Uncategorized

“Skończ z tą serią” – reaktywacja ;)

Pamiętacie może jak o tej porze zeszłego roku nawoływałam do ukończenia zaniedbanych serii książkowych? (Mówiłam o tym w podsumowaniu kwietniowym i majowym.) Teraz chciałabym to powtórzyć, bo tak się nie godzi. Zaczynać i nie kończyć, zostawiając z obiecywankami: wrócę do Ciebie niedługo, nie martw się, nie zostawiam Cię na zawsze, to tylko mała przerwa na inny gatunek. Bo ja właśnie tak mam: nie lubię czytać ciągiem książek tego samego autora, lubię różnorodność, więc serie przewijają się między niezależnymi powieściami, albo też innymi cyklami. Zdarza się, że potem o nich zapominam i czekają sobie na święty nigdy. Macie podobnie? Czy zupełnie inne powody odkładania dalszych części na później?


W tym roku plan jest taki:

  1. Doczytać “Znalezione nie kradzione”, czyli drugą część “Pana Mercedesa” Stephena Kinga, bo już zaraz, za chwilę wychodzi trzecia część przygód Billa Hodges’a. O pierwszej części poczytacie na blogu o TU.
  2. Trzecia część “Pana na Wisiołach” Piotra Kulpy od dawna się prosi, czyli bedzie to już ostatnia część zatytułowana niezwykle zachęcająco: “Trzeba to zabić”. O części pierwszej pisałam kiedyś TU.
  3. Również od dawna czeka na mnie “Found” Harlana Cobena, trzecia część cyklu o Mickey Bolitarze (bratanku Myrona). Seria skierowana jest dla młodzieży i jest tylko trochę bardziej naiwna niż książki Cobena dla pełnoletnich. Jego powieści jednak czytają się same J Jeśli chcecie poczytać więcej to o dwóch pierwszych częściach pisałam TUTAJ.
  4. Na swoją kolejkę czeka również “Parabellum. Głębia osobowości” Remigiusza Mroza. Poprzednie części bardzo przypadły mi do gustu, mam nadzieję, że ostatnia (ostatnia?) również mnie nie zawiedzie. Bo niestety, z kolei seria z Chyłką to jednak nie dla mnie, zdecydowałam, że trzecia część idzie w odstawkę (głównie z powodu mojej antypatii do wkurzającej prawniczki). A o poprzednich częściach “Parabellum” pisałam TU i TU.

    Chciałabym przeczytać jeszcze kilka innych serii, ale muszę patrzeć realistycznie. W tym miesiącu wyjeżdżam do Polski, a tam będzie bardzo mało czasu na czytanie. W międzyczasie muszę jeszcze zabrać się za pewną cegłówkę dla PKK (tu terminarz 2016). Kolejny grubas kusi z nocnego stolika. A na dodatek, znając mój brak przywiązania do planów czytelniczych, to jeszcze wszystko zdąży się posypać. Ale bede sie starać. Naprawdę J I zdam relację, czy się udało J

    To jak? Przyłączycie się? Będziecie wykańczać serie w maju?

Advertisements

22 thoughts on ““Skończ z tą serią” – reaktywacja ;)

  1. Ooo, bardzo fajny pomysł, bo czasem serie leżą odłogiem, bo kiedyś się przeczytało dwa pierwsze tomy, a ten trzeci, czwarty, piętnasty jakoś tak… leży odłogiem. Mam “na ukończeniu” jeszcze jedną część o Neapolu Eleny Ferrante i to mój plan na leniwe święto trzeciomajowe 🙂

    Like

    1. Ja jak zaczynam myśleć ile tego pozaczynałam… bo jeszcze przecież Deaver z Lincolnem Rhymem wołają (tylko dwie przeczytane), ostatnia część Północnego Królestwa Cherezińskiej, Wiedzmin… i tak sobie do jutra mogę wymieniać 🙂
      Wszyscy ostatnio o Ferrante mówią, będę musiała i ją kiedyś sprawdzić 🙂

      Liked by 1 person

  2. Mam w planach dokończenie kilku serii, więc jak najbardziej przyłączam się:) Szczególnie, że takie fajne serie mam do czytania:) Choćby Diune, Jutro czy Dextera.

    Like

  3. Ja też nie lubię czytać książek tego samego autora jedną po drugiej… Wyjątkiem były chyba tylko drugi i trzeci tom “Parabellum” Mroza. Efekt jest, oczywiście, taki, że mam kilka rozpoczętych serii, a teraz właśnie zaczęłam kolejną… Ale zainspirowałaś mnie i postanowiłam, że w najbliższym czasie skończę serię o Lipowie, zwłaszcza, że niedługo wychodzi kolejny tom 🙂

    Like

    1. A właśnie! Ja też mam Utopc do przeczytania! Ale wszystkiego na raz się nie da. A szkoda 😉
      U mnie wyjątkiem była seria o Marcinie Mortce Wojciecha Chmielarza.

      Like

  4. Tak, “Głębia…” to ostatni tom, choć zakończenie jest otwarte 😉 Trzymam za Ciebie kciuki 🙂 Też mam zamiar co nieco “powykańczać” w tym roku, zobaczymy jak to wyjdzie 😛

    Like

    1. Chyba nie mam innego wyjścia 🙂 Maj zapowiada się kingowy, bo właśnie wczoraj skończyłam Misery + film, a na dodatek audioteka obiecała recenzenckie Lśnienie, którego już nie mogę się doczekać 🙂

      Liked by 1 person

  5. Ja słucham/czytam kilka książek jednocześnie, więc potrafię czytać/słuchać na raz całą serię… najlepiej jeśli to są trylogie;-) W tym samym bowiem czasie czytam i słucham jeszcze inne rzeczy. Nie skończyłam serii o Anicie Blake, ale to dlatego, że któreś dwa kolejne tomy miały identyczne zakończenia, więc mi się znudziły. Dextery dwa chyba mi wystarczyły, nie mam ochoty przeczytać trzeciego, choć czeka na półce. Czyli na ogół nie kończę serii, bo już mam jej dość… albo dlatego, że autor wciąż pisze kolejne części (to Skazaniec Krzysztofa Spadło). I generalnie tak mam, że nie lubię wracać do rzeczy, od których odeszłam, dlatego wolę czytać całe serie od razu.

    Like

    1. Ja w takich wypadkach mam przesyt i ciężko mi potem wrócić do rozgrzebanej serii. A jak słucham to zwykle jednego tylko audiobooka, którego zrzucam na ipoda, ale zdarza mi się, że jednocześnie jeszcze coś “podsłuchuję” z kompa. Rzadko, bo jak wyłączam komputer to za zapominam gdzie skończyłam 😀

      Liked by 1 person

      1. Słucham to jednego na raz. Ale dla różnych przyczyn mam więcej niż jeden czytnik+książki papierowe, więc mam tak, że słucham na raz jednej książki ale czytam kilka. No i Pratchetta to słucham tak: Pratchett. co innego, Pratchett… i tak będzie aż mi się audiodysk skończy. Z czytaniem będzie gorzej, bo trzeba będzie kupować 😉

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s