Stosiki

Stosy grudniowe


Pewnie za chwilę wszyscy będziecie pokazywać swoje świąteczne stosy, więc i ja swoje pokażę. Fakt, że nie znalazłam ich pod choinką, a sama przytargałam z kilku antykwariatów, uważam, wcale im nie urąga 😉

A oto i pierwszy z przytarganych:


Air Babylon Imogen Edwards-Jones

Serią książek Babylon “zaraziła” mnie Mortycja, ale jak do tej pory udało mi się przeczytać dopiero Szpital Babylon. Teraz trafiłam na samolotowe grzeszki – jestem pewna, że będzie ciekawie J

The Wise Man’s Fear Patrick Rothfuss

Ponad rok temu zachwyciłam się serią Kroniki Królobójcy, a to jest właśnie druga część. Jak widać, niezła z niej cegła, a zawiera aż 994 strony, a druk jest dość drobny. W sumie nic dziwnego, że w Polsce podzielili tę książkę na dwa tomy.

Tales of Dungeons and Dragons edited by Peter Haining

Zbiór opowiadań strasznych, fantastycznych i innych zebrał Peter Haining, wstępem opatrzył Ray Bradbury. Podczytuje sobie już po trochu i jestem bardzo zadowolona z tego zakupu.

Na samym dole znalazły się jeszcze dwie książki, ale te zakryłam do zdjęcia, bo przeznaczone są dla bardzo bliskiej mi osoby, która może i nigdy się nie udziela, ale może wpadać czasem na bloga, więc wolę, żeby to pozostało niespodzianką.

A tu drugi stos:

In Cold Blood Truman Capote

Miałam już jedno podejście do Z zimną krwią w tym roku, ale niestety, nieudane. Teraz, skoro już mam własny egzemplarz – będzie powtórka J

The Complete Stories of Truman Capote

Go with the flow – mawiają. Tak zrobiłam. Jak już wybierałam książki i Truman wpadł mi w oko ze swoim reportażem (powyżej), stwierdziłam, że warto też zapoznać się z jego fikcją. I tak opowiadania wylądowały w moim koszyku J

Never let me go Kazuo Ishiguro

O tej książce wspomniała niedawno jedna z pań Klubu Książki, więc przeglądając półki w antykwariacie, moje oko automatycznie zatrzymało się na tym tytule.

When we were Orphans Kazuo Ishiguro

Obie książki zapowiadają się bardzo ciekawie. Wcześniej nie zwróciłam większej uwagi na autora z powodu jego obco brzmiącego nazwiska, a mnie średnio interesuje literatura japońska i okolic. Okazuje się jednak, że pan Ishiguro jest Brytyjczykiem, a jego proza skupia się na zupełnie innych rejonach geograficznych (choć o Azję też zahacza ;))

Tresure Island Robert Louis Stevenson

Od dwóch lat obiecuje sobie, że wreszcie przeczytam tę książkę. W tym celu ściągnęłam nawet ebooka z Amazonu, a jednak nadal nic się nie zmieniło w kwestii TBR. Za to takiemu ładnemu wydaniu z Penguin Classic chyba już nie dam rady się oprzeć J

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie:

Na dokładkę rodzice dosłali mi kolejne dwie części z prenumeraty Świata Dysku i teraz (choć to jeszcze nie całość, ale już jako takich kształtów nabrało ;)) prezentuje się tak:


To teraz przyznajcie się: co dostaliście pod choinkę?

Czytaliście którąś z wymienionych przeze mnie książek? Macie jakąś w planach?


Advertisements

8 thoughts on “Stosy grudniowe

  1. Truman Capote jest jeszcze przede mną… jak i Patrick Rothfuss za którego się mam zamiar wziąć w styczniu… a reszta zacna 😀 Ishiguro słyszałem i brzmi intrygująco i ciekawie 😀

    Like

      1. aż na tego Rothfussa się nastawiam bardzo przychylnie, nawet zacząłbym ale trafiłem w bibliotece na Tom Roba Smitha i drugą część Leo D. więc teraz za to się wezmę 😀

        Like

      2. Też dobra, ale jak mówiłam, szału nie ma, więc nie spodziewaj się powtórki z Child 44.
        Za to Rothfussa… kurczę, może nie powinna go tak zachwalać, bo potem mi powiesz, że głupoty gadam i Tobie nie bardzo teges… :/

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s