Recenzje

“Before I Go to Sleep” J.S. Watson

I have been asleep for ever. It was like being DEAD. I have only just woken up. I can see again for the first time.

Tekst (O TEN), który napisałam dziś rano jakoś sam przyszedł, zainspirowany “Before I Go to Sleep” z 2011 roku, angielskiego pisarza J.S. Watsona (polski tytuł to “Zanim zasnę”). Książka, a już na pewno jej początek, jak widać, zrobiła na mnie spore wrażenie. Przez dobrych 50 stron nie mogłam się pozbyć myśli, że to mogło się zdarzyć również mi i jak bym się z tym czuła.


Kto czytał mój wstęp z rana, domyślił się na pewno o co chodzi. Wcieliłam się w nim na chwilę w Christine, adaptując własne życie do tego, co jej się przydarzyło. Bo Christine stało się coś strasznego: została odarta z wszelkich wspomnień, okradziona z życia, z około 20 lat doświadczeń. Nie wie, co ją kształciło, nie ma pojęcia, że ma męża, kim są jej przyjaciele, ani jaką wybrała ścieżkę zawodową. Pewne wydarzenie, któremu uległa 20 lat temu spowodował u niej amnezję wsteczną, która sięga czasem nawet lat dziecięcych. To wyjątkowo trudny przypadek, bo kobieta ma również problem z pamięcią krótkotrwałą, co oznacza, że nie zapamiętuje również bieżących wydarzeń.

The worst thing is that I don’t even know what I don’t know.

Moja bohaterka z porannego tekstu jest sporo starsza, bo chciałam pokazać większy kontrast i jej szok po przebudzeniu. Christine zaś budzi się, co rano i przekonuje się, że ma 47 lat, a nie dwadzieścia, jak jej się wydawało, gdy otwierała oczy. Nie ma pojęcia gdzie jest, kim jest mężczyzna, który śpi obok niej, ani co się działo wczoraj.

Czy może zaufać człowiekowi, którego, według jej mózgu, po raz pierwszy widzi na oczy? Jak, żyć, kiedy co rano dostaje wyniszczającą psychicznie dawkę informacji? Z pomocą przychodzi jej doktor Nash, który codziennie przed zaśnięciem jej pisać pamiętnik z bieżących wydarzeń, tego, co dowiedziała się każdego dnia, a także, co była w stanie wygrzebać z czeluści pamięci. Co rano dzwoni do niej i przypomina o czytaniu tego, co napisała dzień wcześniej. Ale dlaczego ma to trzymać w tajemnicy przed mężem?

This evening I tested my husband. I didn’t want to, didn’t even plan to, but I had spent the whole day worrying. Why had he lie to me? And does he lie to me every day? Is there only one version of the past that he tells me or several? I need to trust him, I thought. I have no one else.

“Before I Go to Sleep” to jedna wielka zagadka. Ze strony na stronę dowiadujemy się więcej szczegółów na temat życia Christine, wspieramy ją w walce o własną tożsamość i wspomnienia, ale też z przerażeniem odkrywamy, że prawda niekoniecznie może nam się podobać. Fabuła coraz bardziej się gmatwa i już nie wiadomo, w którą stronę wszystko pójdzie, gdy nagle BUM! Wszystko odwraca się nie tam, gdzie podejrzewaliśmy, burząc całą misterną koncepcję.


To naprawdę świetny thriller z elementami suspensu, podczas którego na pewno nie będziecie się nudzić. Autor przez lata pracował dla NHS (brytyjski fundusz zdrowia) i choć same wydarzenia w powieści są fikcyjne, to opierał się na prawdziwych przypadkach i relacjach osób chorujących na amnezję.

Na dokładkę, (co jeszcze przede mną) został zekranizowany z Nicole Kidman i Colinem Firthem w rolach głównych.

P.S. Wpis słownikowy 🙂

Advertisements

24 thoughts on ““Before I Go to Sleep” J.S. Watson

  1. przyznaje ze to byla jedna z pierwszych ksiazek jakie wrzuciłem na czytnik po jego zakupie… i leży tam do tej pory hehehehe czyli prawie 3 lata już…dobrych thrillerów nigdy za wiele.. muszę jakoś poprawić kolejkę 😉

    Like

    1. Hehe, ja tez takie mam 😀 To znaczy nie na czytniku, bo mam go niecały rok, ale wcześniej czytałam na tablecie, no i papierowe też się kurzą od kilku lat 🙂

      Like

      1. A co przyniosłeś dobrego? Ja miałam iść, ale w porę przypomniałam sobie, że dwa dni temu przytargałam coś z antykwariatu, a czytnik pęka w szwach 😉

        Like

      2. Okej, to tam będę śledzić.
        O! I przypomniałeś mi, że dziś coś tam telefonem po drodze pstrykałam i miałam przejrzeć, co się na insta nadaje. Ale nic książkowego tym razem 🙂

        Like

      1. Myślę, że Ci się spodoba. Trochę psychę ryje, bo nie możesz przestać się zastanawiać, jak to by było, jakbyś znalazła się w podobnej sytuacji. Stąd też ten krótki tekst na temat. Pod tym względem właśnie przypominało to Suknię ślubna Lematrie, bo przy niej też dziwnie się czułam czytając.

        Like

  2. Ha! Wiedziała, że Ci się spodoba 🙂 Ja również czekam na wolną chwilę, żeby obejrzeć film, ale przeczuwam, że nie będzie tak dobry, jak książka…

    Like

    1. Ja już obejrzałam:) Fajny, chociaż nic nie urywa. I ma tą zaletę, że nie jest długi jak zwyczajowe niemal 3-godzinne thrillery (doprawdy, coraz dłuższe robią te filmy! po co?), tylko lekko ponad godzinę. Dobrze jest porównać.

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s