie na półce. Nie wiem, od której zacząć.
  4. Patrick Cave “Sharp North” – jedna z tych książek, co się porywa z półki właściwie z przypadku. Nie znam autora, nigdy też o niej nie słyszałam. Ale na podbnej zasadzie porwałam “Child 44” i nie żałuję. Mam nadzieę, że tym razem to też podziała 😉
  5. Stephen King “Hearts in Atlantis” – czy potrzeba komentarza?

Na koniec miesiąca miłym zaskoczeniem była wygrana u tommyknocker (tutaj jego blog). Książka Sahar Delijani “Dzieci drzewa jakarandy” już jest w drodze do mnie J

Advertisements

49 thoughts on “Podsumowanie – Kwiecień 2015

  1. Ale miałaś zaczytany miesiąc! Tylko szkoda, że tak źle się czułaś 😦 Ale mimo to… moc zaczytania ❤
    Jak wiesz "Child 44" (AAA!) i "Girl on the Train" też planuję w najbliższym czasie, ale… ogromnie podoba mi się Twoja akcja "Skończ z tą serią"! 😀 Dopisuję się do chętnych, bo w planach mam wykończenie Sagi Księżycowej, tak żeby wyczekiwać już ostatniego tomu, czyli "Cress" i "Fairest" dopiero przede mną 😀

    Like

    1. Super, że dołączysz. Niedobrze tak zastawiać wszystko rozgrzebane 😉
      Bardzo jestem ciekawa czy spodobają Ci się “Child 44” i “The Girl on the Train”. Choć co do tej pierwszej, to jestem raczej pewna 🙂

      Liked by 1 person

  2. O, niezła ilość książek 😀 Szkoda, że akurat czytałaś je w takich niemiłych okolicznościach…

    Fajne to założenie z pokończeniem serii, postaram się też coś poczytać w maju z napoczętych, na pewno kolejnego Nesbo o Harrym Hole, a jak pójdzie dalej to zobaczymy… Aha, jeszcze na pewno 2. tom Knausgarda 😀 Więc powiedzmy, że się dołączam 😀 Moje podsumowanie będzie wieczorem 🙂

    Like

  3. duży tych książek miałaś..ale to dobrze, a postanowienie z serią dobre, ale ja nie wiem czy dałbym radę 😛 za dużo rozpoczętych i za dużo do końca 😛 choć może z jedną serią skończę.. 😛 czekam na Twoje recenzje Kulpy i Smitha 😀

    Like

  4. Ta ilość przeczytanych książek mnie nie przeraża, raczej zazdraszczam, chociaż współczuję okoliczności, w jakich zostały pożarte. I mam tylko jedno do powiedzenia: Lew<3!! W planach pozostałe części i u mnie obowiązkowo;)

    Like

      1. W komentarzu jest blog: https://lazyreading.wordpress.com/
        Pamiętam, że jest takie jakieś ustawienie w panelu, gdzie decydujesz który adres jest twoim primary i jaki ma się pokazywać w komentarzach u innych. Ja tego długo nie mogłam zmienić i ludzie nie wiedzieli jak mnie znaleźć. Trochę problematyczne, ale w sumie łatwe do naprawienia 🙂

        Liked by 1 person

      2. Aaaa, widzisz, sama szukałam i nie mogłam znaleźć nigdzie podobnej opcji, taki ciapek jestem;) Dzięki, teraz już powinno wszystko śmigać jak trzeba:) Masz u mnie ciacho:D Poważnie, bardzo Ci dziękuję za pomoc:)

        Like

  5. Mogłabym się przyłączyć do kończenia serii, ale zdecydowanie bardziej potrzebne mi teraz “przeczytaj zachomikowane książki, zanim kupisz następne” 😀 Dlatego własnie nie robię zdjęć stosików, ludzie by oniemieli na widok tych gór, które powiększam jak opętana.
    A w sprawie liczby książek, które przeczytałaś – nie ma tego złego… Szkoda, że miałaś słaby miesiąc, ale jakie ciekawe teksty przy okazji powstały 🙂

    Like

    1. Oo, dziękuję 🙂
      No nie bądź taka – pokaż te stosy! 🙂
      Też mam mnóstwo zaległości, a część z nich to właśnie niepokończone serie, więc ja sobie połączyłam wszystko i maj będzie czasem nadrabiania 😉 Jak zwykle obiecuję sobie nic nowego nie kupować zanim nie wygrzebię się z tych stert, ale… to silniejsze ode mnie 😉

      Like

      1. Ode mnie chyba też silniejsze, bo napisałam u Ciebie komentarz, że muszę zmniejszyć stosy przed nowymi zakupami i…
        poszłam niuchać promocje na e-booki 😉 “Szczygieł” mnie straaaaasznie kusi.

