Tess Gerritsen „I Know a Secret” (Rizzoli & Isles #12)

Na książkę nie czekałam długo, bo jakoś mi umknęło, że wychodzi kolejna część jednej z moich ulubionych serii. Ledwo zdążyłam sobie przypomnieć, że tęsknię za Jane i Maurą, ledwo zaczęłam szperać w sieci w poszukiwaniu kolejnej daty, a już dostałam wiadomość, że powieść czeka na mnie w lokalnej bibliotece. Odebrałam następnego dnia i niezwłocznie zaczęłam czytać w kawiarni piętro niżej. Ach, dziewczyny, brakowało mi Was. Waszych docinek, dziwacznych relacji, sposobu myślenia, reakcji. Choć seria Rizzoli i Isles często ocieka krwią i szokuje brutalnymi szczegółami, za każdym razem, jak sięgam po kolejny tom, czuję się jakbym wracała “do domu”.


“I Know a Secret” Tess Gerritsen to już dwunasta część serii o detektyw Jane Rizzolli i doktor Maurze Isles. Że też jeszcze mi się nie znudziła! Ale nie, ta seria nie ma prawa się nudzić. Choć pierwsza część może nie porywa od razu to każda kolejna przyprawia o dodatkowe ciarki i zapewnia doskonale spędzony czas. I tym razem nie mogło być inaczej.

Ginie młoda kobieta. Na ciele nie ma oznak traumy, trudno określić, co było przyczyną śmierci (to zadanie dla super doktor Isles). Kobiecie pośmiertnie wyłupiono oczy. Dlaczego? Kto jest sprawcą i jakie były motywy tej zbrodni? Czy film, nad którym kobieta pracowała razem z przyjaciółmi ma coś wspólnego z tym jak zginęła? Podejrzani są wszyscy. Ale czy słusznie?

Monsters came in all shapes and sizes, and the most dangerous are the ones you never suspect, the ones you think you can trust.

Przed moim ulubionym duetem nie lada zagadka. Ile błędów popełnią po drodze? Tak jak dokładniej Maurze można w pełni zaufać, tak impulsywna Jane nie raz podążyła fałszywym tropem, zawierzając intuicji. Jak będzie tym razem?

Prywatnie obie panie również mają sporo do ogarnięcia. Na horyzoncie pojawia się znajomy duchowny, którego pewnie większość fanów serii już skreśliła z wiadomych powodów. Mama i tata Rizzoli znów wkraczają na wojenną ścieżkę. Ciekawi jak to się skończy?

Dużym zakończeniem była dla mnie obecność detektywa Barry’ego Frosta. Po obejrzeniu serialu ubzdurałam sobie, że biedny Frost nie żyje również w książkowej serii. Pamiętam, że jego filmowa śmierć zrobiła na mnie ogromne wrażenie, szczególnie, gdy dowiedziałam się, że aktor grający młodego detektywa naprawdę nie żyje. W książkach ma się jednak świetnie i właśnie zabrał się za naprawianie związku z byłą żoną. I tu wkracza irytująca Jane, która, choć często potrafi się usunąć i pozwolić innym decydować za siebie (jak na przykład w przypadku sytuacji własnej mamy), tak przy Barry’m zmienia się w opiekuna i dyktatora jednocześnie, co przyznam, nie było przyjemne dla mnie, a co dopiero dla Frosta.

W ogóle Rizzoli mi trochę podpadła w tej części. Trochę za dużo popełnia głupich błędów (nawet jak na siebie). Najpierw matkowanie partnerowi, potem wpada do sali szpitalnej, gdzie akurat reanimują chorego i pyta co się stało… No helloł? Ale… no cóż, i tak mam do niej słabość.

Ach, i jeszcze jedno. Mam wrażenie, że książkowe Maura i Jane stały się aktorkami. Zaczęłam czytać dialogi ich głosami (Sasha Alexander, Angie Harmon), wyobrażać sobie ich mimikę twarzy. Nie wiem, czy to moja wina (serial oglądałam już dawno temu), że sama się sugeruję, czy może to Tess Gerritsen, jako współautorka scenariusza automatycznie połączyła wykreowane przez siebie postacie z wersjami zaadaptowanymi przez aktorki. Nie jest to z mojej strony ani przytyk, ani pochwała – zwykła obserwacja. Akceptuję, że to się mogło stać naturalnie i wcale nie twierdzę, że to źle.

Niezależnie od tych rozważań, jak zawsze zachęcam do sięgnięcia po thrillery Tess Gerritsen. Świetna rozrywka, dreszcz emocji i.. kto wie, może i Wy rozwiniecie podobną relację z tą panią, jak ja, czyli uczucie “jestem w domu” w czasie czytania.

rizzolli

Advertisements

5 thoughts on “Tess Gerritsen „I Know a Secret” (Rizzoli & Isles #12)

  1. Hej! Ja sobie kiedyś obejrzałam serial i do tej chwili nie miałam pojęcia, że te dwie panie to z książek są! (:

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s