Uncategorized

Bookathon

To już dziś! Rozpoczął się Bookathon, czyli tygodniowy maraton czytania (21-28 czerwca 2015). Akcje zorganizowały blogerki i vlogerki: Olga z Wielkiego Buka, Ewelina Mierzwińska i Anita z BookReviews. Wejdźcie w linki, tam jest więcej na ten temat. Generalnie jednak chodzi o to, by przez tydzień podejmować czytelnicze wyzwania, przeczytać w tym czasie jak najwięcej i dobrze się przy tym bawić.

Przyznam szczerze, że bywam czasem sztywniarą i moja pierwsza reakcja na tą ideę nie była zbyt imponująca. Najpierw pomyślałam wyniośle: nie czytam na wyścigi. I: niemożliwością jest przeczytać tyle książek w tydzień.

Dopiero później wpadłam na to, że czasem trzeba wyciągnąć ten kij od szczotki z czterech liter i dać się ponieść zabawie. No tak, niestety, czasem sama sobie musze dać kopa, żeby nie odstawać za mocno i nie chować się w skorupce.

Książki wybrane według klucza podanego przez dziewczyny z w/w blogów:

  1. Dokończ książkę, której nie skończyłeś.
    To jest książka, którą obiecałam sobie dawno temu, ale jakoś mi “nie wchodzi”. Wyjątkowo przeczytałam tylko 30 stron i odłożyłam na “święty nigdy”, mając nadzieję, że się nie upomni o czytanie. Jednak… ciąży ona nade mną i zdecydowałam, że zmuszę się do jej skończenie. Bookathon to idealny moment, żeby się z nią na powrót zmierzyć.
    “Portret Doriana Graya” Oscara Wilde (304s.)
  2. Przeczytaj książkę, która czeka na Ciebie już kilka lat.
    Takich książek jest niestety wiele, bo nie wiem, jak Wy, ale ja jakoś nie potrafię rozciągnąć doby, żeby przeczytać wszystko, co bym chciała.
    “Studium w szkarłacie” (Sherlock Holmes #1) Arthur Conan Doyle (179s.)
  3. Przeczytaj książkę z gatunku, po który sięgasz najrzadziej.
    Gatunek, po który sięgam najrzadziej to chyba sience-fiction i romans. Zdecydowałam, że chyba jednak sięgnę po romans, który też czeka na mnie już od baaaardzo dawna, a który ma też interesujące tło historyczne.
    “The Wasted Years” Mary A. Larkin (400s.)
  4. Książka, którą wybrała dla Ciebie inna osoba.
    Tu nie miałam problemu, bo książkę polecała i pożyczyła mi Olga z Wielkiego Buka J
    “Zaginiona księga z Salem” Katherine Howe (416s.)
  5. Przeczytaj książkę i obejrzyj jej filmową adaptację.
    I znów będzie klasyk. Do książki podchodziłam już, co najmniej 10 razy, a film widziałam dawno, dawno temu i po łebkach, więc chętnie odświeżę.
    “Szkarłatna litera” Nathaniel Howthorne (220s.)
  6. Bestseller, którego jeszcze nie przeczytałeś.
    To będzie książka, o której było głośno, a która jest też następna w kolejce do Pingerowego Klubu Książki, więc nie mogło jej tutaj zabraknąć.
    “Dziewczynka w zielonym sweterku” Krystyna Chiger (248s.)
  7. Przeczytaj w czasie BookAThonu co najmniej 1500 stron.
    1767 – tyle wynosi ilość stron wszystkich 6 wybranych przeze mnie książek. Czy jest to możliwe do przeczytania? Pewnie tak, jeśli nie robi się nic innego tylko czyta, czyta, czyta… a to wiadomo, nie jest możliwie, bo są jeszcze inne zajęcia J Ale będę się starać zbliżyć jak najbardziej do pożądanej liczby 1500 stron J

Zaczynamy zabawę!

Advertisements

20 thoughts on “Bookathon

  1. Ach! CUDOWNIE! I wybrałaś Salem ❤ Czekam na wrażenia bookathonowe i na "Szkarłatną literę" – pamiętam, że ekranizacja była nawet godna 😀
    Wrzuć też fotę na insta, dodaj hasha #bookathonpl, to pojawisz się na stronce głównej Bookathon.pl 😀

    Like

  2. Haha, to miło, że, jak to określiłaś, “wyciągnęłaś kijek z dupy” 😀 Lola ❤ Trzymam za Ciebie kciuki! Ja też spróbuję, choć także mi się wydaje, że nie ma szans tyle przeczytać w tydzień, ale! Co to by było za wyzwanie, jeśli przyszłoby nam bez trudu? 😀

    Like

  3. To ja w takim razie jestem mega sztywniarą z kijem od mega szczotki w czterech literach 😀
    Wyzwanie zupełnie nie dla mnie, bo:
    – po pierwsze: nigdy nie czytam książek zgodnie z jakimś wytyczonym wcześniej planem, listą, tylko te, na które akurat mam ochotę, te, które poleciła Lolanta lub Olga 😀 lub te, które całkiem przypadkiem wpadły mi w łapki i zaciekawiły,
    – po drugie: szlag by mnie trafił i krew “jaśnista” zalała, gdybym miała dopasować książki do klucza, więcej bym myślała nad wyborem, niż trwa cały Bookathon,
    – i po trzecie: wiem, że nie podołałabym temu wyzwaniu z prostej przyczyny – czas, a raczej jego brak. Jeżeli wiem z góry, że czegoś zrobić nie dam rady, to się za to nie biorę 🙂
    Ale bardzo podziwiam wszystkich, którzy w Bookathonie biorą udział i życzę im powodzenia i szalonego zaczytania!
    Twoja lista wygląda przegodnie! Niech Ci wyzwanie lekkim będzie 😀
    Ja tymczasem zostaję w tym tygodniu przy “Czarnym Wygonie” Dardy (kończę) i “Muzeum niewinności” Pamuka 🙂

    Like

    1. Haha! Bywa, że kij trzeba pielęgnować zamiast się go pozbywać 😀 Ja też nie przepadam za wyzwaniami i kluczami, bo nigdy nie wiadomo, na jaką książkę będę miała akurat ochotę i czy to się nie będzie kłócić z wytycznymi. Wyjątkiem jest PKK, które, skoro stworzyłam, to teraz muszę podążać wytyczoną trasą 😉

      W Bookathonie jak widzisz, nie miałam zamiaru uczestniczyć, ale w sumie, to tylko tydzień i nikt na mnie nie będzie krzyczał (mam nadzieję ;), jeśli nie podołam 🙂 A jak mówią dziewczyny – to przede wszystkim zabawa i tak to potraktowałam. Takie małe szaleństwo 🙂

      Liked by 1 person

      1. spróbowąc zawsze można hehe to tak jak zmoim urlopem próbować można, ale póki co pogoda trochę nie za ciepła.. ale mam jestem dobrej myśli.. grunt to sie zrestować 😀

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s