Cytaty · Recenzje · Terry Pratchett

„Zbrojni” Terry Pratchett

…skrytobójcy przestrzegali jednak pewnego kodeksu. Zabijanie ludzi bez zapłaty uznawane było za niehonorowe.

“Zbrojni”, czyli “Men at Arms” to 15 część serii Świat Dysku Terrego Pratchetta, a drugi tom cyklu o Straży Miejskiej. Głównych bohaterów poznaliśmy już wcześniej w tomie “Straż! Straż!”, o którym pisałam TUTAJ.


Ponownie spotykamy komendanta Samuela Vimesa, który wraz z zawarciem małżeństwa z Sybilą Ramkin, planuje odejść ze straży, na rzecz “lepszego” towarzystwa z wyższych sfer. Sam nie wygląda na szczęśliwego, tym bardziej, że Sybil zmusiła go rzucenia picia.

– Pije tylko w depresji – wyjaśnił Marchewa.

– A dlaczego wpada w depresję?

– Czasami dlatego że nie może się napić.

Na Marchewę Żelaznowładssona, bardzo wysokiego krasnoluda, poza kobietą, czyha także inne niebezpieczeństwo. Otóż ktoś odkrył pewne istotne fakty z jego przeszłości, które Marchewa (teraz już kapral) wolałby zatrzymać w tajemnicy.

Ogólnie, w straży mnóstwo zmian. Najważniejsza jest taka, że patrycjusz lord Vetinari rozkazał przejąć nowych rekrutów. Chce, aby każda z mniejszości miała swoją reprezentację. Komenda dostaje więc: krasnoluda Cuddy’iego (tym razem prawdziwy krasnolud, a nie adoptowany, jak Marchewa), trolla Detrytusa, wilkołaka Anguę

Funkcjonariusz Angua opanowała salutowanie już przy pierwszej próbie. Nie nosiła na razie kompletnego munduru – i nie będzie, dopóki ktoś nie zaniesie jej… no, co tu ukrywać, napierśnika do starego płatnerza Remitta, żeby wyklepał solidnie tutaj i tutaj. I żaden hełm na świecie nie zdołałby przykryć tej masy popielatoblond włosów. Co prawda, Marchewie przyszło do głowy, że Angua wcale tego wszystkiego nie potrzebuje. Ludzie i tak będą się ustawiać w kolejce, żeby dać się zaaresztować.

A to tylko początek. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że krasnoludy szczerze nienawidzą się z trollami, a na posterunku wybuchają spory, z powodu uprzedzeń rasowych oraz wojen gangów, (które nie chcą ucichnąć, mimo chwilowego rozejmu zaprowadzonego przez Marchewę).

Do tego wszystkiego dochodzą dziwne morderstwa i bardzo niebezpieczna nowa broń. A wszystko to w słynnym Ankh – Morpork. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, jak strażnicy wybrnęli z tych kłopotów (bo, że sobie poradzą to wiadomo ;)), polecam przeczytać “Zbrojnych”. Kawał dobrej przygody gwarantowany.

Advertisements

8 thoughts on “„Zbrojni” Terry Pratchett

  1. Moja ulubiona seria to właśnie ta o Straży Miejskiej, a “Zbrojni” jedna z moich ulubiony książek Pratchetta w ogóle 🙂 Muszę kiedyś do niej wrócić.

    Like

  2. Ja właśnie zaczęłam słuchać Straż! Straż! a że jadę po kolei, to jeszcze parę miesięcy upłynie zanim spotkam się ze Zbrojnymi… I już się nie mogę doczekać. Ale i tak idę po kolei 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s