Recenzje · Reportaż

Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

Każdy był bity, ale jeśli kogoś bito wcześniej w domu, to nawet nie myślał, że to coś złego. Co kilkuletnie dziecko może wiedzieć na temat zła?

Kiedyś bardzo lubiłam książki i filmy, których akcja dzieje się sierocińcu, albo chociażby w internacie. Zinstytucjonalizowane środowisko bardzo mnie interesowało. Podobało mi się, że dzieciaki są razem, to prawie jak mieszkanie z przyjacielem! Ale oczywiście, nie miałam złudzeń, jak może tam być naprawdę. I może to nawet bardziej przyciągało mnie do tej tematyki. Ale to, co przeczytałam w książce Czy Bog wybaczy siostrze Bernadetcie? Justyny Kopińskiej, zmieniło mój pogląd całkowicie. Tego nie można nazwać tylko złem. To nie jest nawet zaniedbanie, czy “zwykłe” znęcanie się. To jest okrucieństwo w swojej najgorszej postaci, bo skierowane do bezbronnych, niczemu winnych dzieci. I to, przez kogo? Siostry zakonne, które miały zapewnić opiekę, zagubionym dzieciakom i może nawet tę odrobinkę miłości. Zamiast tego stworzyły dzieciom piekło na ziemi.


Ośrodek wychowawczy w Zabrzu, w którym opiekę prowadziły siostry boromeuszki był miejscem, które mogłoby zostać opisane w najstraszniejszym horrorze literackim, czy filmowym. Kraty w oknach niewielu mogą zdziwić, ale to, co przez dekady działo się za tymi kratami jest niewyobrażalne dla zwykłego człowieka. Może, dlatego przez lata nikt tym dzieciom nie wierzył. Bo któż by przypuszczał, że kochane siostrzyczki, które “przygarniają najgorszą patologię” i “nigdy nie odmawiają” przyjęcia nawet dzieci z opóźnieniami, mogłyby skrzywdzić dziecko? Niepojęte. Zakład nie podlegał kontroli kuratorium, ani żadnej innej poza zwierzchnictwem kościelnym. Po raz kolejny kościół okazał się “świętą krową”, której nikt nie ruszy. Bo to przecież kościół!

Skoro pani o biciu przez siostry wiedziała od samego początku, to dlaczego przez pięć lat nie zgłosiła pani tego na policję lub do kuratorium? Pani Agnieszka powtarza jedno zdanie dwa razy, tak jakby chciała przekonać nie mnie, a samą siebie. Mówi:

– To grzech śmiertelny donosić na osoby duchowne.


Demaskowanie tego, co działo się w domu dziecka w Zabrzu, prowadzonego przez zakon sióstr boromeuszek, zaczęło się od morderstwa siedmioletniego Mateusza. Chłopiec wyszedł z domu na sanki i nie wrócił. W bardzo dużym skrócie: jednym z winnych gwałtu na chłopcu i morderstwa Mateusza okazał się Tomasz, były wychowanek ośrodka prowadzonego przez siostry. Po nitce do kłębka… krok po kroku zaczęło się odkrywania, co tak naprawdę działo się w ośrodku.

Nie było łatwo dojść do informacji, bo zakon odmawiał wszelkich komentarzy, bronił zgromadzenia, a dzieci żyły w ciągłym strachu – przecież, jak wypowiedzą się na temat swojej krzywdy, po powrocie do sióstr spotka ich jeszcze większa kara. Po jakimś czasie dzieci jednak zaczęły się otwierać. Autorka i reporterka Justyna Kopińska dotarła również do byłych wychowanków, odkryła, że brutalne praktyki miały miejsce już w latach siedemdziesiątych, kiedy dyrektorem placówki była siostra Scholastyka. Dopiero później, po niej, siostra Bernadetta przejęła władzę. I mocno tejże nadużywała…

Dzieci były bite do krwi, zdarzały się złamania. Starszych wychowanków nakłaniano do “dania nauczki” tym “niegrzecznym” chłopcom, czemu siostry się przyglądały. Dzieci były poniżane, wyzywane, szykanowane słownie. Młodsi chłopcy zamykani byli na noc w sali ze starszymi. Dochodziło do gwałtów… Siostry dobrze wiedziały, co się dzieje, ale tylko wyzywały tamtych od “pedałów, zboczeńców” i biły. Następnej nocy znów zamykały ich razem.

Nas najbardziej bolało, kiedy siostry mówiły, że życia przed sobą nie mamy. Skończymy w takim samym szambie jak nasi rodzice, bo to genetyczne. Powtarzała to często siostra Scholastyka, a od niej przejęła siostra Patrycja. Wtedy świat poza ośrodkiem jawił się jako niezwykle trudny. Tylko siostry mogły cię uratować. A one tobą gardziły.

