Recenzje · Uncategorized

„Trzydziesta pierwsza” (Lipowo #3) Katarzyna Puzyńska

Jak to dobrze, że wybraliście Motylka na tegoroczną listę Pingerowego Klubu Książki! Od tamtej pory zakochałam się w Lipowie i jego mieszkańcach. I chyba nawet odrobinę zadurzyłam się w autorce, bo wiedzie życie, jakie sama dawno temu dla siebie wymarzyłam: książki, pisanie i konie… ech…

Saga Lipowo Katarzyny Puzyńskiej w kolejności:

  1. Motylek (czytaj na PKK)
  2. Więcej czerwieni
  3. Trzydziesta pierwsza
  4. Z jednym wyjątkiem
  5. Utopce
  6. Łaskun (w przygotowaniu)

Motylek mnie zachwycił, przy Więcej czerwieni, według mnie, było troszkę słabiej, za to Trzydziesta pierwsza podniosła poprzeczkę baaardzo wysoko i to właśnie o niej dziś będzie J


Zostajemy w klimacie świątecznym, bo właśnie w grudniu toczy się akcja trzeciej części przygód mieszkańców Lipowa. Młodszy aspirant Daniel Podgórski, kierownik komisariatu, nie ma łatwo. Dwóch z jego współpracowników, Marek i Roman biorą wolne na okres świat, a on zostaje tylko z porywczym Pawłem Kamińskim oraz oczywiście, swoją mamą, panią Marią, jako ich sekretarką i dostarczycielką pysznych wypieków. Daniel nie ma innego wyjścia, musi na ten czas zatrudnić kogoś dodatkowego. Policjantka Emilia Strzałkowska, wraz ze swoim nastoletnim synem Łukaszem, przyjeżdża z samej Warszawy. Czy zostanie w Lipowie na stałe, mimo protestów syna?

Jeśli czytaliście poprzednie części Lipowa, na pewno Was ucieszy, że w tym tomie dowiecie się wreszcie, co się stało z ojcami Daniela oraz Pawła. Cała sprawa owiana została tajemnicą, a panowie policjanci okrzyknięci bohaterami. Nic dziwnego zresztą. Stopniowo będziemy odkrywać, co wydarzyło się 15 lat temu.

Ale to nie koniec niespodzianek. Poznamy parę Szwedów, którzy pojawili się we wsi w okolicy świąt i nikt nie wie, jakie są ich zamiary. Wrócił też Tytus Weiss, z czego zadowolona jest tylko jedna jedyna osoba. Poznamy kilku innych interesujących mieszkańców, a na dodatek dowiemy się szczegółów dotyczących pewnej sekty, która miała swoją osadę w pobliskim lesie.

Nie spodziewajcie się jednak spotkania z Weroniką, bo jej postać została oddalona na jakiś czas. Tęskniłam też za Klementyną Kopp, bo to ją, jako najbardziej wyrazistą postać, polubiłam najmocniej. Jednak w Trzydziestej pierwszej dzieje się tak wiele, że odstawienie pań na dalszy plan nie daje się zbyt mocno odczuć.

Zagadek mamy tu mnóstwo, a akcja nie zwalnia nawet na moment. Bo kto by tam brał wolne na święta, kiedy trzeba przeprowadzić dochodzenie, a morderca jest dosłownie tuż za rogiem. Jeśli lubcie dobre kryminały, nie będziecie zawiedzeni.

Lipowo ma w sobie coś, co przyciąga i po prostu trzeba do niego wrócić. Nie wiem do końca, czy tym czynnikiem jest świetny styl pisania autorki, atmosfera małej miejscowości, zbrodnia, czy przyjaźnie i ciekawe postacie tam zamieszkałe (a może to wszystko na raz? ;)) Wiem tylko, że nie spocznę, póki nie przeczytam ich wszystkich J


Powieści Katarzyny Puzyńskiej porównuje się do książek Camilli Läckberg, znanej i lubianej szwedzkiej królowej kryminału (jeszcze nie czytałam, więc tego sama potwierdzić nie mogę J). Poza tym, nie wiem, czy wiecie, ale autorka niedawno ogłosiła, że jej książki zostaną przetłumaczone i wydane przez wydawnictwo DTV w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. W planie jest również ekranizacja, której już nie mogę się odczekać. Jak widzicie, dużo się dzieje wokół sagi, więc myślę, że to dobry pomysł, abyście w Nowym Roku zapoznali się z książkami Puzyńskiej. Obiecuję, że nie pożałujecie J

Advertisements

26 thoughts on “„Trzydziesta pierwsza” (Lipowo #3) Katarzyna Puzyńska

  1. Ja też jestem mega wdzięczna, że “Motylek” znalazł się na liście, bo dzięki temu wreszcie poznałam Lipowo 🙂 Mnie zdecydowanie bardziej podobało się “Więcej czerwieni” niż “Trzydziesta pierwsza”, chociaż tej ostatniej też nic nie brakuje. Tyle tylko, że…. do szału doprowadzało mnie nadużywanie przez autorkę określenia “chłopiec w ciele mężczyzny” :/

    Like

    1. Jak mnie cieszy, że PKK się przydaje 🙂
      Ciekawe, że Tobie “Więcej czerwieni” przypadło do gustu, a u mnie jest najniżej w rankingu. Tak jak, ciebie wkurza “chłopiec w ciele mężczyzny”, tak mnie w “Więcej czerwieni” irytowało powtarzanie przez Kopp jaka to jest stara i głupia.
      “Trzydziesta pierwsza” jak dla mnie jest zdecydowanie najlepszą częścią.

