Recenzje

Steve Sem-Sandberg “Wybrańcy”

Steve Sem-Sandberg, szwedzki dziennikarz, tłumacz i pisarz, w Polsce znany jest najbardziej ze swojej książki z 2011 “Biedni ludzie z miasta Łodzi”. Mi samej nie było dane jeszcze jej przeczytać, zaczęłam od najnowszej książki autora, na którą tuż przed premierą zwróciła mi uwagę Pani Bookowska. I to właśnie od niej dostałam w prezencie egzemplarz “Wybrańców” – dziękuję serdecznie :*

Nie jesteś potrzebny, nikogo nie obchodzisz – takie przesłanie dostawali pacjenci zaraz po przybyciu do Spiegegrund – ośrodka wychowawczego w Wiedniu, który w czasie drugiej wojny światowej stanowił miejsce eutanazji “niezdatnych jednostek”. Nawet jeśli rodzice interesowali się pozostawionym tam dzieckiem, często nie dostawali pozwolenia na “widzenie”. A czasem na “widzenie” bywało za późno…


Początkowo sądził, że przebywające tam dzieci siedzą cicho, wstrzymując oddech. Potem miał pomyśleć, że już wtedy były martwe, lecz ze względu na niego udawały, że żyją. Żeby nie stracił ducha już pierwszego dnia.*


“Wybrańcy” o powieść oparta na faktach, historia dzieci, które istniały, choć napisana tak, by nie przytłaczać nadmiarem faktów i trudniejszych zagadnień, a raczej by pokazać życie w ośrodku. Dowiemy się nie tylko tego, jakie dzieci przebywały w Spiegelgrund, ale poznamy też pielęgniarki, lekarzy, przekonamy się co czuli, czego pragnęli. Jedną z takich osób jest Adrian Ziegler, chłopiec zdrowy, ale niechciany. Wychowany w biednej rozbitej rodzinie, nie zaakceptowany przez rodzinę adopcyjną młodszego brata, (bo za brzydki) ląduje w ośrodku wychowawczym. To głównie z jego perspektywy bedziemy zwiedzać to miejsce. Zdradzi nam jego tajemnice, mroczne sekrety, ohydne zbrodnie. Chłopiec, który przeżył.


Adriana wysłano do Spiegelgrundu, która to nowo powstała instytucja była zarówno specjalistycznym szpitalem dla dzieci z ciężkimi zaburzeniami psychiatrycznymi oraz neurologicznymi, jak i zakładem wychowawczym dla niezdyscyplinowanych chłopców i dziewcząt. Spiegelgrund stanowił ostatnie stadium, najniższy szczebel, miejsce, do którego trafiali najgorsi potępieńcy. Chociaż on wtedy jeszcze tego nie wiedział.


Miejsce było bardzo ponure. Rok 1941. Przed wejściem flaga nazistowska – ta nie dziwi już nikogo. Dzieci umieszczone są w pawilonach, które z wyglądu przypominają bunkry. Solidne mury opatrzone są grubymi kratami w oknach. W środku nie wygląda to wcale lepiej. Sale są niewielkie, a w każdej, pod ścianami, mieści się koło 5-10 łóżek. Jest też umywalaka oraz przewijak. Dzieci muszą leżeć. Nawet te starsze. Leżą, ssą kciuki, czasem płaczą lub krzyczą. Taka “egzystencja”. Makabryczny widok.

Jak długo będą tam przebywać? Tu wszystko zależy od lekarza.

“To, co robimy — mówi doktor Jakelius, tym razem łagodniejszym tonem, jakby domyślał się, jak wielkiego szoku doznała — dotyczy wyłącznie skrajnych przypadków. Nie jest to zatem przestępstwo. Ani w sensie moralnym, ani, jak sama siostra widzi, prawnym. Wręcz przeciwnie, należy to rozumieć jako czyn miłosierdzia, wypływający z tego samego ducha, ktory od zawsze przyświeca medycynie: łagodzić i skracać ból i cierpienie.”

Stroną pomocniczą tej historii będzie siostra Anna Katschenka. Zauroczona w doktorze Jakeliusie pielegniarka będzie się starała zrozumieć, co dzieje się w ośrodku i wybrać, czy chce być tego częścią.

Sem-Sandberg nie wdawał sie w makabrycznie szczegóły eksperymentów, więc tej części nie musicie się obawiać. Jednak musicie sobie zdawać sprawę, że to nadal nie jest wielka przyjemność, gdyż już sam temat może być mocno przygnębiający. Polecam odważnym i ciekawskim, interesujacym się historią i medycyną.


*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Steva Sem-Sandberga “Wybrańcy”. Wydawnictwo Literackie 2015

**Przy okazji pisania korzystałam ze stron:

http://ahrp.org/1940-1945-special-childrens-ward/

http://michaelquarterly.no/index.php?seks_id=97098&a=1

http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/01/16/mordowal-setki-dzieci-i-kroil-ich-mozgi-dlaczego-swiat-pozwolil-by-na-zbrodniach-zbudowal-oszalamiajaca-kariere/


Advertisements

5 thoughts on “Steve Sem-Sandberg “Wybrańcy”

  1. Jakoś z tych wszystkich makabryczności najbardziej w pamięć wryła mi się taka scena: wspólny posiłek w stołówce, jedno z dzieci dostało z domu paczkę, a w niej smakołyki, siostra odbiera tę paczkę, otwiera, zabiera zawartości i opycha się tymi pysznościami przy dzieciach, które w tym czasie jedzą jakiś śmieciowy posiłek. Ale jak wiesz, nie dobrnęłam do końca, natomiast przy tej scenie, ścisnęło mnie w gardle….

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s