Stosiki · Uncategorized

Książki na wakacje

Justyna z Bookeriada.pl pyta, jakie książki chcielibyście czytać w wakacje? Ja wyobrażam sobie, że muszą to być pozycje w miarę lekkie i przyjemne, byle nie głupawe. Dobrze jest znaleźć coś, co nie wymaga bardzo skupionej uwagi i główkowania, ale bez przesady – rozwiazywanie krzyżówek to też relaks – nie odmóżdżajmy się całkowicie w te wakacje. Jedno jest pewne, ja na wolny letni czas chciałabym zabrać książki głównie wesołe i przyjemne i raczej unikałabym smutnych, filozoficznych powieści czy łapiących za serce reportaży – te można czytać cały rok. Teraz czas na relaks na wesoło.

Nie tylko dla młodych:

1. Na początek coś dla młodszych czytelników, (co nie znaczy, że dorośli nie mogą czytać – ja się świetnie przy nich bawiłam), bo ci starsi już kochają Joannę Chmielewską za jej przezabawne kryminały. Nie wszyscy jednak wiedzą, że autorka pisała również książki młodzieżowe. Seria Janeczka i Pawełek to opis przygód rezolutnego rodzeństwa i ich niezwykle mądrego psa. Dzieci mają zadatki na małych detektywów, są bardziej inteligentne niż ich rówieśnicy, a na dodatek do pomocy mają Chabra – nadprzeciętnie inteligentnego czworonoga myśliwskiego, z którym wypracowali sobie taką komunikację, że zdawałoby się, że naprawdę z nim rozmawiają. Dzieciaki, co i rusz na własne życzenie pakują się w kłopoty, ale jak się pewnie domyślacie, zawsze spadają na cztery łapy. Pierwsza część nosi tytuł Nawiedzony dom, ale nic się nie stanie, jeśli zaczniecie od drugiej części Wielkie zasługi, jako, że ta dzieje się właśnie na wakacjach. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by przeczytać całą serię. Joanna Chmielewska zawsze gwarantuje dobra zabawę J

2. Kiedy byłam młodsza, zaczytywałam się w przygodach Mikołajka. Pamiętacie? Seria napisana przez René Goscinny’ego, a opatrzona prostymi, zabawnymi ilustracjami Jean-Jacques’a Sempé bawi świat już od 1959 roku. Za moich czasów były to niegrube książeczki, cztery odcinki. Najbardziej zaczytywałam się w Wakacjach Mikołajka, gdzie chłopiec opowiada do swoich perypetiach na wczasach nad francuskim morzem, tęsknocie za kolegami ze szkoły, radzeniu sobie z nieznośnymi, ale kochanymi rodzicami. Pozycja jak najbardziej rodzinna, z krótkimi niezależnymi rozdziałami do podczytywania na głos całej familii, gdziekolwiek na wakacjach się znajdziecie.

Amerykańskie słońce:

3. Mam nadzieje, że pogoda będzie w tym roku dopisywać, a jeśli jest gorąc, to na leniwe wylegiwanie się na plaży, czy łące proponuję Sekretne życie pszczół Sue Monk Kidd. Ciężkie, lepkie jak miód lato w Karolinie Północnej zapewni wam całą masę emocji, w których możecie się taplać do woli. To nie tylko “babskie gadanie”, jak kiedyś myślałam, (choć bohaterkami są głównie bardzo silne kobiety), to coś o wiele, wiele więcej. Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Na chłodniejsze sierpniowe wieczory w domu polecam również film o tym samym tytule.


4. Skoro już jesteśmy w gorącym, lepkim amerykańskim klimacie to proponuję także Długi wrześniowy weekened (znany też pod tytułem Ostatni dzień lata lub Labor day) autorstwa Joyce Maynard. To książka, której narratorem jest dorastający chłopiec. Zmaga się on z typowymi problemami wieku dojrzewania, zadanie jednak ma utrudnione, bo do tego dochodzą problemy rodzinne i… Frank – mężczyzna, któremu on i jego nie do końca zrównoważona matka udzielili schronienia we własnym domu. Powstała także ekranizacja, więc w czasie deszczu… 😉 Moja recenzja TUTAJ.

Dziwacznie:

5. Jeśli macie ochotę na coś z zupełnie innej beczki, czyli niesamowitości literackie, uważam, że seria Pan na Wisiołach polskiego pisarza Piotra Kulpy, powinna sprostać temu zadaniu. Akcja dzieje się współcześnie, ale będą gusła, będą duchy i różne inne dziwadła, a wszystko to w iście kingowskim klimacie. Ja, co prawda przeczytałam dopiero pierwszą część, ale w te wakacje mam zamiar nadrobić następne dwie, bo już wiem, że będzie warto. Recenzję Mrocznego Siedliska przeczytacie TU.