      Like

    1. Ty się najpierw wykaraskaj z tych wszystkich recenzyjnych i może postaw sobie jakiś limit na przyszłość, a w międzyczasie będziesz miała czas na Lipowo. Naprawdę warto! I jak widzisz, Blance bardziej podobała się druga część, która według mnie, jest nieco słabsza. Każdy inaczej odbiera 🙂

      Liked by 1 person

      1. No, widzę, widzę 🙂 Spoko, wykaraskam się – ale jakoś tak od targów książki było tyle ciekawych premier, że po prostu wszystko zewsząd kusiło 😀

        Like

      2. Ano 🙂 I tak mi daleko do niektórych blogerek, które co miesiąc prezentują stos 20 książek recenzenckich – ale nie pretenduję do takich ilości, jednak chcę też czytać swoje książki 😉

        Like

      3. Seeerioooo? Nie znam nikogo takiego. Ale wiesz, przeczytać to jeszcze okej, ale trzeba przecież jakoś porządnie zrecenzować. Jeźel: dają radę to nie widzę problemu 🙂 Ja bym nie umała – to pewne. Choć przecież czytam sporo, tak jak i Ty.

        Liked by 1 person

      4. Możliwe, że tak, chociaż większość wydawnictw, z którymi ja współpracuję, prosi o recenzję do miesiąca od otrzymania tytułu. Może jednak jak ktoś bierze książki w takiej ilości, to ustala sobie inny termin, bo nie wiem jak to inaczej można ogarnąć 🙂

        Like

      1. Generalnie zgadzam się z Twoimi uwagami, że te uwagi Klementyny Kopp o byciu “starą głupią babą” są, nomen omen, głupie i troszkę irytujące. Ale może właśnie tak miało być.
        W trzeciej części przewracałam oczami czytając wynurzenia Czarnego Charakteru na końcu, podane w takiej pompatycznej i egzaltowanej formie. Można było to podać bardziej wiarygodnie. Ale, znowu – może tak miało być.
        Trudno mi powiedzieć, która najlepsza, wszystkie trzymają poziom i uwagę. I jak dotąd, zawsze zakończenie jest niespodzianką 🙂

        Like

      2. Trzecia bardzo mnie wciągnęła i uważam, że intryga była świetnie skonstruowana i niebanalna. Co do Klementyny. Ja rozumiem, że powtórzenia miały swoje znaczenie, pokazywały, jak ie rozterki przeżywa kobieta, ale po pięciu miałam ochotę napisać pani Pużyńskiej, że przesadziła 😉

        Like

      3. No więc właśnie trudno rozgraniczyć, na ile to miało być irytujące, a na ile po prostu tak wyszło.
        Przypomina mi to trochę sytuację, gdy oglądałam film o poecie, którego uwielbiałam. W filmie przedstawiony został tak, że go błyskawicznie znielubiłam, denerwowałam mnie, nieraz miałabym ochotę stłuc go na kwaśne jabłko za to, jak się zachowywał. Miałam żal do reżysera, ale potem ktoś zwrócił moją uwagę, że może taką postać reżyser właśnie chciał pokazać? Może właśnie tak go odbierał i chciał, żeby odbierali go widzowie?
        Ciekawe, co jest błędem warsztatowym twórcy, a co naszym odbiorem, nie? 🙂

        Like

      4. A co do samej intrygi, trzecia część też wciągnęła mnie po uszy. Trochę się obawiałam, że – znając już dwie książki z cyklu – będę umiała domyślić się, kto zabił, ale znowu pani Puzyńska mnie zaskoczyła i bardzo mnie to cieszy 🙂

        Liked by 1 person

      5. Jeszcze jedna uwaga mi się nasunęła – ciekawym choć ryzykownym zabiegiem jest zabieranie już w trzeciej części mocnych lub kluczowych postaci (Weronika i Klementyna). Obawiałam się, że nowej nie polubię, a tymczasem została taka poprowadzona, że moja rezerwa stopniała. Tym bardziej jestem ciekawa kolejnych części. 🙂

        Like

      6. No właśnie: w filmie można powiedzieć, że aktor zrezygnował, albo negocjacje poszły źle, gdy nie ma się do zaoferowania roli w kolejnej części, ale autor może kazać swojej postaci zrobić cokolwiek. Może pani Pużyńska uznała, że da paniom wolne, żeby czytelnik odpoczął, bo to silne postacie (szczególnie Klementyna). Nie uważam tego za kiepski pomysł, tym bardziej, że tyle się dzieje, że w trakcie czytania właściwie się o tym zapomina. Poza tym, zdaje się, że Klementyna wraca w czwórce.

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s