        Like

      2. Ach, Donna Tart! Ja sie troche boje, bo z takimi “głośnymi” książkami to ja mam problem. Np. “The Luminaries” E. Catton nie dałam rady przejść.
        A co do książek silniejszych ode mnie… właśnie wróciłam z biblioteki. Bo była po drodze 😀 Ale na szczęście udało się pożyczyć tylko jedną 😉

        Like

  6. Nie strasz, mam Catton w tym stosie 😉 Biblioteka, hmmm, odkąd odkryłam oddział zbiorów obcojęzycznych jest jeszcze trudniej 😉 Życie mola książkowego jest takie ciężkie 😉 Książki, wszędzie książki 😉

    Like

    1. Hahaha, rzeczywiście, ciężkie życie mamy 😀 Ty się lepiej ciesz, że nie mamy takich problemów jak, hmm…, decyzja czy iść do solarium i jakie kolor tipsów pasuje do tapicerki samochodu 😀 Albo coś równie absurdalnego, co według mnie zajmuje dziewczyny, które nie czytają 😉

      Co do Catton, to po prostu nie był mój typ, nie bój się, tobie przecież może się podobać 🙂 Poczytaj sobie lepiej recenzje na Wielkim Buku na zachętę 🙂

      Like

      1. Ok, będę się teraz pocieszać tą myślą o tipsach i tapicerce za każdym razem, kiedy przyturlam do domu nową książkę 😀
        Recenzję Olgi czytałam, potem chyba Owca mi jeszcze dołożyła i tak Catton zamieszkała w moim domu. Nie wiem, czemu jeszcze się za nią nie wzięłam, ale coś w tym jest, że z tymi głośnymi książkami wiąże się ryzyko rozczarowania 😉 Poczytamy, zobaczymy 🙂
        W ogóle fajne jest to, że mam naprawdę same dobre książki, takie mega kuszące. Z takich to można wybierać 🙂

        Like

  7. Czytając początek tej Twojej notki można zrozumieć ją tak: “nie przerażajcie się tak MAŁĄ ilością książek, miałam kiepski miesiąc” 😉 Ale pięknie Ci wyszło (choć ja się przerażam!). Czy ja mam coś u Ciebie do nadrobienia? oj chyba tak. Wrócę!

    Like

    1. Hehe, w sumie jak przeczytałam, to faktycznie mogło to tak zabrzmieć, jakbym chciała się tłumaczyć, że przeczytałam zaledwie dwie książki 😀 Nie przerażaj się, jakbyś kilka razy w tygodniu siedziała w poczekalni czekając na badania od 7.30 rano, bo masz manię “przedpunktualności” to też byś się wbiła w książkę (+ dwa autobusy, żeby tam dotrzeć). A potem w łóżku to co robić? Tylko czytać 🙂

      Like

    1. MI też jest za Ciebie wstyd 😀 Nie, no żartuję sobie, ja za Ciebie nadrobiłam. W Twoim życiu zbyt wiele się działo, żeby wszystko ogarnąć plus jeszcze czytać lub pisać recenzje.
      Ale mam nadzieję, że w maju się poprawisz 😉

      Like

  8. Nie ma co piękne podsumowanie:) Szkoda, że Starter słabo u Ciebie wypadł, jak już pisałem wcześniej i tak sięgnę po nią, ale czuje, że będzie to rozczarowanie. Blackouta, jako wielbiciel Przeglądu Końca Świata gorąco Ci polecam i zachęcam do skończenia do przeczytania i skończenia tej serii:) Sam też mam kilka serii, które przydałoby sie skończyć, ale ciągle coś wypada, ciągle jakaś nowość się napatoczy.

    Like

    1. Właśnie te nowości to moja zmora, bo jak coś zaciekawi, to chcę to przeczytać jak najprędzej, przy czym automatycznie spycham inne książki na tył kolejki.

      Like

      1. Ano właśnie, zaproponujmy pisarzom, żeby przez chociaż rok niczego nie pisali, wydawnictwa skupiły się na sprzedawaniu tego co już mają, a my wreszcie moglibyśmy nadrobić zaległości:D

        Like

      2. Och nie!Tak też niedobrze 😦 Jeeny, jakmciężko dogodzić niektórym czytelnikom 😀 Chociaż w sumie… tak, masz rację rok przerwy i promocja pozycji książkowych sprzed kilku lat.

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s