Cytaty · Recenzje

“A Little Life” Hanya Yanagihara

Jak bardzo kochasz życie? Jak mocno można pokochać drugą osobę, żeby nie pozwolić jej odejść. Nigdy!

That night, once he was alone, he cried as well: not because of what he had done but because he hadn’t been successful, because he had lived after all.

Kiedy przed lekturą książki przeglądała recenzje “Małego życia” Hanyi Yanagihary, niemal wszędzie pisano, że to książka o przyjaźni między 4 mężczyznami. Dla mnie to głównie powieść o miłości dwóch mężczyzn, którzy nie potrafią bez siebie poprawnie funkcjonować. Którzy potrzebują siebie nawzajem jak powietrza, a gdy jednego nie ma, przechodzą w bezdech, pół-życie, które nabierze pełnych walorów, gdy partner wróci.


They all—Malcolm with his houses, Willem with his girlfriends, JB with his paints, he with his razors—sought comfort, something that was theirs alone, something to hold off the terrifying largeness, the impossibility, of the world, of the relentlessness of its minutes, its hours, its days.

Zarówno przyjaźń, jak i miłość to nie są łatwe zagadnienia. Przyjaźń wymaga poświęceń, choć przyjaciel wcale tak by tego nie nazwał, wzajemnego szacunku, a czasem niedopowiedzeń. U Juda i Willema tych niedopowiedzeń było całe mnóstwo. Choć Willem wiedział o Jude najwięcej z całej grupki ich przyjaciół, to jednocześnie nie wiedział nic. Jude przeszedł w życiu tak niebywałą traumę, że nie potrafił się z niej zwierzyć nawet najlepszemu przyjacielowi. A wierzcie mi, że próbował. Każde kolejne nacięcie na jego przedramionach, to kolejna próba wyrzucenia tego z siebie, podzielenia się bólem z ukochaną osobą. Były ich setki. Jude zawsze chodził w koszulkach z długim rękawem.

If it had been anyone else, he told himself, he wouldn’t have hesitated. He would have demanded answers, he would have called mutual friends, he would have sat him down and yelled and pleaded and threatened until a confession was extracted. But this was part of the deal when you were friends with Jude: he knew it, Andy knew it, they all knew it. You let things slide that your instincts told you not to, you scooted around the edges of your suspicions. You understood that proof of your friendship lay in keeping your distance, in accepting what was told you, in turning and walking away when the door was shut in your face instead of trying to force it open again.

Jude to młody prawnik z problemami zdrowotnymi i emocjonalnymi. Willem, początkujący aktor. Zaraz po szkole zamieszkali razem w nieciekawym mieszkanku na Lispenser Street w Nowym Jorku. Pomagają im JB, artysta malarz oraz Malcolm, architekt, dzięki któremu spelunka nabrała trochę lepszych kształtów. Przez powieść przewija się jeszcze mnóstwo innych postaci, ale to oni są osią tej opowieści. Choć bohaterami są mężczyźni, a kobiety tylko blado przewijają się w cieniu, nie spodziewajcie się mocnej męskiej prozy. To powieść bardzo delikatna, mimo, swoich, momentami bardzo tragicznych wydarzeń. Powiedziałabym, że wręcz ulotna, bo choć ma 720 stron, nakreślona jest jakby delikatną siatką wspomnień. A jednocześnie bardzo mocna, bo to, co przydarzyło się Jude’owi jest chyba najokrutniejszą z zabaw Boga.

With each day he trusted Harold a little more, and at times he wondered if he was making the same mistake again. Was it better to trust or better to be wary? Could you have a real friendship if some part of you was always expecting betrayal?

Nie sposób opisać przebiegu wydarzeń i relacji między poszczególnymi bohaterami, nie mam zamiaru uraczyć Was obszerną recenzją. Chciałam Wam tylko przekazać, że to najlepsza książka, jaką czytałam w tym roku i bardzo, bardzo chciałabym, żebyście i Wy ją poznali.

“Małe życia” pochłonęły mnie na trzy tygodnie. Czyta się jak niekończącą się opowieść. Strona po stronie coraz bardziej zafascynowana tym, co się dzieje, nie mogłam jej odłożyć. A musiałam. Nie dlatego, że obowiązki wzywały, ale dlatego, że po pewnych fragmentach należało się zatrzymać, odetchnąć. Książkę dostałam w ramach bibliotecznego klubu książki i jutro muszę ją oddać. Bardzo nie chcę się z nią rozstawać. Lubię na nią patrzeć.

My life, he will think, my life. But he won’t be able to think beyond this, and he will keep repeating the words to himself—part chant, part curse, part reassurance—as he slips into that other world that he visits when he is in such pain, that world he knows is never far from his own but that he can never remember after: My life.

http-www-pixteller-com-pdata-t-l-567693

Advertisements

20 thoughts on ““A Little Life” Hanya Yanagihara

      1. Okazuje się, że bardzo dużo ludzi jeszcze jej nie czytało, a tylko ma w planach, więc nie jesteś sama. To książka na spokojniejszy czas, więc jeśli czujesz, że jeszcze nie teraz to rzeczywiście, może lepiej poczekać na taki np. okres poświąteczny, jeśli nie planujesz setek wizyt i imprez na ten czas 🙂

        Like

  1. Masz rację – to nie jest powieść o przyjaźni czterech mężczyzn, bo już po około stu stronach Malcoml i JB stają się bohaterami pobocznymi. Ale nie nazwałabym też tego powieścią o miłości Willema i Jude’a. Moim zdaniem to powieść o przyjaźni pomiędzy Willemem, a Judem, w tym właśnie jest wspaniała, wyjątkowa, chociaż niejednokrotnie też męcząca i wykańczająca.

    Like

    1. Połączyłą ich przyjaźń, która przerodziła się w coś więcej. Według mnie, oni byli w sobie zakochani na długo zanim to odkryli, dlatego kwalifikuję do książki o miłośći. Ale masz rację, przez większość stron autorka skupiała się na przyjaźni.

      Like

      1. No tak, ale z drugiej strony ani Willem ani Jude do końca nie byli homoseksualni – Willem mówił, że on nie jest gejem, po prostu kocha Jude’a, Jude z kolei mówił, że kocha Willema, bo tylko on jest mu na tyle bliski. W moim odczuciu to była bardziej przyjaźń niż miłość, chociaż niewątpliwie się kochali. 🙂

        Like

      2. Willem był biseksualny. Z Judem sprawa jest dziwniejsza, bo sypiał z mężczyznami, choć nie odczuwał z tego żadnych przyjemności. Natomiast zakochał się w mężczyźnie, a to dla mnie jest jednoznaczne. 🙂 Przyjaźń przerodziła się w miłość. W sumie to od jednego do drugiego bardzo niedaleko 🙂

        Like

      3. Z tą biseksualnością Willema to nie jest taka łatwa sprawa – jak wspominał, to na studiach próbował różnych rzeczy, ale później tylko dziewczyny (“Willem with his girlfriends”), a faktycznie pokochał Jude’a. Masz rację, te granice gdzieś się zatarły 🙂

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s