Recenzje

„Księga Diny” (Dina #1) Herbjørg Wassmo

Jam jest Dina. Słyszę krzyk, który wije sobie gniazdo w mojej głowie.

Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po “Księdze Diny” Herbjørg Wassmo. Choć czytałam wcześniej recenzje książki, (polecam tę Blanki z bloga Stalowe Magnolie), to słowa po jakimś czasie uleciały, zostawiając jakąś nieprawdziwą zakodowaną wiadomość, że to książka dla młodzieży. Nic bardziej mylnego. Mózg jednak działa na wielu niezrozumiałych szczeblach, nie mam pojęcia skąd ja wzięłam taki kod, może tylko z początku opisu fabuły, z tego, że główną bohaterką była 5-letnia Dina, która niechcąco zrzuciła gorący ług na własną matkę, od czego ta zmarła. Chyba o tę małą dziewczynkę, a potem nastolatkę z pierwszych rozdziałów mi chodziło i zaszufladkowałam ją z całą resztą młodzieżowych powieści.


Jam jest Dina. Która się budzi od krzyków. Uwięzły w mojej głowie. Czasami pożerają moje ciało. Obraz Hjertrud jest pęknięty. Niczym rozpłatany brzuch owcy. Jej twarz jest krzykiem, z którego wszystko pochodzi.

Ale małe dziewczynki przecież też dorastają, nawet te bardzo samotne, na dalekiej północy Norwegii. Ta, o której mowa w książce, zdziczała bez matki. Zaczęła się zachowywać jak mały wilczek wychowany w lesie przez swoją watahę, nie potrafiła socjalizować się z ludźmi, była agresywna i.. nie mówiła. Na wszelkie sposoby starano się wydobyć z dziewczynki głos, który straciła w dniu wypadku matki, ale ona wydawała z siebie tylko pomruki i wilcze wycie. Do czasu…

Do miasteczka przyjechał Lorch, nauczyciel i muzyk. Kiedy po raz pierwszy zagrał w domu referendarza (ojca Diny) na wiolonczeli, Dina z wrażenia, zamiast oniemieć, (nie było to już przecież możliwe ;)), odzyskała głos. Po prostu, spokojnie powiedziała, żeby grał dalej. Od tej pory Lorch zaczął uczyć dziewczynkę gry na wiolonczeli oraz innych, bardziej przyziemnych przedmiotów, jak pisanie, czytanie i rachunki. Dina wykazywała talent do rachunków i muzyki, ale reszta zagadnień szła jej bardzo opornie. Nie straciła też wiele na swej dzikości. Trudno było ja poskromić, jeśli już coś postanowiła. Potrafiła być niezwykle stanowcza, nawet agresywna, a że jednocześnie odznaczała się sporą posturą, bał się jej nawet jej własny ojciec.

W całym domu dały się słyszeć razy. Nikt jednak nie widział, że biją obydwie strony. Dina odpłaciła ojcu już za pierwszy policzek. Z determinacją człowieka, który nie ma nic do stracenia. Nie zna żadnych granic. Ani tych, które wyznacza lęk, ani tych, które rodzi szacunek.

Wychowana w braku miłości i czułości oswajać zaczęła się dopiero w domu męża, ale i tam pozostawała sobą. Małżeństwo to była transakcja, która zaaranżował jej ojciec. Jakub był 30 lat starszy od Diny, ale jeszcze silny i pokochał żonę, mimo, że też nie potrafił zapanować nad jej ogniem. 16-letnia Dina zgodziła się za niego wyjść, chyba bardziej po to, żeby ojciec dał jej już spokój i trochę, żeby się od niego uwolnić, a z czasem, na swój dziwny sposób potrafiła obdarzyć męża uczuciem. Teraz stała się panią na Reinsnes. Panią nie do okiełznania, która szanuje tylko swoje własne zasady i nie zna żadnych granic. To, czego ona chce, musi się stać, bo inaczej budzi się w niej zwierzę…

Mimo wszelkich wysiłków musiał znieść najgorsze. Wyrwała mu się bowiem i pobiegła prosto do salonu. Do referendarza i wszystkich innych gości. W bieliźnie, jedwabnych trzewikach i takichże pończochach. Po raz pierwszy przekonał się, że dla Diny nie istnieją żadne granice. Że nie troszczy się o ludzkie sądy. Że ocenia sytuację w okamgnieniu – i natychmiast robi swoje! Że ma niezwykły talent, by w swoje nieszczęścia natychmiast wciągać innych. Wytrzeźwiał natychmiast za tym pierwszym razem. W pewnym sensie zrobiła z niego złoczyńcę w dniu jego własnego ślubu.

“Księga Diny” to powieść niezwykle zmysłowa. Można ja niemal smakować, dotykać, objąć, wessać. Jest zarazem brutalna i naturalistyczna, a jednocześnie poetycka. W jednym momencie zaskakuje opisem dzikiej Diny, seksu, drapieżności, by w następnym momencie pokazać delikatność instrumentu muzycznego i ludzkiej duszy. Czyta się ją przecudownie, ani przez chwilę się nie nudząc. To powieść do zachwycania się zarówno stylem autorki, jak i fabułą, wybiegającą poza standardy zwykłych powieści.

Był struną pod jej palcami. Smyczkiem w mocnej, miękkiej dłoni. Oddechem pod karczkiem sukni. Wznosił się i opadał wraz z nią.


“I am Dina” została zekranizowana w reżyserii Ole Bornedal. Główną rolę powierzono Marii Bonnevie, a jej męża zagrał Gérard Depardieu. Nie widziałam jeszcze filmu, ale na pewno to zrobię, bo z trailera widzę, że będzie to ekscytująca rozrywka.

Herbjørg Wassmo, norweska pisarka i poetka urodzona w 1942 roku. Wcześniej pracowała, jako nauczycielka. Na swoim koncie ma tomiki poezji, sztuki teatralne i powieści, które cieszą się największą popularnością. W Polsce poza Księgą Diny, (która ma swoja kontynuację w postaci drugiej części Dina’s Son i trzeciej, jeszcze nieprzetłumaczonej Karnas arv), wydane zostały ponadto: Dom ze ślepą werandą (pierwsza część trylogii o Torze), Stulecie i Te chwile.

Ebooka upolujesz TUTAJ

Advertisements

23 thoughts on “„Księga Diny” (Dina #1) Herbjørg Wassmo

    1. Proszę bardzo 🙂
      To niezwykła książka i myślę, że Ci się spodoba 🙂 Momentami zaskakuje, bywa odrażająca, by po chwili ugłaskać delikatnie. Ma w sobie coś z dzikości Diny. Bo to przecież Księga Diny 🙂

      Liked by 1 person

      1. Jak tak czytałam Twoją notkę, to miałam skojarzenie z książkami dla dorosłych Tove Jansson – jak przeczytam Wassmo, to przekonam się czy słuszne 🙂

        Like

  1. U mnie na odwrót dawno, dawno temu widziałam film (bardzo dobry!) i chociaż pewne sceny wryły się w pamięć o dziwo nie zapamiętałam, że występował w “Księdze Diny” Mads Mikkelsen/Hannibal ;). Tak myślę, że trzeba by powtórzyć seans i nadrobić książkę. Chyba odkurzę kartę biblioteczną 🙂

    Like

  2. Słyszałam o “Tych chwilkach” tej autorki, ale nie czytałam. Może sięgnę po “Księgę Diny”, bo wpis zachęcający, i trailer też, tylko trochę mnie tej język przeraża 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s