Biografia · Recenzje

“Wiktoria” Daisy Goodwin

Żyć jak królowa niekoniecznie oznacza coś pozytywnego, jak mi się kiedyś wydawało. Bycie królową oznacza ogromną odpowiedzialność, samodyscyplinę, życie pod ciągłą obserwacją, bycie nieustannie ocenianą. Czy można się do tego przygotować?


Aleksandryna Wiktoria, w domu nazywana po prostu Dryną, wychowywała się pod czujnym okiem matki niemieckiej księżniczki oraz jej kochanka Johna Conroya. Ojciec księżniczki, Edward August Hanowerski, książę Kentu, zmarł, kiedy ta miała zaledwie 8 miesięcy. Odkąd wiadomo było, że Dryna będzie następczynią tronu, miała czas na przygotowanie się do tej roli, jednak matka i jej towarzysz trzymali dziewczynę pod kloszem, zabraniając jej spotkań na dworze królewskim, czy choćby samodzielnego zejścia po schodach. Księżniczka była pod ciągłą kontrolą od najmłodszych lat i obawiała się, że jeśli jej stryj, aktualnie obejmujący tron, umrze przed jej osiemnastymi rodzinami, matka, jako regentka przejmie władzę wraz z Sir Johnem, spychając ją na dalszy plan. Szczęśliwie, stryj Wilhelm IV Hanowerski dożył jej 19 urodzin, więc księżniczka mogła w pełni objąć władzę, co też uczyniła od razu zmieniając imię na Wiktoria i przeprowadzając się z ponurego Kensington do (oszczędnie mówiąc) przestronnego pałacu Buckhingham.

Wiktoria, jako młoda królowa popełniała wiele błędów. Wyrzekła się pomocy matki i jej towarzysza, a jedyna pomoc, jaką przyjmowała, pochodziła od Lorda Melbourna, pierwszego ministra, z którym z czasem połączyło ją coś więcej niż sprawy polityczne. Różnica wieku i stanowisk nakazała jednak utrzymywać zauroczenie w statusie platonicznym.

Dla mnie, największą zagadką tej historii jest matka królowej Wiktorii. Zupełnie nie mogłam jej rozgryźć. Oddana Johnowi Conroy’owi, (a to przecież on powinien być jej oddany, jako jej sekretarz), odstawia córkę na dalszy plan, choć to od niej, od królowej wszystko zależy. Przywiązanie do Johna nie pozwala jej zauważyć, jaka krzywdę robi on córce, jak ją poniża, dyryguje, doprowadza do depresji, izoluje. I w imię czego? Miłości? Prawda jest taka, że romans księżnej i sekretarza  to tylko spekulacje, nie udowodniono im nic więcej poza przyjaźnią i bliskimi relacjami zawodowymi.

Czy Wiktoria kiedykolwiek znajdzie prawdziwą miłość? Jaką będzie królową? Czy jej lud przekona się do “dziewczynki” na tronie? Tego wszystkiego dowiecie się z powieści historycznej “Wiktoria” Daisy Goodwin, która bardzo zajmująco opisała pierwsze lata słynnej królowej. Powieść czyta się lekko i przyjemnie, a przy okazji można się dowiedzieć kilku bardzo interesujących faktów. Dla uzupełnienia obrazu: Daisy Goodwin jest również autorką scenariusza do serialu “Wiktoria” z 2016 roku.


Winę za przeczytanie tej książki (jak i wielu innych) ponosi Malita co czyta, od której dowiedziałam się o istnieniu tejże J

Advertisements

3 thoughts on ““Wiktoria” Daisy Goodwin

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s