Podsumowanie sierpnia 2017


Sierpień był dla mnie dziwnym miesiącem, jeśli chodzi o książki. Naprzemiennie, kilka czytało się bardzo płynnie i szybko, to znów inne szły tak wolno, że czytam je prawie cały miesiąc, a jeszcze nie skończyłam. Mam ostatnio bardzo dużo pracy i wiele stresów, więc podejrzewam, że to przez to niektóre książki zajmują mi tak długo, bo nie umiem się skupić i zasypiam przed 22. Najlepiej “wchodzą” mi kryminały J W tym miesiącu królują audiobooki i nowość – przekonuję się do audio po angielsku i przynajmniej w domu, gdzie nie ma tyle rozpraszaczy, staram się słuchać właśnie w tym języku.

(Poprzednie podsumowanie TUTAJ.)

W sierpniu przeczytałam:

Terry Pratchett “Ostatni kontynent” (audio)

Jane Austen “Pride and prejudice” (audio) Rearead – tym razem skończyłam, nie słuchało się źle, ale zdania sprzed dwóch lat i tak nie zmieniłam.

Lee Child “Echo Burning” t5 (audio)

Aneta Jadowska “Szamański blues”

Wojciech Kuczok “Czarna”

Clare Mackintosh “Widzę cię”

Sharon Bolton “Karuzela samobójczyń”

Tess Gerritsen “I Know a Secret”

 

Nadal czytam:

Dariusz Korytko, Judyta Watoła “Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga” Biblioteka Gazety Wyborczej 2014 – nie miałam szansy przeczytać więcej niż kilka stron.

Suzanne Rindell “The Other Typist” to książka wybrana przez bibliotekarkę, jako nasza kolejna klubowa pozycja. Zaczynamy się z paniami współklubowiczkami buntować, bo rzadko dostajemy z biblioteki dobrą książkę. Najczęściej czytamy ot, takie sobie przeciętne. Wyjątkami dla mnie były: “A Little Life”, które uwielbiam i “The Round House” Louis Erdrich.

Zachęcona “A Little Life” sięgnęłam po “The People in the Trees” Hanya Yanagihara, ale niestety, wolno idzie. Mam momenty, gdy zachwycam się jakimś fragmentem, ale na następnej stronie mój entuzjazm opada.

Uczę się robić pizzę od podstaw, dlatego podczytuję na przerwach w pracy “The Elements of Pizza: Unlocking the Secrets to World-Class Pies at Home” Kena Forkisha poleconą przez kolegę, który użyczył mi zakwasu i podpowiada w kwestii kulinarnej.

Ivan Gonczarow “Obłomow” – słucham audiobooka czytanego przez Michała Breitenwalda (nie znałam wcześniej tego lektora), ale niestety, słabo mi idzie. Powieść właściwie nie ma akcji tylko wolno snujące się rozmyślania przeplatane dialogami, więc raczej trudno mi się na niej skupić w drodze do pracy, czy na zakupach. Może jakbym słuchała w domu, w większym spokoju…

Lee Child “Without Fail” (Jack Reacher, t6) – kolejne audio, które średnio mi idzie w porównaniu do pierwszego Reachera, którego czytałam w tym miesiącu (Echo Burning). Niby ten sam lektor, a jednak poprzednią książką lepiej potrafił mnie zainteresować.

 

Kulturalnie:


Obejrzałam świetne musical na podstawie książki Franka McCourta “Angela’s Ashes”. Poszłam sama, bo mąż musiał się uczyć, a koleżanki nie mogły, więc z dnia na dzień kupiłam bilet i poszłam bez skrupułów. Nie żałuję ani trochę i jak znów nadarzy się okazja to też mogę iść sama.


Tym razem już z mężem, również w Belfast Opera House, widziałam “The Sister Act”, również musical, o który męczyłam małżonka od ponad roku, a już od 8 miesięcy miałam bilety (prezent od wyżej wymienionego). Rewelacyjne, przezabawne, muzycznie wspaniałe. Poszłabym jeszcze raz J


Tuż pod domem mamy teraz taki przyjemny skwerek, gdzie sporo się ostatnio dzieje. Jednym w większych przedsięwzięć było postawienie Big Top, czyli wielkiego pasiastego cyrkowego namiotu, gdzie odbywały się koncerty, kabarety i… no cyrk właśnie. Od wieków nie byłam w cyrku choćby z tego powodu, że nie aprobowałam męczenia zwierząt. Ale odkąd przestali takowe wykorzystywać, kusiło, żeby się wybrać. Uwielbiam podniebne akrobacje i choć na przykład klauni w ogóle mnie nie śmieszą, a raczej żenują, postanowiłam wyciągnąć męża i na to wydarzenie. Tym bardziej, że zdążyłam wcześniej poznać założycielkę rodzinnego cyrku, który tego dnia występował.

Na koniec, w ramach mojego drugiego ulubionego po książkach hobby, wybrałam się na mały Fine and Dandy Market, gdzie były naprawdę piękne rzeczy, wszystko ręcznie robione. A najbardziej urzekło mnie stoisko The Hairy Potter, gdzie można było znaleźć różdżki, kubki, zawieszki itp.

Ach! I jeszcze kupiłam bilety na sztukę “The Secret Diary of Adrian Mole, Aged 13 ¾” w MAC w Belfaście. Ale to dopiero na październik.

 

Poza tym:

W związku z rychłą przeprowadzką zaczęłam pakować książki. Ofoliowałam, zawiązałam, ale tak naprawdę większość czasu spędziłam na oglądaniu ich i decydowaniu, co czytać jako następne (nigdy się nie sprawdza :D) Udało się zapakować może z jedną dziesiątą moich tutejszych zbiorów…

 

Nowe nabytki:


John Fowles “The Magus’

Ann Patchett “Bel Canto”

Paul Torday “Salmon Fishing in the Yemen”

Stephen King “Four Past Midnight””

Julian Fellowes “Belgravia”

Miss Anna Dean “A Moment of Silence”, “A Women of Consequence”, “A Gentelman of Fortune”


Advertisements

3 thoughts on “Podsumowanie sierpnia 2017

  1. “Belcanto” to jedna moich ulubionych książek wszechczasów.
    “The People in the Trees” jestem bardzo ciekawa. “A Little Life” bardzo mi się podobało, choć nie była to łatwa lektura.

    P.S. Bolton ma na imię Sharon. Chyba że to jakaś inna. 😉

    Like

    1. Ha! Masz rację z tą Sharon 😀
      “The People in the Trees” na pewno może się spodobać. Ja żałuję, że nie sięgnęłam po tę książkę w spokojniejszym dla mnie czasie, żeby ją bardziej docenić. Ale obecnie doceniam tylko “lekkie”, kryminalne lub trupiaste.

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s