6. Skoro lubicie dziwaczne klimaty to na dokładkę weźcie Osobliwy dom pani Peregrine autorstwa Ransona Riggsa. To opowieść o zaklinaniu czasu w świecie niezwykłych dzieci. Dorosłych dzieci o nieprzeciętnych zdolnościach, które dawno temu, dla własnego dobra znalazły się w pętli czasowej, a teraz zagraża im ogromne niebezpieczeństwo. Jeśli jesteście ciekawi tej powieści, zajrzyjcie do mnie na bloga –RECENZJA.


Nieszablonowo:

7. Już sam tytuł Wojna o czułe miejsca don Emmanueala zastanawia i intryguje. Louis de Berniéres zabierze nas do wymyślonego przez siebie, ale spełniającego wszelkie miejscowe wymagania, kraju Ameryki Łacińskiej. Na kartach tej powieści śmiech i trwoga przeplatają się niemal w tych samych momentach. Po więcej zapraszam TUTAJ.


8. W wakacyjnym zestawieniu nie powinno zabrać przynajmniej jednej powieści Stephena Kinga. Na ten sezon wybrałam Pod kopułą, która swą objętością zadowoli niejednego książkoholika. To historia mieszkańców Chesters Mill zamkniętych pod dziwaczną przezroczysta kopułą z pola magnetycznego, której nie da się przekroczyć w żadną, ze stron. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat, jak bohaterowie pióra mistrza poradzili sobie z sytuacją, zajrzyj na bloga TU.

Klasycznie i romantycznie:

9. Jak ja kocham tę powieść! To jedna z tych, które według mnie powinny znajdować się na półce każdego szanującego się książkofila. Przeminęło z wiatrem autorstwa Margaret Mitchell skradło mi serce i mam nadzieję, że i Wam skradnie. To powieść doskonała, z przecudowną, kapryśną i egoistyczną Scarlett O’Hara, jako główną bohaterką i wojną secesyjną, jako tło wydarzeń. Więcej czytajcie TUTAJ.


10. Któż nie zna księdza Ralpha de Bricassart – najsłynniejszego duchownego i skandalistę w literaturze? Ptaki ciernistych krzewów australijskiej pisarki Colleen McCullough zabiorą Was w niezwykłą podróż do wnętrza czułych serc, przegonią przez australijskie farmy, a może nawet wyduszą zbłąkaną łezkę z żalu nad ludzkim losem. Kilka słów o tej wspaniałej powieści napisałam TU.

Kryminalnie:

11. Mam nadzieję, że Pochłaniacz Katarzyny Bondy już przeczytany, bo oto leci do Was przewspaniały Okularnik. To thriller, kryminał i kawał historii w jednym, więc nie wahajcie się – zabierzcie na wakacje, jeśli lubicie mocną akcję, ciekawych bohaterów, a także, jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś bardziej osobistego na temat autorki. Więcej na temat Okulanika u mnie NA BLOGU.


12. Mniej wesoło będzie w Systemie (poprzedni tytuł Ofiara 44) młodego pisarza Toma Roba Smitha. Tom wpakuje nas w sam środek zimy w stalinowskiej Rosji. Klimat trochę dla ochłody po tych wszystkich gorących i zabawnych książkach, jakie Wam zaserwowałam. Będziecie się trochę bać, trochę denerwować, trochę główkować nad zagadką. Ale to tylko wyjdzie Wam na dobre 😉 Po całą recenzję zapraszam TUTAJ.


Fantastycznie:

13. Andrzej Philipiuk ma już na swoim koncie kilka dobrych serii fantastycznych. Ja chciałam zwrócić Waszą uwagę na Kroniki Jakuba Wędrowycza, gdyż jest to seria z humorem, która, jestem pewna, uprzyjemni niejedną wakacyjną wyprawę. A kim jest główny bohater? Jakub Wędrowycz, lat ok 90 (nie wiadomo dokładnie), ukończone 3 klasy szkoły gminnej, cywilny egzorcysta, bimbrownik. Nikt go nie przepije. Po paru głębszych wydaje mu się, że słyszy jak zwierzęta mówią ludzkim głosem. Lecz, czy na pewno tylko mu się wydaje, czy po prostu wstępuje na wyższy poziom jaźni?