***

Zabrzański prokurator i psycholog nie wypytują szczegółowo o reakcje sióstr zakonnych ani o kary stosowane w ośrodku. Psycholog Andrzej Zyber w bardzo podobny sposób konstruuje pisemne opinie na temat każdego ze świadków. Słowa trzynastoletniego Przemka komentuje tak: “Wydaje się, że nieletni nie protestował, kiedy podejrzany Witek W. go dotykał, głaskał, zakrywał oczy – trzy razy, jak podaje, dochodziło do takich «czułości»; z opisu wynika, że badany nie reagował na to wprost, a jedynie zgłaszał to siostrze (wychowawczyni). Można przyjąć, że sprawiało mu to przyjemność. Trudno tu mówić o jakimś wykorzystywaniu seksualnym; jak pokazują badania amerykańskie – 70% nieletnich zdobywa swoje pierwsze doświadczenia seksualne poprzez wzajemne dotykanie, głaskanie czy masturbowanie się. W tak dużych skupiskach dorastających trudno uniknąć podobnych sytuacji”.

Zaczynając czytać, bałam się, że będę płakać nad losem tych dzieciaków. Nie płakałam. Byłam na to zbyt wścieka. Te dzieci zostały zawiedzione wielokrotnie. Nie tylko przez własnych rodziców, czy nawet siostry boromeuszki, ale również przez ludzi, do których zgłaszały się po pomoc. Nikt ich nie chciał wysłuchać. Bo to przecież patologia, a siostry są święte.

Jestem pedagogiem z wykształcenia, obecnie pracuję, jako opiekunka w szkolnej świetlicy. Los dzieciaków nie jest mi obojętny, więc uważnie obserwuje każdego podopiecznego. Myślę, że nie byłoby aż łatwo ukryć ślady pobicia, mimo, że przecież dzieci u nas nie przebierają się na w-f. A już w ogóle, gdyby dziecko samo zwróciło się do mnie z tym problemem. Ciężko mi wyobrazić sobie, że nauczycielki w szkole, pielęgniarki, lekarze – nikt nie widział, co się dzieje. Albo raczej przymykał oczy, bo siostry na wszystko miały wyjaśnienie: a bo dzieciaki pobiły się miedzy sobą, a to ktoś spadł ze schodów itd. I co? Siostrom nie będą wierzyć? Kiedyś jeden z chłopców poskarżył się nauczycielce w szkole, że jest bity, z nadzieją, że wreszcie coś się zmieni, ktoś powstrzyma siostrę dyrektor Bernadettę i inne zakonnice. A potem, na wywiadówce zauważył, że ta nauczycielka przyjaźnie rozmawia z siostra Bernadettą i nawet razem się z czegoś podśmiewują – pewnie z niego, że ma taką fantazję, głuptas.

Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

Wątpię…

New Images

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/fakty-tvn-osrodek-boromeuszek-w-zabrzu-zostanie-zamkniety,569141.html

http://fakty.tvn24.pl/reportaze,65/musze-wam-to-powiedziec-kolejni-wychowankowie-siostr-boromeuszek-przerywaja-milczenie,569144.html

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,137741,15767379,Czy_Bog_wybaczy_siostrze_Bernadetcie_.html

Advertisements

23 thoughts on “Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

  1. Dla takich ludzi jest osobny krąg piekła, więc będą się smażyć za krzywdzenie niewinnych i znęcanie się nad dzieciakami. Nie rozumiem jak można podejmować się jakiejkolwiek pracy z dziećmi, jeśli dzieci się nie lubi, nie przepada, czy nawet nie ma się podstawowych elementów empatii wobec krzywdy innych 😦 Nie ma nic bardziej haniebnego, nic bardziej okrutnego.

    Like

    1. Ale wiesz, można nawet nie lubić dzieci, ale żeby tak a nienawiść? 😦 W książce też jest pokazane, że przecież te siostry nie miały wykształcenia, pracowały właściwie 24h/dobę, ale to nie usprawiedliwia takiego okrucieństwa. I powstaje pytanie: dlaczego one tak długo pracowały, skąd te niedopatrzenia? Jeszcze bardziej wkurzał mnie kościół, który jak zwykle chciał wszystko zatuszować… ech, długo by gadać.

      Liked by 1 person

  2. Straszne, okropnie mnie to wkurza i chyba nie byłabym w stanie przeczytać tej książki, bo zaczęłabym nią rzucać z wściekłości :/ Szacunek, że Ty podołałaś, mnie chyba wystarczy to, co wiem z mediów…

    Btw, to wszystko działo się blisko mnie, bo Zabrze jest rzut beretem od Bytomia…

    Like

  3. Dużo słyszałam o tej książce, ale jakoś nie wiedziałam o co chodzi – Ty w końcu mi to wyjaśniłaś. Smutne to, a takie prawdziwe. I znowu Zabrze (w Zabrzu miałam studiować), smutne miasto i smutna historia tych dzieciaków. Niedawno oglądałam film o zakonie żeńskim, gdzie siostry znęcały się i molestowały dziewczyny. Dlatego nie lubię takich środowisk – internatów, seminarium, zakonów…

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s