Audiobooki · Recenzje

Przesłuchanie #3


Dawno nie było o audiobookach, a tych słucham przecież coraz wiecej. Doszło do tego, że droga do pracy bez sympatycznego głosu w słuchawkach, opowiadajacego mi historie, to droga nie do zniesienia. W takich wypadkach (jeśli np. w trasie skończy mi się książka), zawsze mam jakiegoś awaryjnego audiobooka na telefonie. Zwykle przez aplikację audioteka lub biblioteczną overdrive. Choć jeśli chodzi o to ostatnie… są tam dostepne tylko książki po angielsku i mimo, że czytam po angielsku bez problemu, to przy audiobookach slabo mi idzie, nie potrafię się skupić na dłużej niż 5 minut.

Co ostatnio przesłuchałam:

  1. Cherezińską poznałam stosunkowo niedawno, ale już zdążyłam przeczytać aż cztery jej książki. W tym tenże audiobook w wersji tzw. superprodukcji. “Korona śniegu i krwi” jest pierwszym tomem serii “Odrodzone królestwo”. Książka w reżyserii Roberta Mirzyńskiego (dziennikarza Radia Merkury), czytana jest przez zespół 70 aktorów*. Słucha się po prostu genialnie, a to aż 30 godzin i wcale się nie nudzi. Fabuła oparta jest na autentycznych wydarzeniach w Polsce sprzed 700 lat, a wciąga jakby to było zaledwie wczoraj. Mamy bitwy, politykę, miłość, a nawet czary. Jedyne fragmenty, które mnie drażniły to poetyckie opisy zbliżeń seksualnych, jeśli Wam one nie będą przeszkadzać to będziecie zadowoleni J

    Moja ocena: 5/5

  2. Tu było lekkie rozczarowanie, bo słyszałam, że “Bezcenny” jest najlepszą z dotyczasowych powieści Miłoszewskiego. Chyba wiele zależy od lektora, bo wcześniejsze “Ziarno prawdy”, ktore przeczytałam sobie sama oceniłam średnio (czytaj tutaj). Za to gdy później słuchałam prześwietnego audiobooka tej samej książki, czytanego przez Roberta Jarocińskiego, moja ocena mocno wzrosła. Tu, w “Bezcennym” Andrzej Chyra nie za bardzo mi odpowiadał. Nie wiem, czy to barwa głosu, czy sposob czytania – ogólne wrażenie nie bylo najlepsze, a fabuła ciągle mi się rozsypywała, gubiłam wątek, odbiegałam myślami. Może to po prostu moja wina, że nie mogłam skupić uwagi? Dodatkowo irytowały mnie zbyt czeste wstawki polityczno-opluwające dotyczące polityków (generalnie nie mam przewciwko pewnym uszczypliwościom, ale co za dużo to niezbyt zdrowo). Jednak ogólnie jest to całkiem niezła przygodówka – coś dla fanów Dana Browna.

    Moja ocena 3+/5

  3. Przygoda, ach, przygoda! Nie każdy by się jednak połasił na taką, jaka spotkała 14-letniego Stasia i 7-letnią Nel, ale już czytać to o nich można z wypiekami na twarzach. Pamiętam, kiedy byłam mała, tata powiedział mi, że to była jego ulubiona książka z dzieciństwa, więc ja czym prędzej sama musiałam ją przeczytać. Teraz, z okazji roku Sienkiewicza postanowiłam powtórzyć tę przyjemność w formie audio. I to był strzał w dziesiątkę! Zaskakująco dobry lektor Bartosz Mazur czyta tę książkę dla Wolnych Lektur. Śmiało! Ściągajcie, to za darmo, a naprawdę dobre, a podpowiedziała mi Sarasti 😉 Na kilka godzin przeniosłam się w świat dzieciństwa, przypomniałam sobie emocje, jakie targały mną podczas lektury, a później filmu. Na nowo przeżywałam febrę z Nel i strach Stasia, kiedy, przecież, jeszcze jako dzieciak musiał zabić swoich porywaczy, żeby bronić przyjaciółki. Ale najważniejszy był słoń! Jak ja chciałam być Nel i pobujać się na trąbie! 😀 😀

    Wybór na tę właśnie powieść Sienkiewicza padł z jeszcze jednego powodu. Pyza Wędrowniczka z bloga Pierogi pruskie rozczarowana szkolnym przymusem czytania tejże powieści, organizuje dla odczarowania majowe czytanie “W pustyni i w puszczy”, więc zapraszam Was do niej jak już przeczytacie / przesłuchacie J

    Moja ocena: 5/5

New Image

 

 

A dziś w drodze do pracy będę słuchać “Dzienników kołymskich” czytane przez: Jacka Hugo-Badera, Joannę Szczepkowską i Adama Ferency.

*Pełna obsada tutaj.

Advertisements

32 thoughts on “Przesłuchanie #3

  1. Ale zestawienie! 🙂
    A z innej beczki – zastanawiające, jak mocno potrafi wpłynąć osoba lektora na audiobook. Czasem “robi” połowę książki, czasem wcale nie pomaga w odbiorze. A “Bezcenny” mi się bardzo podobał, choć znam tylko z wersji papierowej.

    Like

    1. Wiesz co, może właśnie Bezcennego inaczej bym odebrała na papierze (lepsze skupienie), albo z innym lektorem. Jakoś nie zapałałam sympatią do Chyry. Za to Robert Jarociński w “Ziarnie prawdy” był absolutnie fantastyczny.