14. Okrzyknięte Harrym Potterem dla nieco starszych czytelników Kroniki Królobójcy (Imię wiatruStrach mędrcaPatricka Rotfussa to idealne książki dla każdego miłośnika fantastyki. Wyobraź sobie, że siedzisz w karczmie przy napitku, jest ci ciepło, alkohol lekko szumi w glowie, a Ty słuchasz opowieści najwspanialszego barda w królestwie. Masz to? Jeśli masz bogatą wyobraźnię na pewno już wiesz jak przyjemnie czyta się Patricka Rotfussa. Po więcej Kronik Królobójcy zapraszam na BLOGA.


To już wszystko na dziś. W końcu Justyna prosiła o 10 książek na Bookeriada.pl, a nie 14 😀 Ale ja, jeśli chodzi o literaturę to jakoś tak… nie umiem się ograniczyć 😉 A Wy? Macie już zaplanowaną listę wakacyjnych lektur, czy wciąż szukacie inspiracji?

Advertisements

48 thoughts on “Książki na wakacje

  1. Ja zwykle nie planuję, bo lubię spontanicznie chwytać buki ze stosiska 😀

    Ale Twoje zestawienie jest super 🙂 Pawełek i Janeczka (no i pies Chaber) – ile ja się w tym zaczytywałam jako dziecko! A brzuch to mnie normalnie bolał ze śmiechu 😀

    “Pod kopułą” – cudowności z gatunku groza i horror.

    “Przeminęło z wiatrem”, “Wichrowe Wzgórza” – klasyka w najlepszym wydaniu.

    “Osobliwy dom pani Peregrine” – kusi!

    Z Twojej listy nie pokochałam się za bardzo z Wędrowyczem i z “Pochłaniaczem” Bondy 😦

    Like

    1. Wędrowycza to się chyba albo kocha, albo nie, bo tu nie ma pośrednich uczuć 🙂 Pawełek i Janeczka czasem mogą wkurzać tą swoją mądrością, ale to świetne książki. Ja dopiero teraz nadrabiam i uważam, że na wakacje są w sam raz, nawet dla dorosłego 🙂

      Liked by 1 person

  2. Ale genialne zestawienie! ❤ Z Rothfussem poczekam jak wyjdzie trzecia część 😀 "Sekretne…" pożrę w drugiej połowie lipca, zakupiła dzisiaj "System" w Biedronie i w ogóle mi narobiłas ochoty teraz na mnóstwo tytułów! 😀 ❤ Musze te Wisioły w końcu ogarnąć 😀

    Like

    1. Wisioły koniecznie ogarniaj! 🙂 A ja myślałam, że Ty już masz System, tylko po angielsku, tak jak ja – musiało mi się coś pomylić 🙂
      Ciekawa jestem, czy też się zachwycisz “Sekretnym życiem pszczół” 🙂 Ale wydaje mi się, że tak, że to będzie coś dla Ciebie 🙂

      Liked by 1 person

  3. Tyle książek z mojej listy to-read się pojawia, trzeba chyba jakąś magię, wyższą matematykę zastosować i poprzestawiać co nieco. Pszczoły, Kulpa, Riggs, Bonda. Już wcześniej na niektóre z nich narobiłaś mi smaka i teraz jeszcze o tym przypomniałaś. 😀

    Like

  4. Mój jedyny pewniak na wakacje to “Droga królów”. Poza tym też chciałabym przenieść się na Amerykańskie Południe, tyle że “Sekretne życie pszczół” już czytałam, więc pewnie wybór padnie na “Czarne skrzydła”. Mikołajek jest dobry na każdą porę roku 🙂 Z kolei zupełnie nie mogę przekonać się do Chmielewiskiej, tyle dobrego słyszałam o jej książka, że mam teraz duże wymagania 😛

    Like

    1. Chmielewska jest lekka i przyjemna, ale rozumiem dlaczego nie każdemu pasuje – czasem jej bohaterowie za dużo gadają i może jeszcze odrobinę przekombinowane zagadki 😉 Ale ja lubię ją czasem poczytać 🙂 Drogę królów mam w planie odkąd pojawiła się w mediach i… jakoś nam sobie nie po drodze. Może też w te wakacje wreszcie przeczytam…
      A Mikołajek to tak, wyrywałyśmy sobie te książki z rąk razem z siostrą… i z tatą 😀

      Like

      1. Chmielewskiej jeszcze nie czytałam, więc nie wiem czy mi pasuje, ale im więcej osób mnie namawia tym mniej mi się ja chce czytać 😛 Mikołajka odkryłam dopiero na studiach, ale co to było za odkrycie! 🙂

        Like

  5. Jasne, że mam poplanowane, ale… kiedy ja się ostatnio planów trzymałam?! 😀 Przywiozłam ze sobą cztery książki papierowe i one muszą być przeczytane (bo się uparłam), mam też czytnik pełen dóbr 😉 Zobaczymy, co z tych zamiarów się powiedzie!

