Recenzje

“Grim Tales” Edith Nesbit

Edith Nesbit (1858 – 1924) angielska poetka i pisarka znana jest głównie z opowieści dla dzieci. Na pewno wielu z Was słyszało lub nawet czytało pierwszą część serii “Pięcioro dzieci i coś”.* Tę i wiele innych książek E. Nesbit w oryginale możecie pobrać za darmo przez Project Gutenberg lub bezpośrednio na kindle ze strony Amazon. Wolne lektury oferują niestety tylko dwie pozycje tej autorki, a znajdziecie je tutaj.

Wiecie jak uwielbiam Bezsenne Środy, cykl na Wielkim Buku. To właśnie dzięki Oldze i jej środom z dreszczykiem zaczęłam czytać opowiadania, (które wcześniej uważałam za zbyt krótkie i nic niewnoszące)
i tak się w nich rozsmakowałam, że teraz namiętnie połykam krótką formę między pełnowymiarowymi powieściami. E. Nesbit to kolejna interesująca pisarka, po którą sięgnęłam zainspirowana tekstem Olgi.

Tak się złożyło, że “Grim Tales” czytałam w szpitalu lub też warunkach “okołoszpitalnych”. Opowiadania zrzuciłam na kindla z zamiarem przeczytania zaledwie jednego, czy dwóch w autobusie w drodze na badania, a potem w poczekalni szpitalnej. Stało się jednak inaczej, bo w oczekiwaniu na wyniki i kolejne konsultacje lekarskie spędziłam na terenie Royal Victoria Hospital ponad połowę dnia, toteż zdążyłam przeczytać nie tylko cały tomik opowiadań, ale na dodatek zacząć jeszcze “Annę Kareninę” (książka z listy PKK na 20 czerwca). Dodatkowym bodźcem napędzającym czytanie jakże ciekawych opowiadań był fakt, że zgubiłam się w ogromnym kompleksie szpitalnych budynków. Przypadkiem wylądowałam w starej części szpitala, którego korytarze, atmosfera i echo odbijające moje kroki sprawiły, że dreszcze przeszedł mi po plecach. Sceneria co najmniej jak z filmów grozy. Trzęsącą się ręką, zdążyłam uwiecznić telefonem niewielką część tego labiryntu 😉


Kiedy po tej wyciecze i ucieczce z budynku wyjściem tylko dla pracowników, (bo innego znaleźć nie mogłam), nareszcie udało mi się zasiąść w kawiarni do lektury, wcale nie było mi wesoło…

“Grim Tales” to klasyczne opowiadania grozy, których główną, tematyką jest miłość. Ale nie, to nie takie sobie zwykłe nudne historie miłosne, pełne cukierkowej scenerii, całusków, buziaczków i słodkich słówek. Takich bym nie czytała, bo do romantycznych nie należę. To opowieści niemalże z krypty, bo w każdej z nich czai się zło i śmierć. Bo mottem tych historii powinny być słowa: I że cię nie opuszczę nawet po śmierci… 

Ten niewielki tomik zawiera:

  1. The Ebony Frame
  2. John Charrington’s Wedding
  3. Uncle Abraham Romance
  4. The Mistery of the Semi-detached
  5. From the Dead
  6. Man-size in Marble
  7. The Mass for the Dead
  1. Moim ulubionym opowiadaniem pozostanie chyba pierwsze opowiadanie The Ebony Frame. Zrobiło na mnie największe wrażenie, może dlatego, że waśnie było pierwsze, a w dodatku jeszcze wtedy nie wiedziałam do końca czego się spodziewać po autorce. Teraz już wiem czego: żadnej krwi – mimo, że mowa o śmierci – jest za to klasyczna groza, niesamowita atmosfera starego zamczyska i duch, który wyszedł z ram obrazu. Cóż to jest za historia! Jakże mi żal było zakochanego hrabi!

Opowiadania ze zbioru “Grim Tales” E. Nesbit są pełne łez i niepowodzenia w miłości. Jeśli znajdzie się ktoś szczęśliwie zakochany to możecie być pewni, że sielanka nie będzie zbyt długo trwała. Bo to miłość przeklęta, gdzie atmosfera jest aż ciężka, pełna dziwadeł i duchów, gdzie w oddali słychać klekot kostuchy i swąd śmierci. Co ciekawe – miłość w takiej aranżacji nadal może być piękna.

Polecam czytać etapami, nie tak jak ja, wszystkie za jednym zamachem, bo mi się pod koniec trochę zlały w jedną całość. Pojedynczo będą o wiele smaczniejszym kąskiem.

Let no one doubt that I loved her—as I shall never love again, please God!

*Znalazłam trailer filmu, ale jest dość kiepskiej jakości: https://www.youtube.com/watch?v=moZugdUFBXw

** http://www.edithnesbit.co.uk/

*** http://pl.wikipedia.org/wiki/Edith_Nesbit

Advertisements

17 thoughts on ““Grim Tales” Edith Nesbit

      1. W zbiorze są następujące opowiadania:
        – Jak żywi, marmurowi
        – Hebanowa rama
        – Zza grobu
        – Zagadka jej domu
        – Potęga ciemności
        – W domu ciszy
        – Głowa
        – Trzy specyfiki
        – Pięć zmysłów
        – W ciemnościach
        – Numer 17
        – Nawiedzony dom
        – Altana
        Dodam jeszcze, że warto zapoznać się z innymi autorkami wydanymi w Bibliotece Grozy. Mary E. Wilkins Freeman i Elizabeth Gaskell też potrafią nieźle straszyć 🙂

        Like

    1. Wiesz co, bo do tego chyba nie da się zmusić, bo wtedy na pewno się nie spodoba. Ja miałam długo opory, ale w końcu się złamałam 🙂 Może raz trafisz na autora/tematykę która naprawdę Cię porwie i wtedy nie będzie odwrotu 😉
      Dla mnie opowiadania to dobra rzecz właśnie na niedługie autobusowe podróże, czy poczekalnie lekarskie, bo i tak musisz siedzieć, to już lepiej coś krótkiego poczytać niż gapić się w ścianę 😉

      Like

    1. Chyba lepiej etapami, można się bardziej, hmm.. delektować? 😉 Ja poleciałam ze wszystkimi na raz, ale to już jakoś tak wyszło przez ten szpital – musiałam czymś zająć myśli 🙂 Ciekawa jestem Twojej recenzji 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s