Książka vs. Film · Prywatnie

House of Greyjoy – z wizytą w The Pyke ;)


Nie od dziś wiecie, że jestem fanką Sagi Lodu i Ognia George’a R.R. Martina, zarówno w wersji książkowej, jak i filmowej. Jestem posiadaczką kompletu książek, a po mej prawicy, nad biurkiem wisi mapa Westeros. Śledzę serial, choć jestem zwolenniczką zasady: najpierw książka, więc jeśli dowiem się, że wydarzenia w serialu faktycznie wyprzedzają pierwowzór, jak głosi plotka, to będę czekać z oglądaniem, aż Martin się ogarnie.

W moim mieście znajduje się studio, w którym nagrywane są kolejne odcinki Gry o tron, dzięki czemu dwa lata temu spotkałam Sophie Turner, aktorkę grającą Sansę Stark. A właściwie to ona mnie spotkała, bo zagubiona w centrum miasta, zaczepiła mnie i poprosiła o wskazanie drogi J A na żelaznym tronie siedziałam już trzy razy, bo zawsze pędzę na wystawę, kiedy do nas przyjeżdża J

W obliczu takich informacji nie zdziwi Was pewnie, że jak miałam okazję zajrzeć w miejsce rzekomej siedziby jednego z rodów, natychmiast to wykorzystałam. Ciekawskim, którzy zastanawiają się, dlaczego do tej pory nie zwiedziłam wszystkich zakamarków w Irlandii Północnej, gdzie kręcone były odcinki serialu, odpowiadam, że nie mam samochodu, a tułanie się cały dzień autobusem nie wchodzi w grę, ze względu na moje kłopoty zdrowotne. Może za jakiś czas uda się to zrealizować, a wtedy nie omieszkam Was o tym poinformować 😉

Obok Dunluce Castle przejeżdżałam już wiele razy, zatrzymując się tylko w pewnej odległości, żeby cyknąć szybkie zdjęcie. Żałowałam, że nigdy nie było mi dane wejść do środka i zwiedzić całość. A i wtedy jeszcze nie było serialu Gra o Tron i nie miałam pojęcia, jak ważną rolę spełnią ruiny. Wiedziałam jedynie, że miejsce to posłużyło innemu znanemu pisarzowi. To sam C.S. Lewis obrał sobie zamek, jako inspirację do okazałego zamku Cair Paravel z Opowieści z Narni.

Ale nareszcie, z okazji bardzo krótkiej podróży poślubnej, udało mi się zwiedzić to miejsce. Z braku czasu, następnego dnia po ślubie, (to było w zeszłym miesiącu, jakby jeszcze ktoś się nie zorientował ;)) wybraliśmy się na małą wycieczkę, która obejmowała:

  • wypad pociągiem do Portrush i jednodniowy pobyt tamże
  • nocleg w B&B w tym samym miasteczku
  • dla mnie: wycieczka do zamku Dunluce
  • dla niego: destylarnia Bushmills

Ród Greyjoy’ów, jest dość zaniedbanym rodem, zarówno przez fanów SLiO, jak i samego autora. Szczyci się niezbyt pochlebną historią, nie obsadzają ważnych stanowisk, są mało popularni przez swój zimny (dosłownie i w przenośni) chów. Żyją odizolowani na Żelaznych Wyspach i wydawałoby się, że nikomu by tam nie przeszkadzali, ale… Greyjoyowie to ród zacięty – rod zdrajców.

Nasłynniejszy z Greyjoy’ów jest w tej chwili Theon, znany obecnie również, jako Fetor. Wychowywany w Winterfell, początkowo, jako zakładnik, z czasem “wpisał” się w rodzinę Starków i był jej rzekomo najwierniejszym przyjacielem. Do czasu… Theon gorzko zapłacił za swoją zdradę i płacić będzie jeszcze długo.

Iron Islands, (Żelazne Wyspy) to zbiór siedmiu wysepek położonych na środkowo-zachodnim wybrzeżu Westeros. Najważniejszą z wysp jest Pyke, siedziba Greyjoy’ów. To od niej pochodzą nazwiska bękartów urodzonych na wyspach (tak jak np. Snow na Północy).

Dunluce Castle, czyli pierwowzór The Pyke, to teraz już tylko ruiny, ale kiedyś stanowiło centrum władzy gaelickich lordów. Zamek zbudowany został w około 1500 roku, jako siedziba rodu MacQuillans, wywodzących się ze szkockich MacDonnells’ów. Położony na północnym wybrzeżu hrabstwa Antrim w Irlandii Północnej, przez lata był przedmiotem sporów o prawo do siedziby. Zarówno zamek, jak i otaczający go gród popadł w ruinę około lat 1650.


Już w pierwszy dzień pobytu udało nam się dostrzec ruiny w czasie spaceru po plaży w Portrush. Przyznam, że robią wrażenie. Osadzone na bazaltowym klifie, nawet w swoim obecnym, dość marnym stanie, potrafią opowiadać historię.