    Like

    1. To ja się nawet nie pytam, co Ty masz zamiar czytać, bo jutro zmienisz zdanie 😀 Ale rozumiem, ja mam podobnie, dlatego w planach pt. MUSZĘ (bo chcę) zostawiam margines na te, co mi wpadną w ręce tak od chciejstwa spontanicznego 🙂

      Like

      1. No właśnie, chciejstwo – bo własnie zaczynają mnie kusić te “Ulubione rzeczy”, które za waszą namową wciągnęłam na czytnik 😉

        Like

      2. Hehehe 🙂 Może w ten sposób faktycznie przyciągniemy razem Skrzata 🙂 Ja na pewno przynajmniej pierwszą część przeczytam w te wakacje. Może nawet niedługo 🙂

        Like

  6. O jaka fajowa notka! Kocham “Mikołajka” zaczytywałam się nim na śmierć 😉 Już upatrzyłam sobie u Ciebie “Mroczne siedlisko” 😉 Intrygująco je opisałaś w związku z czym z chęcią sięgnę po całą serie 😉

    Like

    1. Dziękuję 🙂
      Mroczne Siedlisko jest zaskakująco dobre i klimatyczne. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Ja niedługo zabieram się za kolejne części serii 🙂 Trzeba promować tego pana, bo mało go w mediach, a szkoda, żeby ludziom przeszła kolo nosa taka gratka 🙂

      Like

    1. Dziękuję 🙂
      Ja bym spróbowała jeszcze raz z tą kopułą na Twoim miejscu. Choć rozumiem, że nie każdemu może odpowiadać, daj jej jeszcze jedną szansę 🙂
      Do Wędrowycza muszę znów zajrzeć, bo już bardzo dawno nie czytałam nic o bimbrowniku 🙂

      Like

      1. Oki, dam jej szanse:) Być może nie był to wtedy czas by ją przeczytać. Dodatkowo słaby serial trochę chyba zniechęcił mnie do tematu. Co do Jakuba, też już dawno go nie czytałem i też mam ochotę do niego zajrzeć:) Gdzieś też miałem audiobooka, także nie ma to tamto:)

        Like

      2. Nie czytałem książki, więc serialu nie porównywałem, ale właśnie słaba gra aktorska, prowadzenie akcji i małe napięcie spowodowało, że odpuściłem sobie oglądanie. W sumie aktorzy przecież tacy słabi nie byli, a tak słabo wypadli w serialu.

        Like

      3. Tak, szczególnie ta ruda główna bohaterka. Na początku jeszcze tak mnie nie irytowała, ale wydaje się jakby z odcinka na odcinek grała coraz bardziej dramatycznie, jakby to byłą wenezuelska telenowela :/

        Liked by 1 person

      4. Bo właśnie taka telenowela się z tego serialu robiła z odcinku na odcinek. Cóż to nie pierwszy i pewnie nieostatni serial z potencjałem, który został zmarnowany.

        Like

  7. Zaczęłam oglądać z babcią serial “Ptaki ciernistych krzewów” i nie wiedziałam, że jest książka! Koniecznie muszę ją zdobyć. Tak samo z “Przeminęło z wiatrem”, do którego się przymierzam już kilka tygodni. No i “Sekretne życie pszczół” kusi, kusi! 🙂

    Like

      1. Absolutnie! Serial jest według mnie strasznie tandetny. Cztery długie odcinki trochę mnie nużyły. I ta gra aktorska! O mamusiu! Dramat 😀 Ale sentyment jest, bo to się oglądało z wypiekami za dzieciaka 🙂 Także nie odciągam Cię od serialu, tylko podpowiadam, że lepiej najpierw przeczytać książkę 🙂

        Liked by 1 person

      2. W takim razie tak zrobię – najpierw książka, a później na deser serial 🙂 Serialowi muszę podziękować za to, że dowiedziałam się o czymś takim w ogóle 😀

        Like

  8. Ooo, stara poczciwa Chmielewska zawsze na propsie! No i King bez dwóch zdań. Ja w tym roku stawiam jednak na coś lekkiego, nie jakieś harlequiny, ale na pewno historie z miłością w tle. Cóż, w końcu lato! 🙂 Ostatnio do pociągu zabrałam “Dom bez mężczyzn” prosto z Matrasa na dworcu. Uwielbiam niespodziewane zakupy książkowe, w niespodziewanych okolicznościach 😀

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s