Recenzje

“Saga Sigrun” (Północna Droga #1) Elżbieta Chrezińska

(…) spokój, jak trwa za długo, staje się zarzewiem przyszłych konfliktów.

Rdzewiejące miecze swędzą.

Do posłuchania w czasie czytania:

Serial Vikings zdobywa popularność już od dłuższego czasu i zdaje się, że zaczyna pod tym względem przebijać nawet słynną Grę o tron. Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że będę oglądać coś akurat w tej tematyce, bo nigdy też mnie do niej nie ciągnęło. Jeśli by mnie to interesowało, miałabym informacje na wyciągniecie ręki, gdyż moja dawna współlokatorka ze studenckich czasów, a nadal przyjaciółka – Ania, od dawna jest wielką pasjonatką Skandynawii i wikingów. I to na długo, długo zanim Skandynawia stała się modna 😛 (Ja to nawet podejrzewam, że ona się z tym urodziła ;)) Kiedy mieszka się pod wspólnym dachem, trudno jest nie znać wzajemnych upodobań, a jedno zawsze miałyśmy wspólne: obie kochamy książki.

Obejrzałam pierwszy odcinek serialu i bardzo mi się spodobał: formuła, gra aktorska, postacie… Ale… ja nie chcę zwyczajnie oglądać! Ja chcę zgłębić temat, wiedzieć, o czym mówią bohaterowie, gdy wspominają o swoich bogach. Chcę znać obrzędy, tradycje, symbole i znaki, których lud ten miał przecież całe mnóstwo. Chcę poznać ich zwyczaje, kulturę. I…

…zrozumieć…

Właśnie tu musiało nastąpić pytanie do eksperta: Ania, co czytać?

Ania, jak na eksperta przystało zasypała mnie całą masą ciekawych źródeł i informacji własnych. Z tego wszystkiego wyłuskałyśmy kilka pozycji, które mogłyby mnie zainteresować, a jednocześnie nie zmęczyłyby kompletngo laika w tym temacie.


Na pierwszy rzut poszła Saga Sigrun naszej polskiej pisarki Elżbiety Cherezińskiej. Jest to pierwsza z czterech części serii Północna Droga. Od Ani dowiedziałam się, że rzecz dzieje się później niż wydarzenia w serialu, bo to już raczej zmierzch ery wikingów niż jego rozkwit, ale historycznie wszystko się zgadza, dostanę informacje, których poszukuje, na dodatek ubrane we wciągającą fabułę. Autorka została mi przedstawiona, jako miłośniczka ludów północnych, która temat opracowała tak szczegółowo, że nie znajdziecie tam żadnych błędów historycznych. Tego akurat sama nie umiałabym zweryfikować, więc jest to dla mnie bardzo istotna informacja. Nie chciałabym czytać głupot, a potem opowiadać, że coś wiem, kiedy tak naprawdę robiłabym z siebie pośmiewisko. Dlatego tak ważna przy wyborze lektury była dla mnie opinia eksperta. Dzięki, Ania :*

Z taką rekomendacją, jeszcze tego samego wieczora zasiadłam do lektury… I przepadłam!

~~

Sigrun urodziła się w Roveste, w rodzinie yarla Apalvaldr, jednego z Panów Północy. W kraju nie dzieje się najlepiej. Choć wydaje się być spokojnie, niepewne nastroje narastają, a małżeństwo Sigrun z jednym z sąsiedzkich wojów może uratować północne sojusze. Na szczęście, ojciec bardzo ją kocha i nie odda byle komu dla polityki; Sigrun to jego największy skarb, co zawsze powtarza publicznie, by nikt nie miał wątpliwości jak traktować jego ukochaną córeczkę.

Mawiał, że męża sama sobie wybiorę, ale tylko spośród tych, których on wyznaczy. Matka śmiała się, że ojciec cofnąłby czas, by sam mógł nim zostać. Gdy dorastałam, po każdej zwycięskiej wyprawie wołał mnie na ucztę i stawiał na ławie. Pokazywał swym wojom, wołając: oto mój rodowy pierścień! Ten go włoży, kto dwakroć bardziej niż wczoraj zasłuży! A im błyszczały oczy i zęby i ze śmiechem przezwali mnie: “Jutro”.