      Liked by 1 person

  2. Ciszę się, że przyciągnęłam do W pustyni i w puszczy w interpretacji Mazura. Trzeba by polecać tym dzieciakom, którym nie chce się tego czytać 😉
    Koronę śniegu i krwi też znam w wersji audio, ale “normalnej” a nie superprodukcji. Czyta Roch Siemianowski – jak zawsze świetny. Sama zaś powieść – podoba mi się, że Cherezińska pisząc o czasach sprzed ery racjonalności, wplata elementy magii w powieść jak najbardziej historyczną. Ale ogólnie powieść zrobiła na mnie takie wrażenie, że w dobrej interpretacji chętnie posłucham, ale niekoniecznie chciałoby mi się to czytać.

    Like

    1. Byłam naprawdę miło zaskoczona, że taka fajna interpretacja 🙂 Spodziewałam się płaskiego tonu i automatycznego czytania literek, a nie treści powieści :

      Korona to trochę taka “nasza gra o tron”, prawda? 😉

      Liked by 1 person

      1. Zasadniczo wolę audiobooki czytane niż słuchowiska/superprodukcje. Chociaż, jakby mi się trafił taki w superpromocyjnej cenie… Teraz większość audiobooków kosztuje więcej niż niezły film dodany do gazety 😦

        Like

      2. Wiem, okropnie są drogie. ALe ja trafiłam na promocyjne ceny urodzinowe portalu i w ten sposób zdobyłam 😀 Jak znów coś takiego wyczaję to będę oamiętać, żeby Ci podszepnąć słówko 😉

        Liked by 1 person

      3. No, ja czasami na audiotece też coś znajduję, źle, że innych sklepów z audiobookami nie przeglądam… ale tam tyle pokus, że czasem lepiej nie wchodzić 😉

        Like

  3. Po pierwsze: o, nowy szablon! Ładny 🙂

    A po drugie: mnie u Cherezińskiej przeszkadzały te bijące się stwory schodzące z herbowych tarcz i jakoś nie podobało mi się przedstawienie św. Kingi (chyba dobrze po czasie pamiętam imię), coś mi zgrzytało, działało na nerwy. Może faktycznie forma czytania dużo zmienia – pamiętam, że ja po lekturze miałam wniosek, że można by to skrócić o 200 stron i tylko by to tej książce dobrze zrobiło 😉 Ale za to bardzo mi się podobały wątki pogan-Słowian i mam nadzieję, że w drugiej części będzie ich więcej (bo mimo wszystko chcę przeczytać drugą część).

    A po trzecie, “W pustyni i w puszczy” jakoś akurat nie lubiłam, choć ogólnie raczej przepadam za Sienkiewiczem.

    Like

    1. A dziękuję 🙂 Już czas był na zmiany. Zresztą planowałam je na styczeń, ale jak zwykle czasu zabrakło 😉
      Co do tych stworów to tak, przypomniałaś mi: to one się ciągle bzykały, a nie główni bohaterowie – wkurzające 😀

      Ja też nie jestem fanką Sienkiewicza, ale W pustyni i w puszczy właśnie miło wspominam 🙂 No i film uwielbiałam oglądać razem z siostrą 🙂

      Liked by 1 person

      1. Nie, ja właśnie lubię 😀 Tzn. głównie Trylogię – Trylogię uwielbiam ❤ Ale "Krzyżacy" też są fajni, pomijając wkurzającą Danusię.

        Like

  4. O, właśnie sobie ostatnio przypomniałem o “W pustyni i w puszczy” i też zamierzam wrócić do mojej pierwszej “dużej” książki, przeczytanej w zerówce.
    Cherezińska w tym wydaniu jeszcze przede mną, Miłoszewski zaś zdecydowanie najsłabszy w karierze.

    Like

      1. Kupuj w ciemno! Tylko bądź ostrożna, nie tak jak ja. Wyszłam na balkon z tym audiobookiem, bez słuchawek, i akurat wtedy z głośnika poleciała tak soczysta piosenka, że sławę mam już w okolicy zagwarantowaną 😀 Ale słucha się doskonale!

        Like

  5. Już dosłuchuję “Dzienniki kołymskie” – mam słabość do JHB i tu o wiele lepiej czyta niż w “Białej gorączce”. Poza dziennikami (dla relaksu) słucham “Motylka” Puzyńskiej. Całkiem przyjemny i lektorka daje z siebie wszystko 🙂

    Like

  6. ja w dalszym ciągu jakoś nie mogę sie przekonać do audiobooków.. może też ze względu na brak okazji do słuchania… a jak mam czas wolny to wole poczytać.. choć swego czasu The Walking Dead coś tam słuchałem.. bardzo ciekawa realizacja w formie takiego słuchowiska…

    Like

  7. “Dzienniki kołymskie” do słuchania są prześwietne. Odsłuchałam je aż cztery razy, bo tak mi się przyjemnie słuchało. Nawet niektóre fragmenty znam już na pamięć, bo tego ile razy słuchałam pojedynczych fragmentów, to nie jestem w stanie policzyć. Wariactwo. 😀

    Like

    1. Haha! Ja słucham niektórych już drugi raz, bo po ładowaniu ipoda zapomniałam na którym rozdziale i tak od pewnego momentu robię sobie powtórkę. Jakoś zupełnie mi to nie przeszkadza 😉 Jak na razie ulubione fragmenty to te o psie, który mógłby mówić, ale mu się nie chce i że baby to są jak słonecznik, hehehe 😀

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s