Recenzje

„Wampir” Wojciech Chmielarz

Dlaczego Gliwice? Bo Gliwice nie mają jeszcze swojego detektywa. A na dodatek Wojciech Chmielarz pochodzi właśnie z tego miasta, mieszkał tam 19 lat i nadal do niego wraca. Tak autor Wampira mówi w ostatnim odcinku Tygodnika Kulturalnego.

Wampir to pierwsza część Cyklu Gliwickiego wydanego przez moje ulubione wydawnictwo, czyli Czarne. Wojciecha Chmielarza poznałam dopiero w tym roku, ale za to z przytupem, bo od razu pochłonęłam wszystkie trzy części serii z Jakubem Mortką, zachwycając się nimi, (choć nie całkowicie bezkrytycznie). Nic więc dziwnego, że także na zapowiedzianego parę miesięcy temu Wampira, czekałam z niecierpliwością. Tyle czekania, a jak w końcu pojawił się na moim czytniku – 6 godzin i było po sprawie. Zdecydowanie, za krótko. Chociaż… o wiele bardziej wolę taki lekki niedosyt i zwięzłość niż, przegadanie fabuły na siłę, żeby przekroczyć magiczne 500 stron.

Było piątkowe popołudnie. Poranek minął mu na próbach pozbycia się Kamili z mieszkania. Co było o tyle trudne, że najpierw musiał zjeść z nią śniadanie. Sama zrobiła zakupy, kiedy spał. Przygotowała jajka, kakao, świeże pieczywo z żółtym serem. Czuł się tak, jakby trafił prosto we wnyki. Wreszcie wyszła, kiedy naopowiadał jej o ważnych spotkaniach, na które musi pojechać, i niebezpiecznych obserwacjach, które ma prowadzić. On skłamał, że zadzwoni. Ona uwierzyła, bo zawsze wierzyła. Podziękowała mu za noc i pocałowała w policzek.

Dawid Wolski, młody prywatny detektyw, po znajomości dostaje zlecenie: ma się przyjrzeć sprawie samobójstwa dwudziestolatka. Jego matka nie wierzy, że chłopak sam mógł się zabić, a detektyw również przestaje w to wierzyć, w miarę, jak odkrywa coraz to nowe niuanse sprawy.

Jest ciekawie, przygodowo i mrocznie. Mamy kilka niespodziewanych zwrotów i parę klasycznych rozwiązań. Ta mieszanka sprawia, że czyta się bardzo dobrze, jednocześnie mając wrażenie swojskości, a zarazem czegoś zupełnie nowego.

W powieści autor zauważa świat Internetu i w pełni naturalnie wplata te elementy w fabułę. Nie da się ukryć, że bez sieci już niemal nie da się niemal żyć, bo nawet wiele relacji, nie tylko prywatnych, właśnie tam się przeniosło. Główny bohater wykorzystuje m. in. wszędobylskie social media do zdobycia informacji i obserwacji kolegów zmarłego chłopaka.

Jestem pewna, że wielu z Was nie spodoba się główny bohater. Młody, zadufany w sobie, momentami chamski, a nawet brutalny. Kobiety traktuje przedmiotowo, a popularności na pewno nie przysporzy mu fakt, że jedną z nich uderzył, chciałoby się powiedzieć: na naszych oczach. Dziwne, ale ja go lubię, mimo wielu odpychających cech charakteru i dziwacznego zachowania. A czy Wam przypadnie do gustu ten dziwak? Sami sprawdźcie.

Ze swojej strony mogę zapewnić, że Wampir to kawał świetnego kryminału, wciągająca rozrywka i całkiem niezła zagadka. Pokazuje jak często pozory mogą mylić, a to co wydawało nam się czarne, równie dobrze w innym świetle może okazać się białe. W ten sposób Wojciech Chmielarz umocnił swoją pozycję, na moim prywatnym podium, odkryć tego roku.


Czekam z niecierpliwością na kontynuację. Autor zapewnia, że będą jeszcze przynajmniej dwie części cyklu gliwickiego z Dawidem Wolskim w roli głównej, ale najpierw, ku uciesze fanów, spotkamy się jeszcze z Jakubem Mortką J

Advertisements

19 thoughts on “„Wampir” Wojciech Chmielarz

  1. Ja jestem gdzieś na 12% e-booka i fakt, póki co nie lubię drania, ale może mnie jeszcze do siebie przekona. Ja za to na przykład lubiłam Teodora Szackiego, a są tacy, którzy coś do niego mają, prawda? 😉

    Like

    1. To już go chyba nie polubisz 😦 Chociaż… mogę się mylić.
      A ja, o dziwo polubiłam trochę Szackiego. Wpadł mi kiedyś w ręce audiobook Ziarna prawdy i ostatnio posłuchałam sobie wersji mówionej – kurczę, zupełnie inna interpretacja. Oczywiście, prokurator zostaje ten sam, ale jakoś tak bardziej przychylnym okiem na niego spojrzałam i nawet okazało się, że za nim tęskniłam 🙂

      Liked by 1 person

      1. No proszę, proszę 🙂 A co do Dawida, nie wiadomo, druga koleżanka, która jest trochę “dalej” w lekturze “Wampira” niż ja, twierdzi, że jeszcze zmienię o nim zdanie 😉 Zobaczymy, która z Was ma rację.

        Like

  2. ja już prawie skończyłem.. niestety napięty weekend sprawił że wczoraj usnąłem przy 83% :/ ale bardzo dobra książka.. widać, że autor dobrze zna Gliwice.. a poza tym umie tworzyć bohaterów których czasem trudno polubić, a niektórych by się kopało jak Krysian tutaj choć najgorzej wspominam podkomisarza Kochana z serii z Mortką grrr 😀

    Like

    1. Oj, Kochan to był dupek ma ma dwójkę max. Ale Wampir rzeczywiście dobry, aż się dziwię, że przysnąłeś, ale wiadomo, jak się ma dwójkę maluchów w domu to niełatwo o takie zakończenie dnia 😉

      Liked by 1 person

      1. niestety.. wczoraj chrzcinowa impreza w domu i nogi mi w d.. wchodziły hehe i tak dobrze, że wcześniej nie padłem hehe ale Wampira się dobrze czytało właśnie, z tego względu, że tam można jakiegoś bohatera polubić albo przeciwnie.. Dawid mnie strasznie momentami wkurwia. heheh ale wole takie książki niż jak bohaterzy są nijacy 😀

        Like

    1. Noo, ja literackich nie zawsze lubię, ale rzeczywiście, w książce lepiej ich znieść. Z tym, że książkę można odłożyć, jak Cię taki wkurzy, a w życiu to niekoniecznie udaje się od takich odczepić 😦

      Like

  3. A widzisz, a ja Mortkę porzuciłam i jakoś nie mogę się zmobilizować, by do niego wrócić. Nie jestem przekonana do tych plskich kryminałów (w poslkie scenerii), a “Wampir” kusi ot tak, po prostu, pewnie przez medialną oprawę i… fajną okładkę 😉 A teraz jeszcze Ty mu pomagasz. Ale widzę tu ciekawego bohatera (a skoro wiesz, jaką sympatią darzę Szackiego 😉 ), choć z młodym i zadufanym może być różnie. Zobaczymy 🙂 Kiedyś.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s