Recenzje

Małgorzata Musierowicz “Feblik” (Jeżycjada #21)

Feblik – daw. «sympatia do kogoś», jak podaje internetowy słownik PWN. Małgorzata Musierowicz w swojej najnowszej książce “Feblik” tłumaczy słowo jako słabość. Do takowej przyznał się niegdyś Ignaś Borejko, teraz już dziewiętnastoletni, a przedmiotem tejże słabostki była Agnieszka, koleżanka z ławki. Kiedy w gimnazjum wzgardziła jego uczuciem i wierszami, Ignacy zniechęcił się do niej, ale nigdy nie przestał lubić. Teraz, po latach i dzięki zupełnie przypadkowemu spotkaniu, to uczucie zaczyna znów kiełkować. Ignacy ma właśnie złamane serce po turbulencjach niejakiej MacDusi. Czy uda mu się je znów poskładać w całość?

To nie jest chłopak, który narozrabia, ledwie spuścisz go z oka. Zresztą na korektę już i tak za późno. Co włożyłaś do skarbonki, to tam jest, i właśnie ten kapitał zostanie w razie czego uruchoiony. Teraz to jest dojrzały organizm z wąsami i musi sobie radzić sam.


“Feblik” zaczyna się dokładnie tam, gdzie skończyła się “Wnuczka do orzechów”, czyli poprzednia część “Jeżycjady”. Jest niemożliwie upalne lato 2013 roku, Borejkowie ratują się ucieczką na wieś, do Patrycji i Florka, a Ignaś właśnie z tej wsi wyjeżdża. A dokładniej to z innej, pobliskiej wsi, od Idy, która przebywa na letnisku u pewnej sympatycznej Dorotki (Dorotkę i jej babcie poznacie w “Wnuczce do orzechów” – polecam wpis włąsny J). Ida podrzuca Ignasia do Kostrzyna, a ten wraz z kobiałką wiśni wsiada do zatłoczonego, nieładnie pachnącego autobusu w kierunku Poznania. W autobusie natyka się na Agnieszkę, ale nie poznaje jej od razu, a ona nie chce się narzucać. Jednak, gdy dziewczyna mdleje, Ignaś nie omieszka zaprezentować się, jako rycerz – wybawiciel i od tej pory będzie się opiekował delikatną niewiastą.

Ludzie dziś właściwie nie umieją odpowiadać na miłość. W efekcie nieustannie powodują katastrofy uczuciowe i dramaty, zdolne innym zrujnować życie.

Fabularnie, nie spodziewajcie się niesamowitych zwrotów akcji ani niespodzianek. W Jeżycjadzie zupełnie nie o to chodzi. Książki Musierowicz to radość czytania sama w sobie, niezależnie od tego, co się w nich dzieje. A jest tak za sprawa sposobu w jaki pisze autorka, ciepła które emanuje z jej powieści i bohaterów, których, gdy pokocha się w pierwszej części, już nigdy nie przestaje się nimi interesować i mieć do nich słabość. Taki feblik J


Z “Feblika” dowiecie się:

– jak ładnie dorastają Ignaś i Józinek oraz co dzieje się u innych dzieci Borejków,

– czy Ignacemu seniorowi i Mili do twarzy ze starością,

– kim jest Agnieszka, co lubi, skąd się wzięła,

– jak skończyła się historia z Dorotą.

Ponadto znajdziecie tu:

– kilka moralizatorskich szkiców,

– niezwykle zajmujące rozmowy na tematy wszelakie,

– trochę poezji,

– wzruszenie i sentymentalny powrót do pierwszych części “Jeżycjady”,

– i wiele, wiele innych fajnych rzeczy J


Jeśli jeszcze nie czytałyście 21 części ulubionej serii dla młodych kobiet, w obawie, że Was zawiedzie, że to już nie to samo, co kiedyś, lub, że “się popsuło” to mogę Was zapewnić, że tym razem możecie sięgać bez obaw. Małgorzata Musierowicz słucha swoich fanów i bierze pod uwagę ich spostrzeżenia, bo w tej części wyraźnie widać powrót do dawnego stylu. Na pewno znajdzie się kilku maruderów, którzy i tak nie będą zadowoleni, na to jednak trudno poradzić. Jeśli kochasz Jeżycjadę tak jak ja, nie będziesz zawiedziona.


Jeśli w krytyce się nie mylę, będziesz to wiedział. Jeśli się mylę – tym bardziej będziesz wiedział. Jeśli krytyka jest życzliwa i szczera, weź ją pod rozwagę, może w czymś się przyda. Jeśli jest głupia lub wroga, gwiżdż na nią. W każdym wypadku rób tak, jak uważasz. Bo to jest twoje dzieło i nikt poza tobą nie ma nic do gadania.


Advertisements

7 thoughts on “Małgorzata Musierowicz “Feblik” (Jeżycjada #21)

  1. Ja na razie wciąż jestem gdzieś na 14 tomie Jeżycjady, ale na pewno w końcu poczytam dalej, bo bardzo lubię tę serię 🙂 W ogóle czytam najpierw o Ignasiu i Agnieszce i myślę sobie nieprzytomnie: “Co?! Staremu Borejko się teraz na jakieś amory zebrało, a co z Milą?” 😀 A to inny Ignaś, ufff 😀

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s