Następne zdjęcie zostało zrobione przy samym wejściu na teren zamku. W oddali widać The Skerries, małe skaliste wysepki zamieszkałe przez rzadkie okazy fauny i flory. Podobno w pogodny dzień, przy dużej widoczności można też dostrzec wybrzeże szkockiej wyspy Islay.






Zwiedzanie zaczynamy od stajni. Od razu nie ma wątpliwości, że w tym miejscu stacjonowały konie lordów i ich gości – świadczy o tym charakterystyczny zapach, tak silny, że ma się wrażenie, że zwierzęta były tu dosłownie przed chwilą. Później jednak okazało się, że aromaty unoszą się również w innych pomieszczeniach i nawet świeże powietrze znad morza nie jest w stanie go złagodzić.


Dalej mamy kwatery dla gości. Małe pokoiki, każdy z kominkiem, kiedyś z widokiem nie tylko na morze, ale też pałacowy ogród (zastanawia mnie, jak oni cokolwiek roślinnego mogli uprawiać na tych skałach).


Kiedyś był tu most zwodzony, później zastąpiono go kamienno-drewnianym.





Legenda głosi, że pierwotna kuchnia “urwała się” od reszty budynku w czasie sztormu i porwała ze sobą 7 kucharzy i pomocników. Nie wiadomo ile w tym prawdy 😉


Zamek może nie wydaje się zbyt wygodny, ale widoki mogą wiele rekompensować 😉





W poniższym filmiku możecie zobaczyć, jak wygląda zamek po zaadaptowaniu go na The Pyke – siedzibę, zimnego jak te mury, Balona Greyjoy’a.

I jeszcze krótka historia Theona.


Wszystkie zdjęcia, poza dwoma, pod którymi podane jest źródło są autorstwa mojego lub męża.

Poniżej kilka linków za tych mocniej zainteresowanych:

http://www.hostelworld.com/blog/can-you-believe-these-game-of-thrones-locations-really-exist-in-ireland/158714

http://www.belfasttelegraph.co.uk/news/environment/50-things-you-probably-never-knew-about-dunluce-castle-28781692.html

http://graotron.wikia.com/wiki/%C5%BBelazne_Wyspy

http://gameofthrones.net/houses-of-westeros/35-great-houses/69-house-greyjoy.html

http://www.gameofthronestours.com/n-ireland/belfast/winterfell

http://www.discovernorthernireland.com/gameofthrones/


Advertisements

24 thoughts on “House of Greyjoy – z wizytą w The Pyke ;)

  1. Jaaa, zazdrość! Jaka świetna wycieczka, jakie groźne klify, cudo. Teraz zamarzyła mi się taka podróż, jeszcze o Hebrydy bym zahaczyła i powspominałabym książki Petera Maya. To się nazywa idealna podróż poślubna, niby króciutka, ale jaka przyjemna 🙂

    Like

    1. Jeśli lubisz takie klimaty to polecam też Groblę Olbrzyma (Giant Causeway), która jest zaraz obok.

      Fakt, krótka to podróż, ale na więcej nie mieliśmy czasu. Za to bardzo przyjemna, relaksująca i na luzie. A jak jeszcze mąż zdążył wypić podwójną whiskey to obie strony były zadowolone hehehe. Niestety, w destylarni nie można było robić zdjęć. A szkoda, bo tam takie fajne urządzonka były 😉

      Liked by 1 person

  2. Co prawda nie jestem fanką Gry o tron, ale uwielbiam Wielką Brytanię, Opowieści z Narnii i stare zamki, dlatego Twój wpis strasznie mnie nakręcił na wycieczkę do Irlandii 🙂 Może już wiosną przyszłego roku się tam wybiorę 😀

    Like

  3. Jej, cudownie! najlepszą wycieczką jaką miałam w życiu była właśnie wyprawa wokół prawie całej wyspy!! Kocham, uwielbiam i czczę irlandzkie i szkockie klimaty! No uwielbiam po prostu 😉 Kiedyś muszę wrzucić swój album zdjęć na bloga 😀 No i wybrać się jeszcze do Szkocji bym bardzo chciała 🙂 A i do Irlandii chętnie bym wróciła 🙂 Poniżej fota:

    Like

      1. oooo a czemu? nie otwiera się? U mnie jest normalnie w komentarzu… Szkoda, bo trasa godna chwalenia się 😀 I pewnie, że dam, chociaż się nie zapowiada, ale kto wie, kto wie 😀

        Like

  4. Dziękuję za wycieczkę po włościach Greyjoy’ów. Bardzo! Może i mało popularni, ale dla mnie niezwykle ciekawi. Zawsze, kiedy na ekranie pojawia się Theon, mój Mąż nie omieszka napomknąć, że oto i jest mój ulubieniec 😉 Fascynuje mnie ta postać, jej historia.
    Widoki macie przepiękne! Poprawiły mi zdecydowanie mój dzisiejszy zasmarkany, zakichany żywot 😉

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s