Wybór ojca padł na wielkiego woja, yarla Regina. Sigrun początkowo obawiała się wyprowadzki i tego, jakim człowiekiem będzie jej przyszły mąż, okazało się jednak, że niesłusznie, bo z miejsca się w nim zakochała. Tak zaczęła się opowieść o pięknej, gorącej miłości, życiu rodzinnym przeplatanym bitwami morskimi i politycznymi knowaniami. Sigurn uczy się jak zarządzać domem, przeżywa rozterki związane z macierzyństwem i rozstania z ukochanym mężem. Regin stara się sprawiedliwie rządzić regionem, uczyć drużynę walki, jednocześnie mając baczność na to, co dzieje się w kraju, i kto zagraża poza nim.


– A my, Panowie Północy, mamy sztywne karki!
– Co to znaczy, ojcze?
Eryk roześmiał się w głębi halli, w głosie Apalvaldra też się roziskrzyło.
– To znaczy: nie umiemy ich zginać, nie nauczono nas pokory. Bardzo cenimy swą wolność. I kiedy chcą nam ją odebrać, walczymy.
– Więc walczyliście z tym królem?
– Tak, ale był silniejszy. Kto nie chciał stracić głowy i majątku, uciekał wtedy z kraju. Jedni ruszyli na wiking* i szukali bogactwa na wyprawach, inni popłynęli na Islandię i tam osiedlali się na skalistej wyspie.
[*Ruszyć na wiking – ruszyć na wyprawę. Słowo “wiking” początkowo nie oznaczało człowieka, lecz zajęcie. Vik – zatoka.]

Saga Sigrun to naprawdę wspaniała powieść, którą pochłania się w mgnieniu oka. Nie tylko dla wielbicieli tematu, co widać zresztą po mnie J Pani Cherezińska okrasiła ją bogato szczegółowymi przypisami, więc nie ma mowy o niedopowiedzeniach w kwestii słów, czy obrzędów nieznanych czytelnikowi. Bez wątpienia, ta powieść wyląduje na mojej liście najlepszych książek przeczytanych w 2015 roku. Bardzo polecam. Zaraz zabieram się za drugą część zatytułowaną Ja jestem Halderd. A jednocześnie spełniłam swój własny wymóg, by nie oglądać serialu zanim nie będę miała, jako takiego pojęcia, o co chodzi z Wikingami – teraz już jestem gotowa, ale nie omieszkam dalej zgłębiać tematu w formie czytanej, bo widzicie… to wciąga J


Kliknij tu! – ebook Saga Sigrun za 13.09 zł

Advertisements

24 thoughts on ““Saga Sigrun” (Północna Droga #1) Elżbieta Chrezińska

    1. Och, nie mów, nie mów! Ja i tak już się nie mogę doczekać drugiej części 🙂 Jak tylko skończę Gniew, czyli prawdopodobnie weekend spędzę z wikingami 🙂 Narzeczony wyjeżdża, więc nie będzie mnie absorbował swoją uwagą – cała będę zwikingowana 😉

      Liked by 1 person

  1. Ooo, to brzmi ciekawie 🙂 Kiedyś sprawdzę, ciekawa jestem, czy ta książka mnie wciągnie, bo, jak wiesz, w przypadku “Korony śniegu i krwi” było tak pół na pół, nie zakochałam się…

    Like

    1. W Saga Sigrun jest dużo wielkiej miłości, na której opiera się się świat Sigrun – miłość do męża i dzieci wytycza jej ścieżkę. Czyta się niesamowicie szybko. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia drugiej części, ale tradycyjnie robię małą przerwę (tym razem na “Gniew”, jak już wiesz 🙂
      Spróbuj, może wikingowie przekonają Cię do Cherezińskiej 🙂

      Liked by 1 person

  2. temat też przeze mnie jeszcze nie ruszony.. mam nadzieje, że w te wakacje jeszcze się uda przeczytać.. bo Cherezińskiej Legion tylko czytałem, i to też było coś świetnego 😀

    Like

  3. Serial pokochałam dopiero w drugiej połowie pierwszego sezonu. “Sagę Sigurn” czytałam kilka la temu i bardzo mi się podobała, zdecydowanie muszę wrócić do Północnej Drogi. A pani Cherezińskiej polecam jeszcze “Koronę śniegu i krwi” – rewelacja.

    Like

    1. Gdyby nie Ty, to pewnie bym na tą książkę nie wpadła 🙂 Wielkie dzięki 🙂 Do Sagi o Egilu pewnie kiedyś dojdę, ale wiesz… najpierw skończę Północną Drogę, a potem Bretta, bo coś czuję, że mi go nie odpuścisz 😉

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s