Recenzje

Efekt motyla

Efekt motyla to zjawisko powszechnie znane głownie za sprawą dość głośnego filmu “The Butterfly Effect”. Pierwotnie jednak odnosiło się ono do prognozy pogody. Edward Lorenz był pierwszym meteorologiem, który odkrył, że tak naprawdę długoterminowe prognozy pogody są niewiele warte, gdyż jedno zjawisko atmosferyczne może pociągnąć za sobą inny efekt, a zatem nie sposób jest przewidzieć, jakie przyniesie on skutki. W 1963 roku ukazała się jego praca poruszająca ten temat. Mawiał, że “nawet machnięcie skrzydeł motyla w Brazylii może wywołać tornado w Teksasie”.

Lorenz wyjaśnia zjawisko za pomocą rysunku i równań różniczkowych, których ja kompletnie nie rozumiem, bo ten etap edukacji niestety (albo na szczęście) ominął mnie w średniej szkole. Ale jeśli Wy macie bardziej ścisłe głowy to link znajdziecie na końcu tekstu.

Tę teorię zaadaptował między innymi Ray Bradbury w swoim opowiadaniu “A Sound of Thunder” z 1952 roku, czyli po polsku “I uderzył grzmot”. Tekst w oryginale znajdziecie TUTAJ.


Opowiadanie mówi o tragicznych w skutkach zmianach, jakie mogą zostać wywołane, przez najmniejsze choćby anomalie w pierwotnym postepowaniu, a dotyczy to oczywiście podróży w czasie. Pisarz wybrał sobie wyjątkowo interesujący temat i epokę, bo… safari z dinozaurami. Jego bohaterowie mogli przenieść się w czasie i zabawić, ale polować mogli tylko i wyłącznie na sztuki wskazane przez przewodnika. Dlaczego? Pewnie już się domyśliliście.

Ale przecież dinozaury i tak wyginęły? Dlaczego nie można upolować sobie jednego dla zabawy, skoro już tu jesteśmy? Pan Travis – Przewodnik po Safari Przeszłości, cierpliwie wyjaśnia, że zabicie choćby małej myszki może być tragiczne w skutkach i wywołać całą lawinę zdarzeń – efekt motyla. Dlatego tuż przez wyruszeniem na safari, pan Travis wybrał się w przeszłość i oznaczył na czerwono te zwierzęta, które dwie minuty później i tak by umarły – by zminimalizować wszelkie anomalie wywołane przez żądnych przygód myśliwych z przyszłości.

This way, we kill only animals with no future, that are never going to mate again. You see how careful we are?

Cóż, więcej Wam nie powiem, bo sprawdźcie sami. Opowiadanie jest krótkie i napisane bardzo przystępnym językiem, wiec nawet, jeśli nie czujecie się na silach, by czytać cale powieści po angielsku to z pewnością nie będziecie mieć problemu ze zrozumieniem “A Sound of Thunder”.

Grzebanie w tym kierunku w odmętach Internetu wywołała lektura “Dallas ’63” Stephena Kinga. Recenzja książki ukaże się na blogu dopiero 12 września, gdyż czytałam ją w ramach Pingerowego Klubu Książki i nie chciałabym robić falstartu mojemu drugiemu blogowi 😉 (kto jeszcze tam nie zawitał to zapraszam – prowadzimy go wspólnie z Miss Attitude). Jednak jestem książką tak zafascynowana, że nie mogłam się oprzeć, by Wam, choć paru słów opowiedzieć już teraz, dlatego zamiast opowiadać fabułę, zdecydowałam się wspomnieć efekt motyla, który to również występuje w powieści Kinga. Dlaczego akurat Ray Bradbury? Bo to jego opowiadanie wspomniał King w swojej książce i bardzo chciałam je przeczytać.

Na koniec zostawiam Was z trailerem filmu na podstawie “A Sound of Thunder”.

Advertisements

22 thoughts on “Efekt motyla

  1. Robisz smaka na Kinga:) Co do Raya Brudburyego to czytałem jego świetną książkę 451° Fahrenheita. tego opowiadania nie znam bo jakoś nie przepadam za krótkimi formami i sporadycznie tylko po nie sięgam. Czekam na recenzje Dallas 63:)

    Like

      1. Ano tak, Bezsenne Środy mogą przekonać do opowiadań:) Może i ja kiedyś docenię tą formę w takim stopniu na jaki zasługuje:) U mnie to jednak może być długi proces. Powiem Ci, że dla mnie film vs serial to jest jak powieść vs opowiadanie. Jednak dłuższa forma pozwala mocniej przeżyć i pobyć dłużej w danym klimacie:) A jeśli chodzi o Dallas, to przekonałaś mnie jednym słowem:D

        Like

      2. Ech, rozumiem, przecież sama się długo opierałam 🙂 Jeśli jednak dałbyś się przekonać to polecam troszkę dłuższe opowiadanie z nominowanych do Zajdla za 2013 rok “Edmund po drugiej stronie lustra” Marcina Podlewskiego. Odwrócony świat – w sensie dobra i zła. Ja odczułam to trochę jak klimat “1984”. Myślę, że przypadnie Ci do gustu. Nie mam tu na celu nawracać Cię na opowiadania, nie chcę Cię męczyć 😀 Ale to jedno myślę, że warto żebyś przeczytał, bo mam wrażenie, że Ci się spodoba. Do pobrania za darmo na stronie zajdlowskiej: http://zajdel.art.pl/2014/07/opowiadania-nominowane-do-zajdla-jako-e-booki/

        Liked by 1 person

  2. tak jak Krzysiek moge Ci polecić jego ksiażkę Bradburyego z Fahrenheitem.. a Efekt motyla kojarze z filmu z Kutcherem.. teoria w fantastyce gdzieś jeszcze była wykorzystana.. tylko nie pamietam już tytułu.. hmm skleroza…

    Like

    1. Tak, tak Farenheit w planie od dawna 🙂 Teoria na pewno wiele razy była wykorzystana. O patrz: miałam poszperać w tym kierunku i zrobić listę, ale tak się spieszyłam, żeby wrzucić notkę przed wyjściem z domu, że zapomniałam 🙂

      Liked by 1 person

  3. Uwielbiam Raya Bradbury ❤ Każde jego opowiadanie jest inne i niesamowicie klimatyczne – czyta się genialnie i jak sobie pomyślę ile on rzeczy przewidział! To aż mam ciary 😀

    Like

    1. Zdradzę. 12 września.

      Żartowałam, heheh 😀 Bardzo mi się podobało i zajęło 2 (albo 3 – nie jestem pewna) miejsce w moim prywatnym kingowym rankingu 🙂

      Opowiadanie Raya jest świetne i teraz mam ochotę na film, choć dinozaury to nie moja bajka w sumie.

      Liked by 1 person

      1. “Cmętarza…” jeszcze nie czytałam, jest w planach na wrześniowe czytanie Kinga 😀

        Hmm, jak się tak zastanowić, to chyba właśnie jeszcze “Christine” i “Lśnienie” 🙂

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s