Podsumowanie

Maj 2016

Poprzednie podsumowanie TUTAJ.

1234295624028883278_341015993

W maju przeczytałam:

Harlan Coben “Odnaleziony”

Donna Tartt “Szczygieł” (dla PKK)

Stephen King “Znalezione nie kradzione”

Jaroslav Rudis “Aleja Narodowa”

Andrzej Sapkowski “Krew elfów” (audio)


Krótka forma:

“O dwóch takich” K. Krych Jr, M. Walczak

“Premedytacja” Nina Wum

Ani opowiadania, ani magazyn “Pocisk” nr 1, z którego pochodzą, nie przypadły mi do gustu (podobało mi się jedynie czytane w zeszłym miesiącu opowiadanie Orbitowskiego zamieszczone w tym numerze).

Poza tym na blogu:

“Misery” Stephena Kinga

Skończ z tą serią – reaktywacja

Jeśli chodzi o “majowe skończ z tą serią” to udało mi się przeczytać dwie z zaplanowanych książek: Cobena i Kinga. Nie udało się z Mrozem i Kulpą, za to przesłuchałam rewelacyjnego audiobooka z serii o Wiedźminie J

I jeszcze w maju:

Nie mogłabym tu nie wspomnieć o spotkaniu z Olgą z Wielkiego Buka. Jak zawsze: cudne rozmowy o książkach, sporo ciekawych tematów i kilka ploteczek. Poniżej selfie z deszczowego Sopotu, pod kawiarnią Zaścianek J


Kiedy już rozstałyśmy się z Olgą, pozwoliłam sobie zajrzeć do sopoteki, otwartej kilka miesięcy temu. To biblioteka na najwyższym piętrze budynku dworcowego w Sopocie, gdzie podróżni (i nie tylko) mogą odpocząć przy dobrej książce. Przyjemne, jasne wnętrza, stanowiska komputerowe, mnóstwo zakamarków by skryć się przed światem i oczywiście, najważniejsze: wybór książek. Warto odwiedzić przy najbliższej podróżnej okazji.


Nowych książek tym razem nie przywiozłam. Byłam bardzo dzielna i ani razu podczas pobytu w Polsce nie weszłam do antykwariatu. Zdarzyły mi się mini wypady do księgarni sieciowych, ale nic z nich nie wyniosłam, za każdym razem powtarzając sobie: przecież i tak nie nadążasz za tym, co masz na półkach i czytniku. Zabrałam od rodziców tylko jedną książkę i jest nią biografia Carlosa Santany, którego uwielbia cała nasza rodzina. Będę czytać i słuchać jednocześnie J


Kiedy miałam już spakowaną walizkę i ani odrobiny miejsca na książki, tata przywiozł zbiory cioci. Oczywiście, zamiast wylądować w antykwariacie, czy bibliotece, zostały u nas. Między innymi cała masa historii Gdańska i Pomorza (ciocia pracowała jako przewodniczka). Kilka tytułów mnie zainteresowało i zostanie mi wysłane, jak rodzice wrocą z urlopu. Na razie muszę obejść się smakiem.

Perełką tych zbiorów okazał się drugi tom “Nowego lecznictwa przyrodniczego” z 1930 roku F.E. Blitza. Płakaliśmy nad nią ze śmiechu cały wieczór. Głównie z powodu języka, ale też rozwiązań, propozycji leczenia, czy ówczesnych poglądów na niektóre sprawy. Zresztą, sami zobaczcie:


I to by było chwilowo na tyle. Nie rozpieszczałam Was wpisami w tym miesiącu, bo znów dużo się dzieje i nie mam nawet siły czytać (przykładowo: wczoraj zasnęłam o dwudziestej drugiej, po przeczytaniu ledwie jednej strony książki). Na razie nie zapowiada się, żebym przyspieszyła tempa blogowania, ani nawet czytania, niestety.

Advertisements

4 thoughts on “Maj 2016

  1. I jak tu kliknąć w ikonkę “lubię” skoro ja NIE lubię, jak na blogu książkowym nic się nie dzieje 😦
    Z drugiej jednak strony – przynajmniej dzięki temu nie powiększa mi się lista: “chciałabym przeczytać”, która i tak jest już stanowczo za długa

    Like

    1. Chciałabym czytać i pisać więcej, ale niestety, nie wyrabiam się czasowo, a zmęczenie odbiera chęci. Liczę na to, że trochę mi się życie uspokoi przez czerwiec i wrócę do jakiegoś rytmu 😃

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s