Podsumowanie · Stosiki · Uncategorized

Bookathon dzień po dniu – zakończenie

To już koniec Bookathonu L Z jednej strony szkoda, bo to naprawdę fajna zabawa była, z drugiej… biegnij, Lola, biegnij! to trochę dużo jak jeden tydzień, więc nawet się cieszę, że nie ma już wyzwań i mogę wrócić do książek, które same wpadają mi w ręce, gdzie non stop przestawiam kolejność, odrzucam, nie dokańczam, jeśli mi nie pasują. Totalna wolność czytania – tak zawsze miałam i z tego powodu nigdy nie czytałam lektur szkolnych – bo odbierały mi całą przyjemność. W czasie bookathonu oczywiście nikt mnie nie zmuszał, książki sama wybrałam i uczestniczyłam w nim na własne życzenie – to była zabawa.

Ale po kolei. Najpierw ciąg dalszy zmagań dzień po dniu. (Półmetek TUTAJ)

Dzień piąty (czwartek 25/06)

Nie wiem, jak wy, ale ja miałam koszmarny dzień. Kulałam się z kąta w kąt z bólem głowy, ale przynajmniej zwolniona byłam przez to z kilku innych obowiązków i momenty, kiedy nie spałam mogłam przeznaczyć na czytanie. “Zaginiona księga z Salem” Katherine Howe skończona, a parę słów o niej możecie przeczytać tutaj. Czyli zadanie nr 3 – książka wybrana przez kogoś – wykonane J

Dzień szósty (piątek 26/06)

Trochę męczyłam momentami “Szkarłatną literę” Nathaniela Howthorn’a, ale skończyłam J Ekranizację również za mną. Z jednej strony podobała mi się ze względu na narrację Pearl i początki miłości Hester i wspaniałego Dimmesdale’a, a z drugiej… przecież ta scena miłosna była koszmarna! Seks w ziarnach zbóż! Rany, co za pomysł! Pewnie im w tyłki powłaziło 😀 😉

Dzień siódmy (sobota 27/06)

Podczytywałam jeszcze “The Wasted Years” Mary A. Larkin, ale w sumie większość czasu kucharzyłam, a potem byliśmy u znajomych (rzecz jasna, wyjątkowo nie zabrałam książki do torebki ;)). To był pierwszy wieczór od dawna, którego nie spędziłam z książką J

Ostatni dzień – niedziela (28/06)

Czyli dziś – czas podsumowań.


6 książek, 7 wyzwań! (ilość stron/moje wyniki)

  1. Dokończ książkę: Portret Doriana Graya Oscar Wilde

    (304/275) całość

  2. Książka, która długo czekała: Studium w szkarłacie Arthur Conan Doyle

    (179/179) całość

  3. Najrzadziej czytany gatunek: romans The Wasted Years Mary A. Larkin

    (400/140)

  4. Wybrana przez kogoś: Zaginiona księga z Salem Katherine Howe

    (416/416) całość, a TU RECENZJA

  5. Książka i jej adaptacja filmowa: Szkarłatna litera Nathaniel Howthorn

    (220/220) całość

  6. Bestseller: Dziewczynka w zielonym sweterku Krystyna Chiger

    (248/18)

  7. Przeczytaj co najmniej 1500 stron

    (1500/1248)

Czyli zaliczone 4 wyzwania! Yay!

Mój błąd, że do Bookathonu wybrałam same niemal archaiczne powieści (w wydaniu lub tematyce). Lubię różnorodność, a książki wybierałam “na szybko”, bo dopiero w dniu rozpoczęcia, czyli w sobotę 21 czerwca, więc nie był to do końca przemyślany wybór. Powinnam była przeplatać klasyki z literaturą współczesną, ale wtedy o tym nie pomyślałam. Ale nie marudzę. Będę wiedzieć na przyszłość. Bo chętnie spróbuję sił znowu. Byle nie za szybko! Trzeba trochę odsapnąć J

Cieszę się, że wzięłam udział w akcji, choć początkowo miałam spore opory.

Jestem pod wrażeniem przygotowania i prowadzenia akcji przez dziewczyny Olga z Wielkiego Buka, Anita z Book Reviews i Ewelina Mierzwińska. To był naprawdę kawał świetnej roboty. Dziękuję :*


Advertisements

29 thoughts on “Bookathon dzień po dniu – zakończenie

  1. “przecież ta scena miłosna była koszmarna! Seks w ziarnach zbóż! Rany, co za pomysł! Pewnie im w tyłki powłaziło 😀 ;)” – haha, Lola, jakaś Ty nieromantyczna 😀 A serio, pewnie pomyślałabym to samo 😀

    Gratuluję ukończenia 4 wyzwań! Ja zaraz też podsumuję Bookathon u siebie na blogu 🙂

    Like

  2. Gratulacje! Też w szkole nie czytałam lektur, z tego samego powodu 😉 Zaciekawiłaś mnie “Zaginioną księgą z Salem”, a “Szkarłatną literę”, a dla tej sceny muszę przeczytać 😉 Pozdrawiam

    Like

    1. Dziękuję :* Tylko wiesz, nie przesadzaj z tym kłanianiem się – ja i tak nie skończyłam wszystkich wyzwań, a mnóstwo osób się to udało 🙂 Czyli jest możliwe 🙂

      Like

      1. Oj, nie wiem czy dałabym radę z 1/4 tych wyzwań, ale nic nie szkodzi spróbować, w końcu to nie wyścigi, a świetna zabawa 😀

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s