Stosiki

Stosik wieczorową porą ;)

… czyli książkoholizm kontrolowany 😉

Należy mi się jakaś mała nagroda, gdyż uważam, że byłam bardzo grzeczna w zeszłym miesiącu. A mianowicie: nie kupiłam ani jednej papierowej książki! Takie miałam czerwcowe postanowienie, po tym, jak mi zaczęły tomy z półek spadać i sama jestem wielce zdziwiona, ale go dotrzymałam. W czerwcu przytargałam do domu tylko dwie książki i nie należą one do mnie bo dostałam je w zestawie pożyczkowym razem z rowerem 😀 Oto dowód:


  • Marcin Szczygielski “PL-BOY 2” to kontynuacja “PL-BOY”, ale jakoś w tym wypadku nie przeszkadza mi odwrotna kolejność. Po prostu tyle naczytałam się u Doroty z Czechożydka na temat tego pisarza, że jak koleżanka tylko wspomniała, że ma jego książkę, zawołałam: pożycz!
    I już nie było odwrotu 😉

  • Druga książka, która wylądowała w moim-niemoim koszyku rowerowym to “Kato-tata. Nie-pamiętnik” Halszki Opfer. Powiem szczerze: nie chciałam tej książki. Naczytałam się dawno temu wspomnień o podobnej tematyce i chyba mi obrzydły. Na prawdziwych opowieściach dzieci maltretowanych fizycznie lub psychicznie przez rodziców biologicznych, tudzież przybranych uczyłam się czytać po angielsku (wybór książek z pracowej biblioteczki) i naprawdę mam ich trochę dość. Bo one wszystkie były na faktach, a to jeszcze bardziej przeraża niż treść. W głowie mi się nie mieści, że można tak krzywdzić bezbronne dzieci. A tu na dodatek oprawcą jest ojciec i chodzi o wykorzystywanie seksualne L Ale koleżanka mówiła, że to bardzo mocna pozycja i warto się zapoznać, więc zrobiłam minę w podkówkę i wzięłam. Jest cieniutka, więc… zobaczymy, może dam radę.

Za miesięczną wstrzemięźliwość w zakupach książkowych postanowiłam zrobić sobie małą nagrodę. W tym celu wybrałam się do ulubionego Charity Shop niedaleko mojego domu, gdzie mają wieczną ofertę 5 książek za 99 pensów 😀 A oto, co przywlekłam ze sobą z polowania:


  1. S.J. Watson “Before I Go To Sleep” (Polski tytuł to “Zanim zasnę” + film z Nicole Kidman). Gdzie ja czytałam o tej książce? Ktoś gdzieś polecał (myślałam, że Ewa Książkówka, ale chyba mi się pomyliło) i nie chciałam, żeby mi znów umknęło, więc postanowiłam, że ta książka wyląduje u mnie.
  2. Howard Norman “The Museum Guard” – przyciągnęła mnie okładka i tytuł. No nie mogłam przejść obojętnie J Okazuję się, że to druga część The Canadian Trylogy, ale to nic, pierwszą i trzecią też na pewno kiedyś znajdę J
  3. Jennifer Worth “Call the Midwife”, czyli “Zawołajcie położną – pierwsza część trylogii, na którą czaiłam się już od dawna, ale za każdym razem jak gdzieś dorwałam, to była albo zbyt zniszczona, albo zbyt droga. Ktoś czytał? Oglądał serial na podstawie trylogii?
  4. Matthew Thomas “We Are Not Ourselves”. Irlandzcy imigranci w Nowym Yorku? A czemu nie? Przyjemnie grubaśny to tom, więc mam nadzieje, że zapewni mi wiele miłych wspólnych wieczorów J
  5. Ben Elton “Two Brothers”, czyli “Dwaj bracia”. I znów bliźnięta J Ta książka chodzi za mną odkąd przeczytałam recenzję u Mary z Czytaj od lewej. Wreszcie i ja mam swój egzemplarz J

A teraz mam mały problem… tak pięknie ostatnio poukładałam książki, że nowe zaburzą mi symetrię i będzie trzeba układać wszystko od nowa 😉

Advertisements

22 thoughts on “Stosik wieczorową porą ;)

  1. O rety stos z charity shopu naprawdę zacny, te wszystkie cuda za 99 pensów? “Zanim zasnę” i “Zawołajcie położną” (serial i książka) bardzo fajne. Reszty nie znam 🙂

    Like

  2. Ha, ha, ha, jaki słodki problem na koniec 😀 Papierowych tu nie kupuję, ale e-booki tak i żadna nagroda za siłę woli mi się tym razem nie należy. Ale co zrobić, kiedy e-book tak łatwo kupić.

    Like

    1. Ja ebookow to nie liczę, bo dysk jest pojemny, czytnik też. Czasem tyko przeraża, gdy spojrzę na liczbę nieprzeczytanych jaka się na nim wyświetla 😀 (te co przeczytałam od razu kasuje z czytnika, bo bym się tych nowych nie dokopała). Problemem jest papier, bo niestety, w pałacu z własną ogromną biblioteczką nie mieszkam, a na podłodze rozkładać nie będę, z powodów praktycznych – okropnie się sprząta 😉

      A Ty nie skusiłaś się w końcu na tą Analfabetkę w oryginale?

      Like

  3. “W tym celu wybrałam się do ulubionego Charity Shop niedaleko mojego domu, gdzie mają wieczną ofertę 5 książek za 99 pensów”
    OMG – czemu u mnie takiego nie ma? Ja co najwyżej mam jedną za funta lub dwa, a tytuły jakoś nie zachęcają 😦

    Like

    1. W takich sklepach najczęściej są książki za 2 funty, ale ten jeden Charity Shop się wybija. Tylko musisz wziąć pięć, bo za jedną liczą sobie po funcie, heheh. Poszukaj u siebie większego sklepu Bernardos, może też będzie miał podobną ofertę.

      Ja mam jeszcze jeden malutki sklep niedaleko gdzie można kupić książki po 20 pensów. A raz właściciel rozdawał za darmo, bo mu za dużo zjechało i nie miał co z nimi robić 😀

      Like

      1. Bernardos mówisz? No mam niedaleko taki, ale ja byłam przekonana, ze tam tylko dla dzieci rzeczy – sama nie wiem co to powoduje. Będę musiała dnia któregoś wejść, tylko i tak nie mam gdzie tego trzymać już :/

        Like

  4. czekam na Twoje wrażenia z Bena Eltona, którego ksiażkę Popcorn czytałem pare lat temu.. i ma dobre wspomnienia.. poza tym ‘Zanim zasnę też już dawno chciałem przeczytać.. i poczekam aż sprawdzisz czy lepiej odłożyć jeszcze czy tez nie 😉

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s